"Ojcze nasz, któryś jest w kosmosie..."

No no -całkiem ciekawe artykulisko :)



Zgadzam się - ciekawy. Nie rozumiem jednak, dlaczego przedstawione w nim
fakty miałyby w jakikolwiek sposób spowodować odejście ludzkości od
wszystkich obecnie istniejących religii.

Generalnie największe religie świata zakładają, że:

1. Istnieje Bóg, stwórca wszystkiego, co jesteśmy zdolni postrzegać (i
czego nie jesteśmy zdolni postrzegać). Za to, że człowiek został przezeń
stworzony, wypadałoby Go uwielbiać.
2. Mamy żyć w taki sposób, aby czynić dobro i nie czynić zła.

Niech mi ktoś teraz powie - co do powyższego ma fakt istnienia lub nie
obcych, pozaziemskich cywilizacji?

Analogicznie,

Można zapytać - co do powyższego ma fakt, że ziemia nie jest płaska i
nie spoczywa na trzech krokodylach, lecz jest planetą w Układzie Słonecznym?

Można zapytać - co do powyższego ma fakt, że można sklonować człowieka i
za jakiś czas być może rozszyfrujemy nasz genom?

Odpowiedź - NIC. Bo -wracając do tematu- nawet jeśli obca cywilizacja
ukaże się nam w sposób bezsporny, niepodważalny i nieprzedyskutowywalny,
nie będzie to miało nic wspólnego z tym, że wierzymy lub nie. Tak samo
nie okaże się nagle, że należy czynić samo zło, a tępić dobro.

Dlatego też dziwię się, że Bernatowicz wysyła list do Papieża w tej
sprawie. Bo równie dobrze Papież mógłby się wypowiedzieć, co myśli na
temat czarnych dziur, wirusów, nowotworów i innych odkryć.


     

  "Ojcze nasz, któryś jest w kosmosie..."

| No no -całkiem ciekawe artykulisko :)

Zgadzam się - ciekawy. Nie rozumiem jednak, dlaczego przedstawione w
nim fakty miałyby w jakikolwiek sposób spowodować odejście ludzkości
od wszystkich obecnie istniejących religii.

Generalnie największe religie świata zakładają, że:

1. Istnieje Bóg, stwórca wszystkiego, co jesteśmy zdolni postrzegać (i
czego nie jesteśmy zdolni postrzegać). Za to, że człowiek został
przezeń stworzony, wypadałoby Go uwielbiać.
2. Mamy żyć w taki sposób, aby czynić dobro i nie czynić zła.

Niech mi ktoś teraz powie - co do powyższego ma fakt istnienia lub nie
obcych, pozaziemskich cywilizacji?



Katolicy zakladaja ze czlowiek jest korona stworzenia(tylko on ma
niesmiertelna dusze itd.). A zalozenia tego wychodzi tez co jest dobe a co
zle, na przyklad zabijanie zwierzat jest ok.
Pojawienie sie istot rownych czlowiekowi moze ten obraz zaburzyc.
Pozdrawiam


  "Ojcze nasz, któryś jest w kosmosie..."

| No no -całkiem ciekawe artykulisko :)

| Zgadzam się - ciekawy. Nie rozumiem jednak, dlaczego przedstawione w
| nim fakty miałyby w jakikolwiek sposób spowodować odejście ludzkości
| od wszystkich obecnie istniejących religii.

| Generalnie największe religie świata zakładają, że:

| 1. Istnieje Bóg, stwórca wszystkiego, co jesteśmy zdolni postrzegać (i
| czego nie jesteśmy zdolni postrzegać). Za to, że człowiek został
| przezeń stworzony, wypadałoby Go uwielbiać.
| 2. Mamy żyć w taki sposób, aby czynić dobro i nie czynić zła.

| Niech mi ktoś teraz powie - co do powyższego ma fakt istnienia lub nie
| obcych, pozaziemskich cywilizacji?

Katolicy zakladaja ze czlowiek jest korona stworzenia(tylko on ma
niesmiertelna dusze itd.). A zalozenia tego wychodzi tez co jest dobe a co
zle, na przyklad zabijanie zwierzat jest ok.
Pojawienie sie istot rownych czlowiekowi moze ten obraz zaburzyc.



A co z możliwością istnienia istot wyższych /intelektualnie, moralnie,
duchowo, cywilizacyjnie/ niż człowiek? Coś jak "aniołowie"? ;D


  "Ojcze nasz, któryś jest w kosmosie..."


| No no -całkiem ciekawe artykulisko :)

| Zgadzam się - ciekawy. Nie rozumiem jednak, dlaczego przedstawione
| w nim fakty miałyby w jakikolwiek sposób spowodować odejście
| ludzkości od wszystkich obecnie istniejących religii.

| Generalnie największe religie świata zakładają, że:

| 1. Istnieje Bóg, stwórca wszystkiego, co jesteśmy zdolni postrzegać
| (i czego nie jesteśmy zdolni postrzegać). Za to, że człowiek został
| przezeń stworzony, wypadałoby Go uwielbiać.
| 2. Mamy żyć w taki sposób, aby czynić dobro i nie czynić zła.

| Niech mi ktoś teraz powie - co do powyższego ma fakt istnienia lub
| nie obcych, pozaziemskich cywilizacji?

| Katolicy zakladaja ze czlowiek jest korona stworzenia(tylko on ma
| niesmiertelna dusze itd.). A zalozenia tego wychodzi tez co jest dobe
| a co zle, na przyklad zabijanie zwierzat jest ok.
| Pojawienie sie istot rownych czlowiekowi moze ten obraz zaburzyc.

A co z możliwością istnienia istot wyższych /intelektualnie, moralnie,
duchowo, cywilizacyjnie/ niż człowiek? Coś jak "aniołowie"? ;D



Aniolowie zdaje sie ze w kk sa istotami niematerialnymi, niemaja cial, choc  
w Bibli widac przypadki materializacji aniolow. Czlowiek wlasnie o cialo
jest lepszy od aniolow.
W wypadku gdyby obcy przybyli mogli by sie podac za aniolow, a wtedy czesc
religi by upadla.
Pozdrawiam


     

  Co ludzie robią z wiarą.
Grendel, Czyli największe religie jakie znamy sprowadzają się do terroru i zabronienia wolnomyślicielstwa.
Pytam się jeszcze raz. Po co to komu ?

pozatym nawet na terenach wspomnianych przez Ciebie indian które dość późno zetknęły się z naszą kultura i wiarą istniały okrutne mordy rytualne


Tutaj bym się nie zgodził. Indianie południowo amerykańscy chyba najczęściej wykożystywali charcowników. Czyli wystawiali po 1 wojowniku. Plemie z którego wywodził się przegrany dostarzało zwycięscom ileś tam ludzi. Co i tak wynosiło mniej ofiar niż w normalnej bitwie.

Pozatym wydaje mi się że te rytualne morderstwa wywodzą się z głodu, a nie chodziło w nich o wiarę tylko przetrwanie populacji.

  Moje poglądy inne niż reszty...
To niestety nie może być nazwane religią. Jest to raczej mitologia. Zaczyna się jak wszystkie mitologie:

Na początku był chaos..., Na początku było słowo..., itd. Raczej nic konstruktywnego z tego nie będzie.

Jakbyś miał "trochę" więcej talentu pisarskiego, to może mógłbyś zarobić na wydanej książce. Pod warunkiem, że Twa historia trzymałaby się kupy.

Prochu tu nie wymyśliłeś.

O tym, że jest to wielką klapą i zwykłym wymysłem może świadczyć fakt, że usiłujesz zacząć od nazw. Zaczynasz od nazywania religii...
Największe religie najpierw powstawały dopiero po pewnym czasie do tego dodawano nazwę.
Brakuje tutaj również filozofii. Od razu chcesz po mitologii - która nie mówi nam jeszcze zbyt wiele o Twym bogu nauczyć nas się modlić? Moim zdaniem bujda grubymi nićmi szyta.

  Religia
mi sie nie podoba ze ktos kto nie wierzy przekonuje do tego co czuje innych bo to juz nie jest rozmowa...... ja staram sie szanowac innych i ich przekonania przeczytalam biblie jako lekture moim zdaniem w naszym swiecie obowaiazkowa i nie potraktowalam jej na powaznie bo nie mialam do tego odwagi. co do innych ksiazek o religii to polecam podstawy taki tytul jak np. najwieksze religie swiata a nie zaglebianie sie w poszczegolne ksiazki nawet nie wiedzac po co .... chociaz nie, niech kazdy robi co chce i niech tu wroci rozmowa, o tym co czujemy i dlaczego wierzymy a nie o tym ze ty powinienes wierzyc w to a nie w to ...

  dlaczego ten Bóg a nie inny?
Skoro chodzi o Adonai (judaizm) czy Allah (islam) to nie ulega wątpliwości, że jest to TEN SAM BÓG OJCIEC. Łączący trzy największe religie świata.



Tak jest. Tylko np. w islamie ten Bóg może być inaczej odbierany, inne jest też prawo i to chyba różni te religie. Bóg jest tylko jeden, niepodzielny, jeden dla wszystkich, to też ukazał w Jezusie, który umarł za wszystkich: za Żydów, za wierzących w Allaha czy nawet protestantów. Nawet za tych, którzy nie poznali Boga lub oddalili się od Niego.

Pozdrawiam.

  Niesmiali, a religijnosc... - test
Paganism 83%
agnosticism 71%
Satanism 67%
Buddhism 63%
atheism 54%
Islam 42%
Hinduism 33%
Judaism 29%
Christianity 8%

hmm... 5 pierwszych rozumiem, tylko w nieco innej kolejności (choć pytania ewidentnie odnoszace sie do poganizmu strasznie naciągane), 2 ostatnie też, tylko Islam za wysoko (w innym teście 4 najwieksze religie miały ponizej 20 %)

  duchowy wymiar ślubu

A co z wielobóstwem?

Szczególnie, żeby chronić innowierców? A wojny religijne, przymusowe "nawrócenia"?
Użyłaś ogólnikowych zdań, które kłócą się ze stanem faktycznym.



Fakt, to są ogólniki, ale jest w nich dużo prawdy, największe religie świata opierają się dzisiaj na wierze w jednego Boga. A wyjątek potwierdza regułę.
Nawracanie było zawsze tylko pretekstem do wojen, a nie rzeczywistym celem.

  Prawo do eutanazji
W ostatnim czasie zaczęto w Polsce dyskutować o prawie do eutanazji. Wszystko zaczęło się praktycznie od głośnej sprawy pewnej włoskiej rodziny która zdecydowała się odciąć swoją córkę, będącą w ciężkim stanie od kilkunastu lat, od żywienia pozaustrojowego.
Niedługo po tych tragicznych, jakby na to nie patrzeć, wydarzeniach podniósł się głos ażeby w Polsce wprowadzić prawo zezwalające na przeprowadzenie eutanazji. W jednym z programów telewizyjnych, pewna kobieta, opowiadała jak trudno jest jej patrzeć na syna, który jest według niej sztucznie utrzymywany przy życiu. Zdesperowana kobieta nawoływała polityków o umożliwienie skrócenia męki jej syna…

Powstaje pytanie: czy należy wprowadzić prawo umożliwiające w takich ciężkich, nieuleczalnych przypadkach dokonanie na danej osobie eutanazji?

Pojawia się tutaj problem etyczny, który jest bardzo trudno rozstrzygnąć. Właściwie największe religie na świecie potępiają eutanazję samą w sobie. Warto tu jednak wspomnieć iż Jan Paweł II w swojej encyklice „Evangelium Vitae” po odrzuceniu eutanazji, oddzielił od niej decyzję o rezygnacji z „uporczywej terapii”.
Jak to rozumieć? Czy jest to faktycznie najlepsze rozwiązanie? Co sądzicie o eutanazji?

  Wiara/Religia/Kościół
A mis ie wydaje, ze najwieksze religie monoteistyczne swiata wierzą w tego samego Boga
(teraz moge sie narazic na spalen ie mojej szopy przez muzuuman, ale
Allach=Jahwe)
Muzzumanie wierzą w to, ze Jezus był prorokiem i w to co mowil
chrzescijanie wierzą w tego samego Boga co Żydzi
jahwe objawił się w tym samym czasie Mojzeszowi, kiedy Aton Echnatonowi I (moze znany wam ejst gościu)
jednak wiara w Atona sie nie przyjeła w Egipcie, wiec zapomniano o Echnatonie.
W kazdym razie wszytskie duze roeligie monoteistyczne swiata wierza w tego samego Boga. Tylko inaczej okazują wiarę.

  Niepokonany
Zaczne moze od tego, ze wszyscy moi znajomi modla sie za papieza. Ateisci klekali, niedowiarki pobiegly do kosciola, zarliwi katolicy wyciagneli rozance. Czemu? Z samolubnosci?

Owszem, jestesmy samolubni - nie chcemy stracic naszego przewodnika i kaplana, czlowieka, ktory zrobil samodzielnie wiecej niz ONZ (cholerne darmozjady!) podczas calego swego istnienia. Czlowieka, ktory pogodzil najwieksze religie swiata dzieki charyzmie swojej osoby i przeslaniu pokoju i braterstwa. Katolicy, protestanci, prawoslawni, mumuzlmanie, zydzi... On pierwszy nazwal nas wszystkich bracmi.

Gdy go zabraknie, co MY zrobimy? Kto nas poprowadzi? Kto bedzie naszym sumieniem i glosem milosci?

Kto za nas sie pomodli?

Papiez Pielgrzym, Biskup Rzymu, Jan Pawel II, Karol Wojtyla - osoba, ktora nie ma odpowiednika w historii i watpliwe, by kiedykolwiek miala.

Niech Bog zadecyduje o jego losie - On wie najlepiej, co robic. Ja plakac nie bede - papiez by tego nie chcial. On chcialby bysmy sie kochali jak bracia i siostry, a nie smucili umierajacym starcem. On nigdy nie myslal o sobie, zawsze troszczyl sie o innych.

Jesli to ma byc koniec tego czlowieka, to jednego jestem pewien - trafi prosto do nieba. Ale mimo to bede sie modlil za niego dalej - dziekowal Bogu za apostola ludzkich serc. Dziekowal, ze swiat dostal Jana Pawla II. Dziekowal, ze jest z nami tak dlugo.

Ecce homo...

  Kościół Katolicki
Primo: jaki to jest odpowiedni wiek?


15-16 lat powinien już wybrać.

Secundo: nie zapoznasz go ze wszystkimi religiami, bo to niemożliwe. Na świecie religii jest bez liku i nie ma człowieka, który byłby w stanie przedstawić je wszystkie choćby ogólnikowo. A jesli chcesz komuś przedstawiać wiary na zasadzie "wybierz sobie, która jest najlepsza", to musisz wejść w szczegóły każdej religii.


Oczywiście nie będę dziecka zapoznawał z wierzeniami plemiennymi Murzynów Bantu, chodziło mi o największe religie :)

  Koniec Świata
Nostradamus przepowiedział I i II wojne światową, użycie bomby atomowej.



Tak się składa, że miałem zadanie na filozofię na temat Nostradamusa i wszystkie te jego przepowiednie są mało kompletne. Jego główne założenia to wielki międzynarodowy konflikt - to niby była II wojna światowa, drugie jego stwierdzenie to, że dwaj bliźniacy padną - czyli niby zniszczenie WTC (choć ja bym pod to podjął koniec rządów Kaczyńskich w Polsce ) no i jedyny konkret, że stolica apostolska będzie czarna - czyli czarny papież. Jedyny konkret, który się jeszcze nie sprawdził choć było blisko. No jeszcze jeden punkt - nadejście antychrysta, który zniszczy trzech. Pytanie jakich trzech? Co to ma być mocarstwa, trzy największe religie. Pamiętam z tego programu na tvn-nie "Strefa 11", że ten antychryst ma złożyć ofiarę w świątyni w Jerozolimę. Jak dla mnie lekko zbyt ogólne te przepowiednie.

  Rozmowy religijne
jewgienij,
Oczywiście, logiczna argumentacja.
Zatem mamy tysiące wierzeń i zadanie polegajace na wyborze prawdziwego. Jedyne kryterium to kryterium skuteczności. Inaczej mówiąc: prawdziwy Bóg nie dopuści do tego aby wiara w niego zaniknęła a jego imie uległo zapomnieniu. W ten sposób możemy odfajkowac wierzenia które nie przetrwały do naszych czasów. Na scenie pozostają największe religie i okazuje się, że spośród dwóch najwiekszych obie mówią o tym samym Bogu. To trochę zmienia postać sprawy.

  co złego zrobili mi żydzi?
A mi Żyd nie pozwolił zwyczajnie wrócić po spacwerze do domu.
Przypadkiem spotkałem miłego Żydowinę. Idę sobie z kobietą ze spaceru, kiedy dziewczyna zauważa kumpelę nękaną przez jakiegoś dziadka historią jakąś, jakoże dziadunio miał rożek na głowie pomyślałem - weteran. Pewnie jęczy jej o żydokomunie i drugiej wojnie, czego to pod bitwą pod Pierdziszewem Wielkim nie dokonano(mnie się zdarza taką starsza osobę napotkać po kilka razy do roku, z reguły opowiada o tym jak piękne są Kresy i Wilno, i strasznie mnie to wkurwia, bo jesli mu się Gdańsk nie podoba niech wypierdala), podchodzimy, patrzę, a tam na piersi przypinka ISRAEL i ten ich zabawny taki świecznik. I zaczynam z nim rozmawiać, w końcu się spytałem o "niech krew ta spłynie na nas i nasze dzieci" czyli śmierć Jezusa i winę Żydów. To mi dziadzio odpowiada - że holocaust jest wg. jego wiary oczyszczeniem z tego grzechu. Żeby było zabawniej, cały czas odwoływał się do Nowego Testamentu. Mówił o tym że największe religie to największe sekty, że był w Jedwabnem i spytano się go o to samo co ja jego, tylko że agresywniej, że u niego Biblia to najważniejsza księga w domu, że Żydzi muszą biblię znać bo inaczej wszyscy ich pożrą. W końcu dowiedziałem się uważa się on za Polaka, patriotę że jest Żydem który uznaje Stary Testament i Nowy Testament. Cały czas cytował różne dziwne słowa po hebrajsku. W gruncie rzeczy, miły starszy człowiek, który nie ma do kogo się odezwać i głupieje na starość więc gada z ludźmi na ulicach.

  Religia a polityka
Nie dla wszystkich religii człowiek był najważniejszy. W imię religii zabito miliony ludzi zarówno tych którzy byli za jak i tych którzy byli przeciw. Życie w przeszłości nie miało wielkiej wartości.
Myślę, że największe religie wyciągnęły z tego wnioski.
Również judaizm na początku nie był taki wspaniały dla człowieka. Obowiązywały tam surowe kary.
Dlatego na jego bazie stworzono nowy odłam - chrześcijaństwo, w którym wyeliminowano błędy judaizmu.
Myślę, że jeżeli chrześcijaństwo nie nadąży za dobrymi dla człowieka zmianami, to powstanie wówczas nowa religia. Cóż jednak lepszego niż miłość jednego człowieka do drugiego może zaoferować?

Można nie zgodzić się z istnieniem Boga, lecz nie można nie zgodzić się z prawami, które są przekazywane przez wielkie religie. Prawa te chronią człowieka przed manipulacjami oszustów, którzy dla własnych korzyści lub korzyści określonych grup chcą człowieka wykorzystać.

Karol Marks pisał:
"Religia jest ulgą dla udręczonego stworzenia, sercem w świecie pozbawionym serca i duszą pośród bezdusznych warunków. Religia jest opium ludu."

Niech to będzie opium. Niech człowiek będzie przy tym wartością samą w sobie. Nie można pozbawić go wszelkich uczuć.

  Antysemityzm
A ja Wam powiem że przypadkiem spotkałem miłego Żydowinę. Idę sobie z kobietą na spacer i mamy wracać, kiedy dziewczyna zauważa kumpelę nękaną przez jakiegoś dziadka historią jakąś, jakoże dziadunio miał rożek na głowie pomyślałem - weteran. Pewnie jęczy jej o żydokomunie i drugiej wojnie, czego to pod bitwą pod Pierdziszewem Wielkim nie dokonano(mnie się zdarza taką starsza osobę napotkać po kilka razy do roku), podchodzimy, patrzę, a tam na piersi przypinka ISRAEL i ten ich zabawny taki świecznik. I zaczynam z nim rozmawiać, w końcu się spytałem o "niech krew ta spłynie na nas i nasze dzieci" czyli śmierć Jezusa i winę Żydów. To mi dziadzio odpowiada - że holocaust jest wg. jego wiary oczyszczeniem z tego grzechu. Żeby było zabawniej, cały czas odwoływał się do Nowego Testamentu. Mówił o tym że największe religie to największe sekty, że był w Jedwabnem i spytano się go o to samo co ja jego, tylko że agresywniej, że u niego Biblia to najważniejsza księga w domu, że Żydzi muszą biblię znać bo inaczej wszyscy ich pożrą. W końcu dowiedziałem się uważa się on za Polaka, patriotę że jest Żydem który uznaje Stary Testament i Nowy Testament. Cały czas cytował różne dziwne słowa po hebrajsku. W gruncie rzeczy, miły starszy człowiek, który nie ma do kogo się odezwać i głupieje na starość więc gada z ludźmi na ulicach.

  Poza Kościołem nie ma ZBAWIENIA
Dlatego hmmm... czy skoro ponoc jest JEDEN Bog to czy wszyscy, ktorzy wierza w JEDNEGO Boga nie moga sie tolerowac? Bez znaczenia jakiego sa wyznania? Przeciez to jest JEDEN i TEN SAM Bog.

Jezeli chodzi 3 najwieksze religie, ktore wierza w jedngo Boga, tego samego, to jest problem nie w religii, ale w ludziach. Tutaj najwieksze zarzucy sa [przeciewko Muzulmanom ale to nie ich wina, nie ludzi tych zwyklych ale tych co stoja na czele ich religii. Oni interpretuja Koran "troche" na swoj sposob, tak jak im wygodnie. Troche odchodzimy od tematu dyskusji. Dzichad to jak dobrze pamietam nie swieta wojna, a 5 najwazniejszych przykazac w Islamie.

  NOP Pabianice.
Zależy jak to rozumiesz. Na przykład jeżeli chodzi o "religie" sekciarskie, pokroju Hare Kriszna czy Himavanti czy jakiekolwiek inne satanistyczne bądź nastawione na zyski i ogłupiające ludzi( przykład Dobrej Nowiny w Pabianicach i aferze jaka wokół nich powstała)to jesteśmy im stanowczo przeciwni. A jeżeli chodzi Ci o te największe religie, cóż można prowadzić jakiś tam dialog, mniej lub bardziej się nawzajem szanować ale żeby to nie wyglądało jak dzisiejszy ekumenizm. Wielu z Nas uważa że sobór watykański II był błędem ale to juz temat na inna dyskusję. Dobrym przykładem mogą tu osoby działające w Ruchu Narodowym a nie będące katolikami. Są to ateiści albo rodzimowiercy. Oni szanują Naszą religie a my ich wyznania. A co do wolności wyznania, nikomu nie nakazuję być katolikiem, niech sam wybierze ale niech nie przybiera to formy amerykańskiej gdzie każdy może stworzyć sobie kościół i być "prorokiem" np. kościół maradony czy scjentolodzy

  NOP Pabianice.
Zależy jak to rozumiesz. Na przykład jeżeli chodzi o "religie" sekciarskie, pokroju Hare Kriszna czy Himavanti czy jakiekolwiek inne satanistyczne bądź nastawione na zyski i ogłupiające ludzi( przykład Dobrej Nowiny w Pabianicach i aferze jaka wokół nich powstała)to jesteśmy im stanowczo przeciwni. A jeżeli chodzi Ci o te największe religie, cóż można prowadzić jakiś tam dialog, mniej lub bardziej się nawzajem szanować ale żeby to nie wyglądało jak dzisiejszy ekumenizm. Wielu z Nas uważa że sobór watykański II był błędem ale to juz temat na inna dyskusję. Dobrym przykładem mogą tu osoby działające w Ruchu Narodowym a nie będące katolikami. Są to ateiści albo rodzimowiercy. Oni szanują Naszą religie a my ich wyznania. A co do wolności wyznania, nikomu nie nakazuję być katolikiem, niech sam wybierze ale niech nie przybiera to formy amerykańskiej gdzie każdy może stworzyć sobie kościół i być "prorokiem" np. kościół maradony czy scjentolodzy


Chodziło mi oczywiście o te wielkie religie typu Judaizm czy Islam .Sekt także nie lubię.

  Sala wykładów
- No więc... trzy największe religie świata to Chrześcijaństwo, Islam i Hinduizm.

-Chrześcijaństwo i Islam to religie monoteistyczne, czyli takie w których wierzy się w jednego boga. Hinduizm jest religią politeistyczną, czyli wierzy się w wielu bogów... jakieś pytania? Przechodzimy do innych religi?

  Ludzka głupota nie do zniesienia
Było, odsyłam to chrztu Jezusa w rzece Jordan, poza tym, niejeden raz znajdujemy w Biblii odniesienie, że Osoba Boska składa się z 3 osób (istnień? bytów wyższych?) - Ojca, Syna i Ducha. O nieścisłości nie może być mowy.



Alez może być mowa, i to jak najbardziej.
Biblia była wiele razy modyfikowana, część treści z niej usunięto, część dopisano.
Nie warto wierzyć we wszystko co kryje w sobie Dobra Księga.

A tak od siebie dodam najjaskrawszy przykład głupoty: wszelkie religie z katolicką oraz islamem na czele.


Na prosby o wytłumaczenie podałes kilka teorii zaczerpniętych z książki pana Browna. Nic więcej, nic mniej.
Ja równiez skłaniam sie do dania wiary w niektóre z opisanych tam wydarzeń, ale nie do tego stopnia by największe religie świata nazywać głupotą. Głupota to wg. mnie ludzie którzy w imię religii zdolni są do wszystkiego i bezprzykładnie wierza w to co im mówi ich religijny guru ( Radio Maryja, siakis nawiedzony prorok itp. )

  2012, USA, WTC, UFO, Przepowiednie, Titor etc. - połączenie?
jak dla mnie to wszystko ma sens co do pewnych szczegułów jednak one są nieistotne (pochodzenie titora nie jest istotne lecz jego rola w tym wszystkim)

btw. samoloty były upozorowane, to prawie niemozliwe aby specjalnie wzmacniany gmach jakim było WTC rozpadło się od kilka samolotów, sami architekci mówili że WTC miało wiele zapasowych i wzmacnianych belek i że same samoloty mogłyby tylko uderzyć ale nie zniszczyć
na wielu zdjeciach też widać że były detonowane ładunki tak więc sądze że łądunki niszczyły podpory a samoloty przewracały tylko budynki

co do pentagonu, jeśli nie było widać samolotu (gdzieś tutaj albo na innym forum) jest zdjecie nawet na którym widać rzekome uderzenie "samolotu" jednak jego samego tam nie ma, nawet ogona, tak więc to musiał być podstawiony łądunek wybuchowy
USA chciało sprowokować wojnę na bliskim wschodzie.

w pewnych przekazach chanellingowych czytałem że na bliskim wschodzie jest coś jakby brama dzięki której obcy mogli łątwiej się dostawać na naszą palnetę i tam są prawdopodobnie podziemne miasta ze skrywaną wiedzą !! np nowe napędy, bronie etc.
przypuszczam ze USA chciało to zdobyć, jednak bardziej prawdopodobne jest to że te maista są w Iranie gdzieś w górach i dlatego Irak to przyczułek desantowy

aha i w przełśaniu pisało że to dlatego w tamtym rejonie powstały największe religie

  Coś na poprawę humoru
Skoro ostatnio był żart współczesny, to teraz przytoczę coś z czasów minionych (ponoć jest moda na peerel).

Pytanie wówczas brzmiało:
"Jakie są trzy największe religie w Polsce?"

I odpowiedź:
"Prawowiesławie, Gierkokatolicyzm i 30 milionów protestantów"

m.

  Zeitgeist
Cóż... mi się film średnio spodobał... Chyba przede wszystkim przez wstawki manipulujące i w moim odbiorze naciągane teorie(niektóre) psujące odbiór całości. Telewizja kłamie... Ktoś rządzi informacją, jest to możliwe moim zdaniem, zresztą ja prawie nie oglądam TV więc nie powinienem się wypowiadać Smile Co do religii tu najbardziej (moim zdaniem) doszukiwano się podobieństw i na siłę starano się wrzucić największe religie do jednego worka...



Besides już racjonalista.pl rzucił anatemę na tego całego Zeitgeista. No cóż, prowokuje do myślenia, tylko zachęcili do tego w nieco skrzywionej formie.

  demokracja w kosciele?
Najwieksze religie monoteistyczne skupiaja sie wokol jakiegos oblicza Boga ale pod wzgledem mocy sprawczej mowia przecie o tym samym Bogu.

Nawet ateista, ktory w Boga nie wierzy, jakos go definiuje zeby te niewiare dokumentowac.



Nie definiuje.

Duzo tu ( w sasiednich topikach) pisze sie historii polskiej gospodarki.
Grzebanie w historii to szukanie odpowiedzi na wspolczesne pytania.
Zatem pytam sie: a co bylo przed rokiem 0, powiedzmy pare setek lat pne ?
W co wierzyli ludzie ? - przeciez byli.

Wiare ksztaltuje otoczenie, ksztaltuje najblizsze otoczenie (przede wszystkim dom rodzinny), spoleczenstwo itd.

Jakos tak sie sklada.

Dlaczego ?

Tak jakos sie sklada, ze wiekszosc danego narodu wierzy w to samo ?

Jak to mozliwe, ze wszyscy wierza tak samo ?

Czy to jest wiara?

Watpie.

  Jak to jest z tym chrześcijaństwem, istnieniem Boga?



O kurka, długi temat a ja do początku wracam...

Do rzeczy - w "zeitgeist" nie ma ani słowa o nieistnieniu Boga (tylko Jezusa).
Jakiaś starożytna cywilizacja (może reptilianie?)znała się dobrze na astronomii i rozeszli sie po świacie opowiadajac napotkanym ludziom historie (kazdy trochę inną, ale każdy też z wspólnymi cechami - bohater - syn Boga, jego 12 uczniow, zmartwychwstanie po 3 dniach), ale ludzie niestety zrozumieli to dosłownie... i tak powstały największe religie(tak wynika moim zdaniem z filmu).

Historia wiary w jednym długim zdaniu. Jak ktoś wierzy w Boga, to po obejrzeniu tego filmu nie ma powodów żeby przestać.
Jak ktos wierzy we wszystko, co mówi nam Kościół, to zupełnie inna sprawa. Na szczęście ja w to nie wierzylem, wiec "zeitgeist", choc mną wstrząsnął, to nie tak mocno jak tobą, lucky.

  Projekt małej zmiany w konstytucji, kodeksie karnym
Tak się zastanawiałem i pomyślałem ostatnio, nad takiego typu zmianą do konstytucji, mianowicie jak powszechnie wiadomo konstytucja gwarantuje nam wolność wyznania. Niestety czasem i tak się ona na g**o. Mianowicie i tak rodzice będą nas wychowywać w duchu swojej wiary i od dziecka niektórzy mają wtłoczone to i owo w głowie i na co tu wolność wyznania skoro on ma taką bo podświadomie mu wmówiono to wszystko tam. Poza na takiej podstawie największe religie świata są właśnie największe, gdyż mają sprytnie przemyślaną akcję rekrutacyjną, gdyż biorą i wcielają już niemowlę, a później jako dziecko jest niezwykle chłonne i przybiera wairę właściwie wbrew swej woli. KONKRETNIE zmiana miała by dotyczyć zakazu, do jakiegoś tam ustalonego wieku, powiedzmy 14-15, albo po prostu do 18 lat, miałby być zakaz bezpośredniego nakierowywania dzieci na jakąś wiarę, bądź ideologię. W skutku zdelegalizowało by to religię w szkołach, oraz chrzty, obrzezania itd. u dzieci. Zwłaszcza tyczy siętego drugiego bo jak będzie miał na tyle siły i inteligencji by się przeciwstawić swojej grupie wyznaniowej, to ma przejebane.

  Sonda wyborcza - jak zagłosujemy?
Amd - po pierwsze chyba tych socjalistów musi byc niesamowicie dużo na świecie skoro za państwo ideał dają Szwecję na pierwszym miejscu. Ja myślę że to w czym nas Szwedzi biją na głowę to jest jedno- u nich ludzie wiedzą na czym polega innośc, odmiennośc, co to jest tolerancja!.

A u nas taki proto gada, że jak księża nie płacą podatków to jest dobrze, a pewnie jakby zapytac czy zle że kowalski się uchyla to beee brzydal jak george clooney. Poza tym co to za państwo w którym Kościół decyduje, czy dzieci mają uczyc się religii- to ma zależec od rodziców or dziecka i nic więcej!. Nie żyjemy w jakimś ciemnogrodzie!.

Natomiast fajnie gdyby w szkołach była etyka z filozofią- każdy człowiek miałby wybór- poznasz trzy największe religie świata- islam, buddyzm no i chrześcijaństwo i wybierasz, a nie jak głupi baran musisz się męczyc bo Cię tak rodzice wychowali itd.
I przede wszystkim chrzty od momentu gdy dana osoba dojrzeje- bo patrzcie czy jest coś ludzkiego w chrzczeniu istoty ludzkiej nie mającej pojęcia, nie mogącej protestowac ani argumentowac za albo przeciw wierze?. Ciekaw jestem jakie argumenty znajdziecie na te moje wypowiedzi bo dla mnie teksty typu : bolszewik, komuch, czerwony jakoś nie działają bo takie argumenty wynikają z waszych uprzedzeń a nie jakiejś wiedzy merytorycznej , i są zwykłymi pustymi hasłami!. [/code]

  Sonda wyborcza - jak zagłosujemy?


A u nas taki proto gada, że jak księża nie płacą podatków to jest dobrze, a pewnie jakby zapytac czy zle że kowalski się uchyla to beee brzydal jak george clooney.


Poza tym co to za państwo w którym Kościół decyduje, czy dzieci mają uczyc się religii- to ma zależec od rodziców or dziecka i nic więcej!. Nie żyjemy w jakimś ciemnogrodzie!.


Natomiast fajnie gdyby w szkołach była etyka z filozofią- każdy człowiek miałby wybór- poznasz trzy największe religie świata- islam, buddyzm no i chrześcijaństwo i wybierasz, a nie jak głupi baran musisz się męczyc bo Cię tak rodzice wychowali itd. I przede wszystkim chrzty od momentu gdy dana osoba dojrzeje- bo patrzcie czy jest coś ludzkiego w chrzczeniu istoty ludzkiej nie mającej pojęcia, nie mogącej protestowac ani argumentowac za albo przeciw wierze?.



  Dlaczego wierzymy w Boga?

Może Ty się ustosunkujesz od zadanych przeze mnie pytań - jaki Ty masz problem z moją wiarą w Boga? W czym Ci to przeszkadza? Co Ci ten mój Bóg zrobił?


Twoja wiara to Twoja sprawa ale rozmawiamy o wierze w Boga w szerszym kontekście niż Twój prywatny.
Poczytaj o tym co dzieje się wśród głęboko wierzących (w tego samego Boga) np. w Jerozolimie gdzie stykają się 3 największe religie, a będziesz wiedział dlaczego wiara jest problemem.
Większość konfliktów w historii świata miało podłoże religijne. Nawet współczesnych...
To chyba oczywiste?

Iwan dnia Wto Maj 13, 2008 10:00, w całości zmieniany 1 raz

  Dlaczego wierzymy w Boga?
Mikael napisał(a):
Może Ty się ustosunkujesz od zadanych przeze mnie pytań - jaki Ty masz problem z moją wiarą w Boga? W czym Ci to przeszkadza? Co Ci ten mój Bóg zrobił?


Poczytaj o tym co dzieje się wśród głęboko wierzących (w tego samego Boga) np. w Jerozolimie gdzie stykają się 3 największe religie, a będziesz wiedział dlaczego wiara jest problemem.
Większość konfliktów w historii świata miało podłoże religijne. Nawet współczesnych...
To chyba oczywiste?

Czy aby na pewno właśnie podłoże?

ps.
Chętnie bym podyskutował, ale muszę iść na zajęcia

  Żyć czy umierać? (temat filozoficzno-religijny)
Sobek: widać, że to mądry człowiek . Największe religie świata - chrześcijaństwo, buddyzm, judaizm, islam i różne ich odmiany - mają ze sobą wiele wspólnego, a ich założenia w niejednym miejscu się pokrywają. Dlatego popieram ekumenizm, dążenie do zjednoczenia wyznawców tych religii. Nie mają sensu walki na tle religijnym - w końcu te wyznania chcą tego samego, prawda?

Zanim ktoś się przyczepi - w chrześcijaństwie zbawiony będzie każdy, kto postępuje według Słowa Bożego, niezależnie od wyznania.

dnia 2005.09.19 17:36, w całości zmieniany 1 raz

  Boże Narodzenie, Wigilia, gwiazdka...

Nie mówię, to że śmiejesz się z "satanizmu" świadczy o tym, że nie wiesz czym jest. Bo ty się śmiejesz z jakiś pierdół dla niezrównoważonych psycholi.

Ateizm to nie religia, zwaliłeś mnie tym z nóg i już za nic nie uwierze, że jesteś mądrzejszy ode mnie (a to sukces)

Moda, moda... Ale jaoś 95% społeczeństwa nie ulega modzie. Ja pierdolę, ale mamy niemodne społeczeństwo.

Sorry, ale pieprzysz jak potłuczony i nie wiesz chyba nawet o czym, wnioskuję.



1. Dalej nie wiesz na czym polega mój żart co nie?
2. 95%? Na 2000 miejscowość moją w niedziele idzie do kościoła ok. 400 osób. To nie daje mi w żaden sposób 95%.
3. Nikt ci nie każe dawać na tace...
4. Kolędy nie musisz przyjąć
Dziwne, co nie?
5 I kto jest ścierwem? Katolicy czy kto?

I:
- aTEIZM - nie wiara w Boga a nie w nic... (to do pe-cze) // nie mylcie proszę pojęć bo to utrudnia dyskusje...
I tak: czepiliście się słowa religia tak? Użyłem tego słowa (jak ogólnie się przyjmuje) jako oznaczenie po prostu wiary. Czyli, żeby nie było: ateizm jest WIARĄ z większą liczbą zwolenników niż największe religie... Pasuje?
Uprzedzę ataki: ateizm nie jest wiara? A czym? Wiedzą? Ateista wierzy w nieistnienie Boga i tyle.
Wiecie, że teizm i ateizm to nie jedyne wyjścia prawda?

Dziadku Mrozie - do Kościoła zapisali Cię Twoi rodzice. Do nich się pluj...
Nie śmiali się - cześć i chwała. To nie zmienia faktu, że jeśli chcesz być uważany za światłego to musisz iść za postępem i nie (broń Boże!) wierzyć w Boga.
"Ateizm nie jest modny". Bo postawię klocka.

  Boże Narodzenie, Wigilia, gwiazdka...
1. Dalej nie wiesz na czym polega mój żart co nie?
2. 95%? Na 2000 miejscowość moją w niedziele idzie do kościoła ok. 400 osób. To nie daje mi w żaden sposób 95%.
3. Nikt ci nie każe dawać na tace...
4. Kolędy nie musisz przyjąć
Dziwne, co nie?
5 I kto jest ścierwem? Katolicy czy kto?

I:
- aTEIZM - nie wiara w Boga a nie w nic... (to do pe-cze) // nie mylcie proszę pojęć bo to utrudnia dyskusje...
I tak: czepiliście się słowa religia tak? Użyłem tego słowa (jak ogólnie się przyjmuje) jako oznaczenie po prostu wiary. Czyli, żeby nie było: ateizm jest WIARĄ z większą liczbą zwolenników niż największe religie... Pasuje?
Uprzedzę ataki: ateizm nie jest wiara? A czym? Wiedzą? Ateista wierzy w nieistnienie Boga i tyle.
Wiecie, że teizm i ateizm to nie jedyne wyjścia prawda?

Dziadku Mrozie - do Kościoła zapisali Cię Twoi rodzice. Do nich się pluj...
Nie śmiali się - cześć i chwała. To nie zmienia faktu, że jeśli chcesz być uważany za światłego to musisz iść za postępem i nie (broń Boże!) wierzyć w Boga.
"Ateizm nie jest modny". Bo postawię klocka.



Swoją drogą to patologia, nie dają starzy możliwości wyboru i się pierze mózg od dzieciaka. Jak widać u niektórych aż nadto skutecznie.

Ateizm nie jest modny. Modne teraz jest całowanie się w kinie. U mnie w szkole jest bodajże na 700 osób (LO plus gim) 7 ateistów, 2- czy 3 żydów i ja.

1% jest ateistami. Sądze, że procentowość podobna jak stosunek gejó do hetero. Homoseksualizm jest modny, strzeżcie swych pośladkó panowie.

  przyczyny antysemityzmu

... ale większość tych ludzi innych kultur, innych cywilizacji wogóle nie zna tych wartości i nie chce ich poznać, kieruje się stereotypem podsuwanym przez niektórych przedstawicieli kościoła czy organizacji narodowościowych. Praniu mózgu nie ulegają ludzie myślacy i wrażliwi, oni nie znoszą uproszczeń.



racja.

1. te wartości wyrażały się zawsze w sposobie życia Żydów, więc niekonieczna była ich werbalizacja. Wystarczyło zetknięcie się z Żydami.

2. niekonieczne było nawet znanie Żydów - wystarczył stereotyp o nich, który żył własnym życiem

3. nie sposób pominąć w tym wszystkim kwestii religii: największe religie monoteistyczne (chrześcijaństwo i islam) uzależniały swoje istnienie, usprawiedliwiały swój sens odebraniem Żydom ich szczególnej relacji z Bogiem i przejęcie jej od nich

4. religia Żydów miała obsesje na punkcie walki ze złem.
Dlatego też całe zło świata miało inklinacje do obsesji na punkcie Żydów.

Starzec

  Islam a judaizm. Muzułmanie a Żydzi.
Może to złe miejsce, aczkolwiek wydaje mi się, że to akurat taki temat, początki religi, historycznie.

Zastanawia mnie (tyczy się to zarówno judaizmu, chrześcijaństwa jak i islamu) z czego wynika fakt, że trzy największe religie powstały na Bliskim Wschodzie.

W tym momencie omijam Hinduizm, Buddyzm i wszelkie ich odmiany.
Chodzi mi o religie monoteistyczne.

Zastanawialiście się kiedyś nad tym?

Dobrze by się wplątło w to co napisał (i będzie pisał) Starzec.

  Why
Mimo że trzy największe religie tego świata opierają się na starym testamencie to każda będzie tłumaczyć, co innego i uzależnione też będzie, kto tłumaczy tego nie da się wyjaśnić jest to tak zwany „dopust boży”, który powinniśmy przyjąć z pokorą i wyruzumiałościa i współczuciem, nie pytając się, dlaczego.
Bóg na pewno tego nie chciał, bo to się przytrafia nawet bogobojnym rodzicom, ateistom, niewierzącym, więc nie jest to jakaś kara, czy próba.
A dlaczego to jest sceptnicu tak dla ciebie ważne?

  Godzina miłosierdzia.
A mnie ciekawi to że ateiści nigdy nie zgłaszali pretensji do semitów że to dzięki nim powstały trzy największe religie świata.Toż to wyraźny powód do antysemityzmu pełną gembą.Ale tego argumentu nigdy nie słyszałęm że ci cholerni semici nawymyślali tyle religi.Chodzi mi oczywiście o judaizm, chrześcijaństwo i islam Każdy zatwardziały ateusz powinien być antysemitą

  Godzina miłosierdzia.
A mnie ciekawi to że ateiści nigdy nie zgłaszali pretensji do semitów że to dzięki nim powstały trzy największe religie świata.Toż to wyraźny powód do antysemityzmu pełną gembą.Ale tego argumentu nigdy nie słyszałęm że ci cholerni semici nawymyślali tyle religi.Chodzi mi oczywiście o judaizm, chrześcijaństwo i islam Każdy zatwardziały ateusz powinien być antysemitą



aleś dał do pieca...
znaczy się jako ateusz winienem byc antysemitą, czyli powinienem nienawidzic sam siebie.

  Godzina miłosierdzia.
A mnie ciekawi to że ateiści nigdy nie zgłaszali pretensji do semitów że to dzięki nim powstały trzy największe religie świata.Toż to wyraźny powód do antysemityzmu pełną gembą.Ale tego argumentu nigdy nie słyszałęm że ci cholerni semici nawymyślali tyle religi.Chodzi mi oczywiście o judaizm, chrześcijaństwo i islam Każdy zatwardziały ateusz powinien być antysemitą



aleś dał do pieca...
znaczy się jako ateusz winienem byc antysemitą, czyli powinienem nienawidzic sam siebie.

Dobre

  TVN Religia kontra telewizja Trwam
"axanna" pismo święte mówi, że jesteśmy na podobieństwo Boga a innym miejscu, że każdy pozna prawdę jak również i to że Bóg to nasz Ojciec. Jeśli tak jest - w czym problem. Bóg nasz Ojciec przemówi do nas, kiedy uzna to za stosowne. My go zrozumiemy, bo jesteśmy jemu podobni, jest naszym Ojcem a my jego dzieci. Pisząc “naszym" mam tu na myśli cały Islam, Hindu i inne największe religie świata... no i oczywiście naszą MALĄ liczebnie religię chrześcijańską. Rozumiem, że każdy chwali swoje, ale na litość... Troszeczkę rozsądku. Nikt nie twierdzi, że wydarzenia z Jezusem nie miały miejsca. Nikt nie twierdzi, że pewne fakty nawet te nie wytłumaczalne - mogły mieć miejsce, ale na litość... troszeczkę logiki i opamiętania. Bo jeśli tych dwóch ostatnich braknie to mamy doczynienia z fanatyzmem religijnym.

Jeśli chodzi o to, co księża studiują?... wydaje mi się, że to, co im potrzebne do sprawowania ich zawodu. Rozumieją oni jednak, że nie można sobie pozwolić na kompletne "wypranie mózgu”, bo wtedy niczym nie różniliby się od wiernych, poddanych "owieczek" a to byłoby fatalne - ponieważ ktoś musi chronić stado przed wilkami, ktoś... kim kieruje rozsądek a nie podniecenie. Biblia jest jak narkotyk i wszystko inne w nadmiarze - przedawkowane - może nawet zabić.

  mitologia
tworzymy tutaj mitologie bogów. napadla mnie taka mysl: w kazdej mitologii, religi bog ma swoje miejsce: chrzescijanski bog mieszka w niebie, greccy bogowie maja swoj olimp, rzymscy partenon (poprawcie mnie jesli zle napisalem), a gdzie mieszkaja bogowie naszej kacapskiej mitologii?

kazda religia zostala opisana przez pewnych blizej nie znanych lub bardziej znanych ludzi. czy my opisujac wlasna mitologie nie jestesmy takimi wlasnie ludzmi? madre ksiegi maja swoje ewangelie, my mamy watki na forum, ksiegi madre zawieraja przypowiesci, listy, opowiesci itp. a my mamy swoje posty. czy nie jestesmy technoapostolami dobrej nowiny laczac ze soba elementy tworzenia mitologii z wykorzystaniem obenych technologii zastepujac zwoje papirusu i gesie piura z kupra komputerami i internetem?

moze niektorych zbulwersowalo polaczenie religi chrzescijanskiej z mitologia kacapska, ale chodzi mi tylko o pokazanie tego, ze zabawa w wymyslanie bogow opiera sie na tych samych schematach co najwieksze religie tego swiata, ze powazne rzeczy mozna przedstawic w mniej powazny sposob, ktory jak sie zacznie o ym myslec wcale nie jest taki glupi.

  Odór śmierci po prawej stronie Trójcy
co do tańca, nie na wszystkich zdjęciach jest muzyka
co do religii, słusznie zauważyłeś, "uważasz", co znaczy tylko, że to Twoje zdanie, a nie, że tak jest należałoby wyjść od tego, czy chrześcijaństwo jest w ogóle religią mono, bo jest to rzecz bardzo kontrowersyjna. oczywiście największe religie bardzo są do siebie podobne, ale różnic i wyjątkowości jest więcej, niż pozwolenie na śmierć syna (inna rzecz, że co w tym takiego wielkiego, skoro i Bóg i sam Jezus wiedzieli, że zmartwychwstanie).

  Czy Bóg istnieje?
No dobrze biblia to przenośnie.
NIemal cała Biblia każe i uczy miłować drugiego człowieka. Ostatnio nawet wwidziałem w szkole katolickiej hasło o podobnym znaczeniu zaraz przy wejściu. Tak więc dlaczego istniały wyprawy krzyżowe, albo niesamowicie religijny Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie który ładnie mówiąc zajmował się tępieniem innch religi, albo w samej Bibli pada najwięcej trupów i przelewa się najwięcej krwi spośród książek Świata, no bo przecież należy miłować innego człowieka.
Nie wspominając że trzy największe "Religie" Świata walczą miedzy sobą mimo to że wierzą w tego samego Boga tylko pod inną nazwą. Dziwne, czyż nie??

  Insulinooporność
Przy niedoborze insuliny metabolizm komorek watroby przerzuca sie na produkcje cial ketonowych - miesnie, serce a w ostatecznosci i mozg (chocv wtedy kiepsko dziala


a wiesz że w czasie głodówki organizm "działa" na ciałach ketonowych sam nie robiłem , ale wegetarianie oczyszczający się za pomoca głodówek po kilku dniach mówią o takiej jasności umysły , takim zastrzyku energii , bo ciała ketonowe to w istocie tłuszcze połączone z Acetylo-CoA czyli ketonem . A i jeszcze było sobie kiedyś dwuch ludzi Jezus i Budda którzy zrobili sobie 40 dniowe głodówki , w wyniku których powstały dwie największe religie świata , te fakty świadczą raczej o przewadze ciał ketonowych ????? czyż nie
P.S.
do produkcji ketnów wcale nie potrzeba zbyt małej ilości insuliny , to tylko jedna z możliwości

  Religia na maturze
Absurd, kochani, po prostu absurd. Trzy największe religie - w takim razie co z poszanowaniem mniejszości religijnych. Sprawa jest prosta - katecheza chrześcijańska jest w szkołach - religioznawstwo nie. Polskie szkolnictwo przewiduje alternatywę - religia w wydaniu katolickim lub etyka. Zatem tylko takie rozwiązanie wydaje się być uzasadnione. Kto w nas zaszczepił takie myślenie: żeby się nie obraziło kilka tysięcy muzułmanów, że Polacy, którzy od tysiąclecia są krajem katolickim chcą wprowadzić swoją religię jako przedmiot maturalny. Oni, praktykując w swoich państwach prawo koraniczne jako prawo państwowe ŚMIEJĄ SIĘ z tych naszych kategorii myślenia. Kolejny przykład na to, że tzw. poprawność polityczna zastępuje w naszych głowach logiczne myślenie.

  ZEN
Bo buddyzm nie stawia przykazań...ale prowadzi swych "wyznawców" do samodzielnego ich odkrywania. jest to Filozofia kontemplacyjna. Nie ma w nim nic czego "opatrzne zrozumienie" moze doprowadzić do takich nieszczesć.

w przeciwieństwie do całej reszty.



Z tym sie musze nie zgodzic. wszystkie (te najwieksze) religie mówia o miłosci bliźniego. Pomują "dobro". Nie ma nic złego ani w chrzescijaństwie ani w islamie. Problem w ty, co ludzie zrobili z tymi "czystymi" religiami.

Buzzyzm został jako jedyny wolny od tego...i miedzy innymi dlatego go szanuje.

  1
Bo ciągle uważam, że młodych szkoła winna wychować na światłych i uczciwych obywateli. A temu religia/etyka ma służyć.

Według mnie, to Ty nie rozumiesz o co mi chodzi...

Powiedz mi, co rozumiesz przez pojęcie "religia w szkole"? Napewno salę w której stoi zakonnica/katechetka/ksiądz i uczą religii... chrześcijańskiej. Prawda?

Ja przez pojęcie "religia w szkole" rozumiem lekcje na których nauczycielami są osoby świeckie, religioznawcy, którzy mają plan zajęć podzielony tak, aby omawiać wszystkie największe religie po równo, a także w podstawowym zakresie informować o wielu innych religiach i wierzeniach, oczywiście bez wskazywania na to, która wiara jest "jedyna i słuszna".

Czy to takie trudne? I jak Chavez napisał: szkoła ma dawać wiedzę a nie kształtować wiarę i światopogląd. Uczeń, poprzez przyswajanie informacj i dyskusje z nauczycielami powinien sam wyrabiać sobie zdanie na dany temat, przy pomocy własnego mózgu, czyli szkoła ma dostarczać informacje i uczyć samodzielnego myślenia.

  wasza ulubiona książka
Do ulubionych książek muszę dodać "Ślepą wierzbę i śpiącą kobietę" - nową powieść Murakamiego, która ukazała się w naszym kraju. (kupiłam pierwszy egzemplarz w całym mieście, ma się to coś, hyhy) oraz "Traktat ateologiczny" Michal'a Onfray'a, ciekawa, bardzo wciągająca książka o ateistycznym spojrzeniu na największe religie monoteistyczne świata i ich fundamentalne prawdy.

  Islamski Faszyzm
Jedna z przepowiedni wedyjskich. W ciągu kilku najbliższych lat ma dojść do wielkiej wojny wywołanej przez muzułmanów. Reszta świata będzie musiała się zjednoczyć, żeby zwyciężyć. I wcale nie chodzi tu o zwycięstwo chrześcijaństwa, które też niedługo się 'skończy'. Dwie największe religie mają zniknąć a na ich miejscu pojawi się coś nowego, innego, lepszego. Niektórzy mówią, że koniec islamu ma zacząć się 8 grudnia 2012 roku.

  Religia w szkole
No ja niestety zgodzić się nie mogę z tymi wypowiedziami. Jeden z tematów na lekcji religii to największe religie świata, przedstawiane są najważniejsze ich założenia. A to, że mamy w szkole relgię KK to dlatego, że katolików w Polsce jest zdecydowana większość. Ja należę do konserwatystów w pewnych sprawach i przyznam się, że dziwi mnie postawa większości osób. Religioznastwo to kierunek na studiach, a jak kogoś bardzo interesują inne religie to niech sobie poczyta o tym książkę. Po co niepotrzebnie wszystkim mącić w głowach?

  ONI zamierzają się ujawnić

A jednak nie potrafię być łatwowierny (jak odpisywałem na mail RS). :)



ale przeciez na razie jeszcze nie ma w co wierzyc, wiec o co chodzi?
chyba popadasz deczko w te poze, ktora sam wysmiewasz. poczekajmy na
tego 15ego maja, albo kwietniowe doniesienia w prasie. moze bedzie
przynajmniej nowy polski adamski, a to juz cos. przynajmniej na jakis
czas.

To ja się pobawię w proroka. Przewiduję że do maja znikniesz z tej
grupy, a przynajmniej znikniesz jako Andrzej z adresem e-mail (każdy
może sobie sprawdzić - nie będę karmił harvestrów). Oczywiście za sprawą
kosmitów. :) To jedyna rzecz jaka się wydarzy. No a poza tym w maju
będzie "długi weekend" i to chyba tyle wydarzeń.
Sorry Andrzej, ale ja już tak mam - nie uwierzę dokąd nie zobaczę, nie
pomacam i nie upewnię się że to czego doświadczam jest autentyczne i
niezależne od moich zmysłów.



moze byc tez plener albo instalacja artystyczna, pod haslem np. "ufok
najlepszym przyjacielem czlowieka"  z duza iloscia kisielu w roli
glownej. wtedy bedziesz mogl sie upewnic i doswiadczyc.

Chętnie za to podyskutuję o aspektach
związanych z potencjalną wizytą obcych na Ziemi, bo sam temat jest ciekawy.



staralem sie go pare razy poruszyc, ale jakos bez odzewu. sadze, ze
ujawnienie przyniosloby wiecej szkody niz pozytku i pewnie dlatego
bedziemy musieli zyc w "ciemnosci" tak dlugo jak dlugo sie da. jesli
nawet ich obecnosc (gdziekolwiek) jest trzymana w tajemnicy przez ....
(organizacje do wyboru do koloru) to pomysl jakie skutki by przyniosla
informacja o chocby istnieniu obcej cywilizacji dla naszego (w
wiekszosci) zabobonnego pojmowania swiata. np. najwieksze religie dosc
kiepsko daja sobie rade z akceptacja tego faktu. ufocy, skoro juz sie
tutaj znalezli musza byc bardziej kumaci od nas, musza wiedziec o tym,
dlatego w ich interesie jest by sie nie ujawniac, a ew. po cichu robic
swoje cokolwiek to jest. po co im jeszcze wieksza rozpierducha tutaj
niz jest obecnie i czy w ogole warto nas ratowac. o! jakbym spotkal
kiedys ufoka, to jedno pytanie jakie bym mu zadal, to dlaczego nas
jeszcze nie zmietli z powierzchi tej planety?
z drugiej strony jednak dziwie sie jak mozna nie dopuszczac mozliwosci
istnienia innych inteligentnych cywilizacji. jednak z tego co czytam
ostatnio, wylania sie jednak, ze nauka (nie tylko filozofia) powoli
bierze taka alternatywe pod uwage. czy cos z tego dl anas wynika?
moze nic.
a w ogole to przyjda ci pajakowi szatanscy ufole i tych dobrych, co
sie maja ujawnic 15maja zamiota pod dywan, i tyle sie dowiemy, choc
oczywiscie kosmiczne newsy beda az wrzaly.  <rs


  dlaczego ten Bóg a nie inny?
Są 3 największe religie na świecie w tym chrześcijaństwo.

  dlaczego ten Bóg a nie inny?
Skoro chodzi o Adonai (judaizm) czy Allah (islam) to nie ulega wątpliwości, że jest to TEN SAM BÓG OJCIEC. Łączący trzy największe religie świata.

Nasze poznanie Boga poszerzyło się o Trójjedyność ich stoi w punkcie Boga Ojca.

  Kościół Katolicki
Oczywiście nie będę dziecka zapoznawał z wierzeniami plemiennymi Murzynów Bantu, chodziło mi o największe religie :)


Podejrzewam że na samych protestantach zejdzie ci kilka dni gadania

  Czy wierzysz w Boga? - wolna rozmowa na temat religii
Absolutna racja po stronie Krupka. Będąc na mszy (uhh, kiedy to było....) ksiądz mówił że nie ma takiego stwierdzenia jak "wierzący ale nie praktykujący" no ale skoro nawet katecheci na religii mówią że Bóg wszędzie jest to po jaką cholerę te coniedzielne spędy do kościoła? Jakby się w domu, w ciszy i skupieniu nie można było się pomodlić. A pokuta i pojednanie - po co do księdza, który w większości ma więcej grzechów (zwłaszcza związanych z nieuczciwością) niż przeciętny spowiadający się człowiek. Można przecież samemu przeprosić Boga czy w co/kogo tam wierzycie.

Celibat - omg, kto to w ogóle wymyślił Przecież małżeństwo, w sensie że ślub kościelny to sakrament! Związany bezpośrednio z religią w takim przypadku. Po drugie spotkałem się ze stwierdzeniem że każdy przywódca religijny powinien mieć żonę, rodzinę. I JAKIM PRAWEM jakiś ksiądz może małżeństwu/rodzinie prawić morały jakie to ono powinno nie być, co powinni robić, że powinni się miłować i inne pierdoły, skoro sam nie ma żony, dzieci i zupełnie nie wie jak to jest, że nie jest tak łatwo jakby się mogło wydawać?! Przecież to kompletna paranoja -_-

Sama wiara jako każdego człowieka jest dobra. Ale jej praktykowanie i ogólnie masowa religia, wszystkie nakazy itd. to żal. Dla mnie to jest narzędzie do skutecznej manipulacji człowiekiem od początku jego istnienia. I tak samo jak we wszystkich innych dziedzinach jest grupa pozerów i "true". A tych na prawdę wierzących, i nie zwracających uwagi na te wszystkie masy jest na prawdę niewielu.

Drugie co mnie dręczy to jest myślenie wielu ludzi jak i 99% księży że jak człowiek wierzy w coś innego niż te 3 największe religie świata lub jest ateistą to od razu jest zły -_-. Założę się że jakby znalazła się grupa czcząca siły natury np. słońce i reszta się o nich dowiedziała to od razu lincz...

I tak wydaje mi się że wiara w słońce jest bardziej sensowna niż w jakiegokolwiek boga bo przynajmniej je widać i widać jego efekty a Bóg? Jego nie widać i nie da się odczuć jego obecności czy aktualnego działania i dlatego WIERZYMY (bez większych albo i bez żadnych podstaw) że to wszystko stworzył.

W ogóle nie wydaje wam się to dziwne? Bóg - nie róbcie tego i tamtego bo będziesz skazany na wieczne potępienie!..... ale ja was kocham!

Aha i widziałem jeszcze taki obrazek - myślenie religijne i zwykłe.
Zwykłe - stoi sobie chłopiec i mówi "mam piłeczkę". Drugi do niego "pokaż". A on "proszę".
Religijne - "mam piłeczkę"., "pokaż"., "NIE! uwierz że ona tu jest" (czy coś takiego)

  Boga nie ma?
JCzyli, wg ciebie do czasu rozpowszechnienia darwinizmu ludzkosci masowe ludobojstwo bylo czyms obcym ?
Czulu - musisz na to troche inaczej spojrzeć.
Praktycznie do czasu pojawienia sie teorii ewolucji - jej rozpowszechnienia - ludzie bardziej kierowali swój wzrok w kierunku Boga.
Ewolucjonizm podsunął inną koncepcję istnienia człowieka.
Wielu ja zaakceptowało, nawet największe religie.

„Darwin sprawił, że ateizm jest w pełni satysfakcjonujący intelektualnie”.
Nauka stała się dla ludzkości nową nadzieja na zbawienie.

A religie?
Wielu duchownych dzisiejszego chrześcijaństwa traktuje ateistyczną teorię Darwina nieomal jak prawdę Ewangelii. Zdaniem arcybiskupa Yorku, drugiego pod względem znaczenia dostojnika w kościele anglikańskim, teoria ewolucji gatunków jest już tak ugruntowana, że stała się „jedyną możliwą do przyjęcia podstawą współczesnej biologii”.
Grono 12 uczonych, stanowiących najwyższe gremium naukowe w kościele katolickim, oświadczyło niedawno podczas spotkania w Watykanie: „Jesteśmy przekonani, że wobec mnóstwa dowodów zastosowanie pojęcia ewolucji do człowieka i innych naczelnych nie może być już przedmiotem poważnej dyskusji”.
A w dziele New Catholic Encyklopedia czytamy: „Powszechna ewolucja, obejmująca także organizm ludzki, to chyba najbardziej prawdopodobne naukowe wyjaśnienie naszego pochodzenia”.

To wszystko zmierzało do jednago - do wielkiich konfliktów wojennych jakie nigdy na ziemi do tego czasu sie nie zdarzały.
Rzecz potęgowała sie coraz bardziej az doszło i dochodzi stale do walk miedzy ludźmi.

Ludzie dostali do ręki usprawiedliwienie dla swych zwierzecych instynktów.
Gdyby nie to, to może skupili by sie nad zapanowaniem nad nimi.
Dzisiaj człowiekowi wszystko uchodzi!

  Sala wykładów
Tak trzy największe religie świata to raczej Chrześcijaństwo, Islam i Judaizm
wymamrotałam

  Reinkarnacja
Leszku, pozwolisz, że odpowiem na Twoje pytanie z pierwszego postu ustosunkowując się tym samym do tematu reinkarcnacji.

Na forum nie pojawia się temat reinkarnacji z prostej przyczyny, to forum ma chrakter chrześcijański i ewangelicki, a zaczęrpnięta z religii Wschodu, występująca w różnych odmianach (w omawianym buddyźmie, a poza nim w dżiniźmie, hinduiźmie, żeby wymienić tylko największe religie, pomijając odłamy, czy sekty) nijak się ma do chrześcijaństwa i jest sprzeczna z podstawowymi chrześcijańskimi dogmatami, np. o zmartwychwstaniu ciał, zbawieniu, chrześcijańskim rozumieniem człowieka itd., długo by jeszcze wymieniać.
Podejmowane są oczywiście próby synkretyzacji i reintepretacji Biblii tak by wpisać i połączyć ją z koncepcjami Wschodu, jest tylko jeden problem, wtedy takie rozważania wymykają się z granic ortodoksji chrześcijańskiej i po prostu przestają być chrześcijaństwem.
A samo forum jako, że ma gromadzić i gromadzi chrześcijan i jest tworzone w duchu ewangelickim, a zasady jak już napisałem zarówno najbardziej ogólnie pojętego chrzescijaństwa, jak i chrześcijaństwa w ujęciu ewangelickim, czy też wężęj luterańskim wykluczają reinkarnację, więc tym samym nie znajduje się ona w tematyce forum.

Zresztą osobiście uważam, że dla społeczności forumowiczów reinkarnacja może być ciekawostką religioznawczą, na której temat wiele wiedzą, vide Henoch76, tyle, że po ciekawostki religioznawcze odsyłam do opracowań religioznawczych, bądź jak ktoś woli mniej sprawdzone informacje na fora internetowe zajmujące się religiami, bądź też gromadzące zwolenników religii reprezentujących dane koncepcje.

    le-mail: sojka_jerzy@o2.plllkomunikator: 5308277l
----------
Jerzy Sojka

  Ateizm, Deizm, Zwątpienia... Poszukiwania
[glow=yellow]Moje argumenty potwierdzajace przekonanie że Bóg istnieje.[/glow]

1. Powstanie życia na ziemi. Nie wyobrażam sobie przekształcenie materii nieorganicznej w organiczną bez pomocy sił wyższych. Pierwsze aminokwasy czy kwasy nukleinowe powstały prawdopodobnie dzięki impulsom elektrycznym z błyskawic. Ale żeby sie utworzyły związki mogące się "samopowielać", a z nich organizmy, mogące czuć ból i się poruszać, a potem człowiek? obdarzony rozumem? no tu juz znać rękę stwórcy.

2. No właśnie - człowiek.
Człowiek wobec wszechświata jest drobnym pyłkiem, a jego życie wobec wieczności mrugnieciem oka...
Więc jaki byłby sens cierpienia, emocji, poznawania, doskonalenia, ideałów i innych elementów życia - gdyby to miało sie skończyć w chwili śmierci?
Po cóż mały pyłek będący częścią Wszechświata miałby na chwile uzmysłowic sobie swoje istnienie i ropaśc się znów w nicość?
Pierwiastek duchowy człowieczeństwa... wartości duchowe... zdolnośc do miłosci... wyrzeczeń... wiara w ideały... to rzeczy niezniszczalne, będą istnieć wiecznie.
Po np. dwóch bliźniaków mogą mieć różne poglądy, a "skład chemiczny" taki sam, więc czy całość czlowieczeństwa tkwi w materii?

3. Prawa Fizyki, utrzymujące Wszechświat w porządku. Np. fakt że woda jest jedynym na świecie związkiem, który będąc ciałem stałym ma mniejszą gęstośc niz wtedy gdy jest cieczą. Może nie było by to tak dziwne gdyby nie to że woda jest najważniejszym zwiazkiem na ziemi i ten fakt ma ogromne znaczenie dla człowieka i przyrody.

4. Znów czowiek, będący istotą religijną.
Największe religie świata dziele na 2 grupy: monoteistyczne - Chrześcijaństwo, judaizm, islam
oraz "reinkarnacyjne: - Hinduizm i buddyzm.
Mimo różnic miedzy jedna grupą a drugą, jest wiele cech wspolnych.
Buddyzm powstał 500 lat przed chrześcijaństwem, w oddalonych od Palestyny północnych Indiach. Te dwie religie nie miały zbytnio wpływu na siebie... a jednak... tak wiele je łączy - ideały poświęcenia dla innych, wiara w duszę, życie pozagrobowe.
Z tym że Buddyzm nie mówi "Boga nie ma", ani "Bóg jest" poprostu nie zajmuje sie tym problemem..

  Magiczny parkiecik
Zauważ, że wcale napisałeś, że rozmawiałeś z głupimi ludźmi. Gdybyś napisał, to może poczułbym się urażony mniej, nie wiem. Tak, czy inaczej to, co napisałeś tym razem mnie satysfakcjonuje nawet ponad miarę Wink I ja w sumie też muszę przeprosić, bo najbardziej mnie wkurzył fakt, że gdyby ktoś z nadgorliwych antyklerykalnych aktywistów (ciśnie mi się na klawiaturę słówko "neofita") przeczytał tego posta, to od razu by się pojawiło pięć tysięcy wygłoszonych na jednym oddechu z asystą sączącego się strumieniami jadu powodów, dla których kościół, katolicyzm i księża są be, bez możliwości jakiejkolwiek konstruktywnej dyskusji xP


Ja szanuje ludzi wierzących. Serio. Ale szanuje tylko tych którzy a)WIEDZA w co wierzą; b) przemyśleli to i wiara jest skutkiem jakiegoś ich wyboru a nie jest powodowana silą inercji; c) nie są hipokrytami.
Chociaż katolicy hipokryci (których sa prawdziwe naręcza, powiedzmy sobie szczerze) zostali w pewnym filmie określeni mianem które już podałem i będę się trzymał, są to otóż, ludzie hipochrystyczni

Arek, a JPII wygrałby dlatego, że "mądrze mówił o głupich rzeczach", czy dlatego, że przy panującej na jego temat wśród ludzi paranoi wygrałby nawet zawody miss mokrego podkoszulka, gdyby go wpisać na listę?



Amen.
Jak z książkami (jego i o nim) w kanonie lektur.
Poza wieloma rzeczami, najbardziej mnie wkurza mydlenie oczu ludziom, na zasadzie "Patrzcie jacy jesteśmy fajni! Każemy dzieciom czytać fajne książki papieża, bo go lubimy, więc też jesteśmy fajni, bo on to już był najfajniejszy...fajnie, nie?"

I niech ktokolwiek mi powie, ze w polskim Kościele nie ma kultu jednostki..

A IMHO religia w szkołach powinna być nauką o wszystkich religiach, czymś między teologi, etyką a filozofią a nie katechezą, bo o tym jak być katolikiem to się można przy parafii uczyć, a wiedzieć czym się różni adwentysta od innych protestantów(by móc sobie samemu potem wybrać religię) albo wiedzieć, że trzy największe religie na świecie które się non stop żrą to w zasadzie to samo, tylko nie mogą się dogadać ile części ma mieć święta księga, to wiedza któa może się przydać.

A co do artykulu najbardziej mnie bawi, ze facet jest określany mianem "Dobermana Darwina" czy jakoś tak. Bo widzicie, zabawne jest to, ze Darwin byl jak najbardziej wierzący...^^

  demokracja w kosciele?
troche chyba, Bor, splycasz "instytucje" probujac wyliczac Bogow

Najwieksze religie monoteistyczne skupiaja sie wokol jakiegos oblicza Boga ale pod wzgledem mocy sprawczej mowia przecie o tym samym Bogu.

Ja mysle zatem, ze:

jest Bog - i kazda jednostka (nie wazne czy czuje sie czescia kosciola, wyznawca religii czy wolnym strzelcem) wierzy w jego istnienie/nie istnienie. Nawet ateista, ktory w Boga nie wierzy, jakos go definiuje zeby te niewiare dokumentowac.

dokola Boga
sa religie - majace swoje historyjki, prorokow, "ustawe zasadnicza" itp.

do religii podmontowuja sie
koscioly - wymyslajace swoje obrzadki, sposobiki, kulciki, dyrdymalki, drogi pokutne i takie tam, ktore maja pomoc "zawodnikom" osiagnac opisane przez historyjki wlasciwej religii - oswiecenie (najczesciej posmiertne).

Ale tak naprawde koscioly czy sekty mocno deformuja instytucje "Boga", ktorego jako-tako opisuje tradycja danej religii nadajac mu ludzkie cechy. Robia to oczywiscie tylko po to, zeby ludziom bylo latwiej tego Boga "kupic" i roztrzasac

a Bog sobie istnieje poza tym wszystkim i kosciol, ani religia nie przeszkadzaja i nie powinny przeszkadzac nikomu w tego Boga wierzyc. Nawet Ateistom, ktorzy przeciez twierdzac, ze nie wierza wybieraja konkretne oblicze Boga, z konkretnej religii (lub - o zgrozo - z konkretnego kosciola) aby powiedziec: przecze istnieniu TEGO Boga.

Dla mnie Bog jest suma wszelkich mocy sprawczych we wszechswiecie - znanym i nie znanym, najwyzsza intencja - i w zasadnie moje watpliwosci wahaja sie wokol intencji wlasnie bo jest ona w ziemskich sposobach postrzegania wszechrzeczy zarezerwowana dla namacalnych "istot rozumnych"

  ???
Jeżeli to jest kod to znaczenie jest NIE WAŻNE tylko kolejność i odstępy między literami. To że przyokazji są tam treści których używają 3 największe religie monoteistyczne samo w sobie jest geniuszem, nie uważacie?


  Katolicyzm, prawdy i mity. Prześladowani w XXI.
Islam i chrześcijaństwo to dwie najwieksze religie świata, które jeszcze długo będą ze sobą walczyć...

  Religia a narkotyki....
Co mówią największe religie( i nie tylko)) na temat narkotyków (stosunek do narkotyków)i jak to argumentują?

  W co wierzycie?
Urodziłem się w katolickiej rodzinie, i jako katolik, Polak patriota (nie mówię, że ci, co nie wierzą w Boga, nie są patriotami) i (mam nadzieję) dobry chrześcijanin, wierzę w Boga. Całkiem sporo ludzi napisało kilka postów wyżej, że Boga nie ma, że to tylko wytwór strachu przed śmiercią, że prawdziwością świata jest nauka, i to co możemy zobaczyć. Powiem tak:
A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swoje dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. (Rdz. 2,2) Fragment ten jest powszechnie znany ludziom wszelkiej maści, nawet ateistom. Jest on tylko końcowym fragmentem, ale budzi pewne kontrowersje. Jak bowiem Bóg mógł stworzyć świat w niecałe 6 dni, jeżeli nauka mówi, że proces ten trwał miliony lat? Otóż udowodnione jest, że samo Pismo Święte jako wielkie dzieło literackie kieruje się metaforami. Mogą to być inaczej opisane epoki, przez które świat musiał przebrnąć, by spłodzić pierwszych ludzi.
A Adam i Ewa? No cóż... W dobie renesansu, przedstawiano postacie biblijne, tak jak rzeźbione były w Starożytnym Rzymie! Pełne muskulatury, wyglądającymi tak jak dzisiejsi ludzie. Przecież Biblia, nie opisuje jak wyglądali, opisuje jednak, że potomkowie ich żyli bardzo długo (sądzę jednak, że było to metaforyczne opisanie dynastii, rodów od imion tych, którzy je rozpoczynali.) dzięki czemu mogli się rozwinąć tak, by chociaż w połowie przypominali dzisiejszych ludzi. Z czasem, jakim żyli można bowiem szacować, że już za Noego ludzie byli homo sapiens sapiens.
Istnienie Chrystusa za to potwierdzono historycznie już, wspominają o Nim też dwie (po chrześcijaństwie) największe religie świata: judaizm i islam. Judaiści uważali Jezusa za heretyka, a Muzułmanie - za proroka.
Istnieje także na kanale National Geographic Channel program: "Mity i fakty wiary" (nie jestem pewny co do tytułu), w którym wyjaśniają niektóre niezwykłe wydarzenia opisane w Piśmie, m.in. ucieczkę z Egiptu, domu niewoli, oraz historię Arki Noego.
Ateistom też chciałbym powiedzieć, by obejrzeli film "Karol. Papież, który pozostał człowiekiem.", w którym wytłumaczone jest, dlaczego ludzie wierzą w Boga.
Na zakończenie chciałbym jeszcze powiedzieć, że oczywiście wg mnie Bóg istnieje. Ktoś przecież, bardzo potężny i miłościwy, musiał poruszyć Wielkim Wybuchem, który sprawił, że żyjemy...

  Reinkarnacja
Żuczkiem gnojowniczkiem
Pani od reli ostatnio dzieliła największe religie świata na tablicy i co było Że to to jakiś wypierdek
Nie jestem osobą za bardzo wierzącą ale takie zamienienie po śmierci np. w psa:D jest niemożliwie niemożliwe !!

  Dlaczego na Do moze spadac libido?
Użytkownik "Jurek " <gwpc4f@tiscali.fr> napisał w wiadomości
news:b1drcl$1ord$1@tryton.plocman.pl...
Co do glodowki nie
> slyszalem zeby ktos na DO mial chociazby ochote na glodowki.

Ja też nie słyszałem. A jak pomyślę o porannej żółtkownicy..... ślinka mi
cieknie...
(.....)
A o wartosciach duchowych to
> chyba rozmawiales z wiezniami IRA w Irlandii Pln.

Zadziwiające jest ta wiara wegetarian w jakieś dodatkowe wartości duchowe
otrzymywane, czy uzyskiwane podczas głodówek. Czym są one spowodowane?
Sugerują, że oczyszczeniem organizmu. Może też jest to jakaś karmiczna
nagroda za wyrzeczenie, za ascezę, za przezwyciężenie własnych słabości?
Jednak prawdopodobnie powód jest bardzo prozaiczny. Po prostu głodówka
naśladuje metabolizm jaki jest na prawidłowym żywieniu się człowieka, czyli
uzyskiwaniu energii z tłuszczy nasyconych, a w związku z tym zasilaniu mózgu
głównie ciałami ketonowymi. Wegetariańscy głodówkowicze mówią, że po
przebrnięciu przez pierwsze dwa ciężkie dni znika uczucie głodu, pojawia się
lekkość myślenia, bardzo dobre samopoczucie, czasami euforia. Biorą to za
jakieś oznaki wzrostu duchowego. Niestety głodówka się musi skończyć, mózg
wraca do poprzedniego paliwa, ale wspomnienia za tym stanem umysłu z
głodówki pozostają. Tęsknota też. Zaczynają myśleć o następnej głodówce,
tylko ci wstrętni optymalni wrzeszczą naokoło, że głodówki są szkodliwe.
Żeby ich cholera wzięła (tak Chaciur?).

Poza tym warto by
doinformowac sie o odpornosci ludzkiego organizmu na dlugie glodowki
(cytuje
: ...nawet na kilka tygodni..."Po kilku tygoniach" w mozgu jest jusz tylko
sieczka



Normalny nieotłuszczony organizm ma zapas tkanki tłuszczowej na około 40 dni
życia. Wg przeprowadzonych badań na szczurach, potrzeba kilku tygodni, żeby
przenośniki ciał ketonowych przez barierę krew-mózg osiągnęły właściwą
wydajność. Wtedy zaopatrzenie mózgu będzie najlepsze.
Są w naszej ludzkiej historii dwa przypadki w których po czterdziestu dniach
głodówki ludzie osiągnęli najwyższą sprawność myślenia. Pierwszy przypadek
to Budda, który osiągnął oświecenie po 40 dniach siedzenia pod drzewem.
Drugi przypadek to Jezus, który po 40 dniach siedzenia na pustyni zwyciężył
szatana, czyli własne pokusy bycia wielkim wśród ludzi, czyli zwyciężył
swoje ego.
Budda siedząc pod drzewem Bodhi też był kuszony przez Maarę i jego trzy
córki, które wszystkie pokusy świata na niego rzuciły.
Jak pisze Paul Carus: " Trzecią prawdą (którą ujrzał Budda) jest możliwość
ustania cierpienia. Ten kto pokona swe "ja" staje się wolny od żądz."

Z tych odkryć umysłów ludzi będących na długotrwałej głodówce powstały
największe religie na świecie.

Wnioski?
)))))

Pozdrawiam
leszek

..

  Eutanazja, a religia
No rzadko sie udzielam no forum, no ale teraz sie udziele, więc zaczne od tego:
To pierw żeby gadać o eutanazji trzeba się wgłębić co to takiego jest, wiemy że to jest śmierć i pochodzi od greckiego słowa εὐθανασία euthanasia - "dobra śmierć". TO już wiemy co to jest. Teraz zagadnijmy sie co na ten temat największe religie świata, gdyż na tym świecie nie istnieje tylko chrześcijaństwo istnieją też inne, zaczne od:
Judaizmu-żydowskie prawo odrzuca takie środki, ale tam też są dyskusje nad tym, gdy ludzie są nieuleczalnie chorzy by uniknąć cierpień. Midrasz nawiązuje do króla Saula który rzucił sie na miecz by uniknąć tortur. Więc judaizm tylko pozwala na modlitwy by chory szybciej umarł i podawanie środków na ból.
Islam-dużo sie nie znam ale wiem że na konferencji Medycyny Muzułmanskiej potępili eutanazje.
Buddyzm-nie aprobuje autanazji ze względu na swą naukę o karmie i z widzenia punktu psychologi
Chrześcijanizm-też potępia eutanazje
Czyli te religie odrzucają eutanazje, lecz tu nie tylko religia ma coś do gadania, prawo i moralność ma tu większe wpływy niż religia.
Ja osobiście uważam eutanazje, gdyż pomaga choremu w cierpieniach ale moje zdanie sie i tak nie liczy.
Uważacie że tego bóg nie uzna bo to jest morderstwo i wogóle tylko bóg ma prawo kiedy ktoś ma umrzeć a kiedy żyć. Więc nie mamy prawa zabijać z litości, ale gdy wgłębimy sie bardziej to zauważymy, że samo ratowanie człowieka jest grzechem bo bóg chce by umrzeć jeżeli tak zrobił i przetrzymywanie chorego który jest nieuleczalnie chory, jest grzechem bo niepozwalamy mu umrzeć i pujść do raju. Chodzi o to że np ktoś jedzie na motorze, doznaje wypadek, i wszpitalu dowiaduje sie że ma zerowe szanse na życie, a jeżeli bóg wtedy chciał żeby on umarł więc my tylko temu człowiekowi przeszkadzamy do pujścia do nieba. Czyli jak by sie zastanowić to eutanazja powiina być legalna.

A co do nety niewiem jakim prawem obrażasz kogokolwiek na tym forum jeżeli go nieznasz, a tym bardziej uważasz że każdy chrześcijanin to debil, złodziej co jeszcze kim innym, że znasz 2 czy 3 takich ludzi którzy uważają sie za chrześcijań to znaczy że nimi nie są. A i mówisz że potępiają ludzi którzy słuchają metalu, ale zrozum że nie każdy ksiądz taki jest niektórzy lubią posłuchać normalnie z takimi ludźmi gadają. A tylko staruszkowie niektórzy potępią metalowca bo niewiedzą co to jest. A że kradnie ksiądz kase to też nie każdy. A że satanizm potępiają bo w chrześcijaniźmie szatan jest złem, a z pkt religi zło sie tępi, ale dużo księży nie tępi ale prubuje satanistów nawróć, sam znam bardzo dużo takich i znają poprostu ich filozofie ale każdy prawie zna filozofie bo musi coś wiedzieć na ten temat żeby o tym gadać.
No to na tyle nara

EDIT:
Zapomniałem dodać ważną kwestie.
Chodzi o to żę czemu niewinny człowiek ma cierpieć, moim zdanie powinien cierpieć morderca niż taki niewinny człowiek, to już na tyle mojego pisania
i jak zawsze nikt mnie nie słucha, ani nie przeczyta tego posta jak ja to wiedziałem

  Chrześcijaństwo i Islam. Dialog czy konfrontacja?
Dość ciekawe zagadnienie, tym bardziej, że obie największe religie mają bardzo wiele ze sobą wspólnego. Zastanawiałam się czy temat nie powinien brzmieć: "Katolicyzm i islam", w końcu to kościół rzymskokatolicki zabiera ostatnio głos jeśli idzie o porozumiewanie się z islamem. Nie słyszałam, żeby inne odłamy chrześcijaństwo choćby coś o tym wspominały, ale też mogło to być przeze mnie pominięte

Nawiązując do tematu ostatnio mieliślmy do czynienia bardziej z konfrontacją niż z dialogiem. Poszło o słowa Benedykta XVI wygłoszone w Ratyzbonie: Spójrz, co przyniósł miecz Mahometa, a ujrzysz tylko rzeczy złe i nieludzkie. Ujrzysz nakaz szerzenia wiary za pomocą miecza Był to cytat bizantyjskiego cesarza Manuela II Paleologa. A tak zupełnie btw. nie tylko islam szerzył swoją wiarę za pomocą miecza, że przypomnę tylko krucjaty . Ale wracając, powyższy fragment bardzo rozsierdził wszystkich muzułmanów. Na reakcję długo czekać nie trzeba było. Tutaj i tutaj są dwa linki na ten temat (mam je od Asu ).

Mając w pamięciu reakcje jakie miały miejsce po opublikowaniu karykatur Mahometa należałoby oczekiwać większej powściągliwości w wyrażaniu takich opinii. Szczególnie jeśli papież w najbliższym czasie miał się pojawić w Turcji. W końcu papież przeprosił za swoje słowa, mówiąc "że jest bardzo zasmucony" taką reakcją na jego przemówienie, ale mimo wszystko mleko już się rozlało. Niektóre kościoły zapłonęły, chrześcijanie mieszkający w krajach arabskich mogą czuć się mniej bezpiecznie niż dotychczas, a terroryści dostali kolejny argument do ręki.

Do tej pory nie interesowałam się za bardzo tym tematem, ale wystarczy przywołać obrazek Jana Pawła II całującego Koran, żeby zorientować się, że poprzedni papież o wiele lepiej umiał nawiązać pozytywny dialog z Islamem. Poza tym tak "na szybko" znalazłam fragment o stosunku do tej religi w Katechiźmie kościoła katolickiego:

"Relacje Kościoła z muzułmanami. Zamysł zbawienia obejmuje również tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zas w pierwszym rzędzie muzułmanów; oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny" [# 841]

Tym bardziej nie rozumiem słów Benedykta XVI Być może należałoby przeczytać całe to przemówienie, bo faktycznie to tylko wyjęte z kontekstu zdanie jednak.... jeśli przypomni się fakt przyjęcia na audiencju Orianę Fallaci, osobę znanę z nienawiści do islamu i nazywanie przez papieża błędem pomysł przyjęcia Turcji do UE... Powstaje pytanie o prawdziwy stosunek do islamu obecnej głowy kościoła rzymskokatolickiego.

Jak powinny się układać stosunki między dwiema największymi religiami? Konfrontacja czy dialog?

  Chrześcijaństwo i Islam. Dialog czy konfrontacja?
na samym wstępie chciałbym za pomocą pewnego porównania odwołać się do tytułu tematu otóż spróbujcie nawiązać konstruktywny dialog z kimś kto na każda odmienność reaguje krzykiem, agresja, groźbami bądź wreszcie bezpośrednią przemocą cielesna? Przyjemnej rozmowy

Dość ciekawe zagadnienie, tym bardziej, że obie największe religie mają bardzo wiele ze sobą wspólnego.

podobnie jak Judaizm i chrzscijanstwo...a zyja w nieco wiekszej tolerancji wzajemnej, ponadto Islam ma zdecydowanie wrogie oblicze w stosunku do wszystkich innych religii

Zastanawiałam się czy temat nie powinien brzmieć: "Katolicyzm i islam", w końcu to kościół rzymskokatolicki zabiera ostatnio głos jeśli idzie o porozumiewanie się z islamem.

Kosciol Katolicki jest najbardziej otwarty na dialog ekumeniczyn i tolerancyjny, a takze gotowy na poddanie krytyki wlasnych cudow ( np. zezwolenie na badania calunu Turynskiego) idzcie przebadac czarny kamien w Mekkce...

Nawiązując do tematu ostatnio mieliślmy do czynienia bardziej z konfrontacją niż z dialogiem.

a kiedy z strony Islamu mielismy do czynienia z dialogiem?

Poszło o słowa Benedykta XVI wygłoszone w Ratyzbonie: Spójrz, co przyniósł miecz Mahometa, a ujrzysz tylko rzeczy złe i nieludzkie. Ujrzysz nakaz szerzenia wiary za pomocą miecza Był to cytat bizantyjskiego cesarza Manuela II Paleologa. A tak zupełnie btw. nie tylko islam szerzył swoją wiarę za pomocą miecza, że przypomnę tylko krucjaty . Ale wracając, powyższy fragment bardzo rozsierdził wszystkich muzułmanów. Na reakcję długo czekać nie trzeba było.

a mnie rozsierdzają rozliczne zamachy, rozsierdza mnie szkalowanie wyznawców innych religii i żądanie poszanowania ( wręcz uprzywilejowania) własnej... a jakoś w swym rozsierdzeniu niczego nie pale i nikogo nie zabijam....choć może trzeba będzie zacząć...jak niżej napisano kolejne ustępstwa tylko podnoszą wiarę fanatyków w własne siły, jeszcze nigdy polityka ustępstw nie zaowocowała uspokojeniem agresora dla przykładu weźmy np. hitlerowskie Niemcy i politykę UK i FRA

Mając w pamięciu reakcje jakie miały miejsce po opublikowaniu karykatur Mahometa należałoby oczekiwać większej powściągliwości w wyrażaniu takich opinii.

a gdzie jedna z fundamentalnych zasad demokratycznej Europy czyli wolność słowa? jakie będą następne ustępstwa świata zachodu?

Do tej pory nie interesowałam się za bardzo tym tematem, ale wystarczy przywołać obrazek Jana Pawła II całującego Koran, żeby zorientować się, że poprzedni papież o wiele lepiej umiał nawiązać pozytywny dialog z Islamem.

Nie chce szkalować pamięci zmarłego papieża ani umniejszać jego dokonań jednak żaden poważny człowiek nie dostrzeże w działaniach Jana Pawła II dialogu z Islamem, raczej monolog, pełny pochwal i poklepan . Poza tym w Europie funkcjonuje dziwny rodzaj demokracji tzw. demokracja politycznie poprawna, dla przykładu większość ludzi ( w UK podobno 70 %) opowiada się za kara śmierci, władze są przeciwne; większość ludzi jest przeciwna dalszej ekspansji Islamu zarówno kulturowej jak macicznej i politycznej a władze nic z tym nie robią...itp

nazywanie przez papieża błędem pomysł przyjęcia Turcji do UE... Powstaje pytanie o prawdziwy stosunek do islamu obecnej głowy kościoła rzymskokatolickiego.

A Ty jak nazwiesz pomysł wprowadzenia Turcji do UE? Przecież to czystej wody absurd, kraj ten jest nam zupełnie obcy kulturowo, historycznie zaś przez długie lata stanowił najpoważniejsze zagrożenie bytu Europy jako takiej, przyczyniając się do zagłady wielu kultur Europejskich na podległych sobie terenach, ponadto stolica tego kraju leży tam gdzie kiedyś wznosiła się stolica chrześcijaństwa i gdzie do dziś znajduje się najpiękniejszy kościół wyznawców Chrystusa... Porzucając to na wpół demagogiczna argumentacje zauważę tylko ze wprowadzenie Turcji do Unii Europejskiej jeszcze bardzie zdezintegruje i tak już za mocno zróżnicowany organizm czyniąc go jeszcze bardziej niezdolnym do jakiegokolwiek działania, UE potrzebuje konsolidacji przyjęcie Turcji taka wyklucza. Argumentacja typu „albo Turcja dołączy do cywilizowanego zachodu albo skieruje się na drogę radykalizacji religijnej” nie wytrzymuje krytyki gdyż idąc tym tropem w końcu moglibyśmy oglądać ceremonie przyjęcia Jemenu w struktury UE.

Jak powinny się układać stosunki między dwiema największymi religiami? Konfrontacja czy dialog?

Nie widzę sensu stawiania podobnego pytania, gdyż stosunki te trwają cały czas i ich charakter jest już ustalony. Z strony chrześcijańskiej maja charakter bierny zaś Islam agresywnie dąży do konfrontacji, która co jakiś czas eksploduje w naszych gazetach spaleniem kościoła, bombami...itp.

  Poza Kościołem nie ma ZBAWIENIA
Może dlatego, że to przeciwieństwa się przyciągają? Obie strony mają tyle samo powodów, aby zabijać drugą. Obie strony mają tyle samo powodów, aby uważać, że to ich bóg jest jedyny.
Może też dlatego że wszystkie 3 największe religie łaczą także podobieństwa. Np wszystkie uznają jedno i to samo miejsce za świętę i roszczą (lub rościły) sobie do niego pretensje Piszę oczywiście o Jerozolimie, miejsca świętego zarówno dla Żydów, Chrześcijan jak i Muzułmanów. Z Góry Oliwnej, gdzie znajduje się kilka kościołów upamiętniających wydarzenia z pojmania i wniebowstąpienia Jezusa, roztacza się widok na Stare Miasto. W środku niego znajduje się jedno z najważniejszych miejsc dla Muzułmanów - Kopuła na Skale. Jak głosi Koran, wielka skała była miejscem, z którego Mahomet wstąpił do raju podczas swej Nocnej Podróży. Skała pod kopułą ma być sławną górą Moria, na której Abraham przygotowywał do złożenia Bogu ofiary ze swego syna Izaaka i gdzie tysiąc lat przed nadejściem Chrystusa król Salomon wybudował pierwszą świątynię i złożył w niej Arkę Przymierza. Tu także miało nastąpić oczyszczenie Marii. Dla fundamentalistów trzech religii skała ma być areną ostatecznych rozwiązań: Żydzi i chrześcijanie widzą w niej miejsce, gdzie rozegra się ostateczna walka przed drugim nadejściem Mesjasza; muzułmanie uważają, że właśnie tu Jezus i Mahdi - Mesjasz - wspólnie doprowadzą do zniszczenia szatana... i nawrócenia na Islam Żydów i Chrześcijan Miejscem, do którego pielgrzymują Żydzi z całego świata jest Ściana Płaczu nazywana także Ścianą Zachodnią. Dlaczego ten kawałek muru jest święty? Otóż Żydzi, pozbawieni przez Muzułmanów Świątyni na Skale, potrzebowali innego miejsca kultu. Znaleźli je w postaci masywnej ściany, znajdującej się na zachodnim skraju Starego Miasta. Zbudowana z olbrzymich bloków kamiennych, przez tradycję żydowską uważana jest za pozostałość po Świątyni Salomona. Żydzi przychodzą tam, aby modlić się i tradycyjnie opłakiwać zburzenie Świątyni przez Rzymian w 70 r. Na południe od Starego Miasta, za bramą Syjońską na górze Syjon wznosi się Wieczernik, pomieszczenie, w którym Chrystus z apostołami spożył ostatnią wieczerzę. W tym chrześcijańskim kościele znajduje się także szczególnie czczony przez Żydów Grób Dawida.

Jeśli jest tym samym Bogiem, to czemu są takie rozbieżności w czasie? Jeśli to ten sam Bóg, to po co zawracał głowę Mahometowi, skoro wysłał już swojego syna na ofiarę za ludzi?
Zakładając że istnieje jeden jedyny Bóg (obojętnie jakby Go nie nazywać) można to dość prosto wytłumaczyć:

Na początku zawarł przymierze z Żydami, ale okazało się że naród wybrany źle pojmuje Jego polecenia. Po tym jak Potop nie dał wystarczających efektów wysłał więc Chrystusa, by nakierować ludzi na właściwą drogę, ale nauki Syna Bożego też nie zostały w pełni pojęte przez ludzkość. Postanawiając naprawić ten błąd zawrócił głowę ostatniemu prorokowi (jednocześnie karząc swego syna za porażkę poprzez wyrzeczenie się ojcostwa i zdegradowanie Jezusa do rangi proroka)... i chyba tym razem się mu udało poprowadzić część ludności w odpowiednim kierunku (gdyż inaczej mielibyśmy 4 wielkie religie) albo dał sobie wreszcie spokój z zawracaniem głowy ludziom, wychodząc z założenia "do 3 razy sztuka" i że ludkość po prostu nie jest w stanie sprostać Jego wysokim wymaganiom

PS. Śmiałbym sie po śmierci nawet w piekle, gdyby okazało się iż odpowiedź ateisty na to pytanie okazała się prawdziwą

  Magiczny parkiecik
I niech ktokolwiek mi powie, ze w polskim Kościele nie ma kultu jednostki..



Ale w polskim Kościele zawsze panował kult jakiejś jednostki, tyle tylko, że teraz jest wyraxniejszy niż dawniej. Takie czasy, że ludzie potrzebują autorytetów. A że, jak to w polskiej rzeczywistości (w sumie nie tylko polskiej...) bywa, znaleźli się tacy, co zwęszyli okazję i hurra! Napuśćmy ludzi na naszego papieża, powrzeszczmy "sancto subito", wydajmy cały Empik książek, pokażmy, jacy to my jesteśmy super nawet po jego śmierci. Przede wszystkim, po jego smierci. Podnieść rekę ten, kto za życia papieża zwrócił uwagę na tak częste o nim/jego publikacje.
Bo ja może ślepa byłam, że zaczęłam to dostrzegac dopiero teraz? I tak, bardzo mnie to wkurza. Bardzo bardzo. Bo to wina jednostek, że tak jest, nie Jana Pawła II czy Kościoła ogółem.

A IMHO religia w szkołach powinna być nauką o wszystkich religiach, czymś między teologi, etyką a filozofią a nie katechezą, bo o tym jak być katolikiem to się można przy parafii uczyć, a wiedzieć czym się różni adwentysta od innych protestantów(by móc sobie samemu potem wybrać religię) albo wiedzieć, że trzy największe religie na świecie które się non stop żrą to w zasadzie to samo, tylko nie mogą się dogadać ile części ma mieć święta księga, to wiedza któa może się przydać.



To ja do innej szkoły chodziłam xP Bo u mnie zawsze na religii była też wiedza o innych religiach. Przynajmniej tych największych. Pamiętam, jak się wynudzałam na kolejnej lekcji o żydowskim kalendarzu świąt i jak dziesiąty raz wałkowałam pięć podstawowych obowiązków muzułmanina. To nie tak, że o tym się nie mówi, tylko katolicyzm i katolicyzm. O, pardon. Że się nie mówiło. Ja tam nie wiem, jak teraz jest za Giertycha xP I pragnę nadmienić, że za zmiany programowe są odpowiedzialne jednostki, nie ogół.

A co do artykulu najbardziej mnie bawi, ze facet jest określany mianem "Dobermana Darwina" czy jakoś tak. Bo widzicie, zabawne jest to, ze Darwin byl jak najbardziej wierzący...^^



Rottweilera, o ile dobrze pamiętam

Czterdziesty Czwarty napisał:
Cytat:
by móc sobie samemu potem wybrać religię



Uczenie prowadzące do tego byłoby kompletnie nieopłacalne. Kto by chciał wykształcić wiernego tak, by w wyniku kształcenia odwrócił się do Ciebie plecami i poszedł do sąsiada, bo u niego jest fajniej i mniej biorą na tacę. Lepiej pokazać, że "jesteśmy my i nie masz chłopcze wyboru wiec siedź cicho bo poszczuję cię Romkiem i jego świtą"
Nie przesadzaj Arek, religia nie jest póki co obowiązkowa i jeśli ktoś nie chce, nie musi na nią uczęszczać.

Nieprawda, Arek. Wbrew pozorom, Kościołowi zależy na świadomych wyznawcach, nie stadzie baranów, któro na lada beknięcie jakiegoś odszczepieńca zmieni łąkę. Taca jest nieobowiązkowa, ja bardzo rzadko daję i jakoś wciaż jeszcze żyję i nikt mnie nie zlinczował.
Marcin, masz rację, choć tak jak mówią Michał i Dorota - naprawde trzeba się postarac, by na nią nie chodzić. Znaczy, tak było jeszcze niedawno, choć mam wrażenie, że w licku jest zupełnie inaczej. No dobra, widać byłam chwalebnym wyjątkiem, ale u mnie religie zawsze, odkąd sięgam pamięcią, były na początku lub na końcu. I jakoś ludzie nie mieli problemów z nie chodzeniem, bo to o deklarację chodzi, a rodzice często, dla świętego spokoju czy czego tam, nie wyrażali zgody.
Ot, i na religię chodziło może z sześć osób w gimie. W licku więcej, bo to dojrzali ludzie już ;p

I nie zgodze się z tobą, Michał, że to filozof powinien uczyć religii. Akurat ty powinieneś wiedzieć najlepiej, jak filozofia nieraz bywa odmienna od przeróżnych religijnych teorii Filozof powinien uczyć filozofii, ot co. A co do teologa się zgodzę. Jednak... Czy katecheci nie są swoistymi teologami? To ja już z dwojga złego wolę księży. Świeckość religii mnie nudzi, jak dla mnie, trzeba wszystko wytłumaczyć mniej sucho. Ale to tylko moje zdanie ^^

Ale mi post długi wyszedł Oo

  Molochy
Gnoza to najprościej mówiąc system filozoficzny, który istniał jeszcze przed chrześcijaństwem, ale wraz z jego pojawieniem się zaczął czerpać wiele z jego doktryn.

Gnostycyzm łączy w sobie największe religie monoteistyczne (czyli te z jednym Bogiem, np. chrześcijaństwo, judaizm), starożytne wierzenia z okolic Azji Mniejszej (Grecja, Egipt, Persja) oraz elementy ezoteryki (cuda, szamanizm, magia).

Największą różnicą między chrześcijaństwem a gnozą było pojęcie grzechu. Nauki Jezusa mówią o tym, iż każdy człowiek rodzi się naznaczony piętnem tejże skazy. Grzech jest zatem czymś, w co człowiek popada świadomie łamiąc nakazy Boga, ale i także jest już na niego skazany za samą rację bytowania na tym świecie. Gnostycy uważali, iż grzech nie jest przewinieniem, tylko brakiem wiedzy i to właśnie tego braku człowiek powinien się wstydzić.

Dążyli więc oni do stałego samodoskonalenia, nie poprzez klepanie na pamięć słów biblii, lecz poprzez wrost duchowy, budowany na drodze przemyśleń moralno-etycznych. Niestety, nastanie średniowiecza a wraz z nim upadku kultury intelektualnej, zdziesiątkowało większość ludzi o szerokich horyzntach myślowych. Nie było więc osób, do których mogłaby trafić (w VI wieku ponad 95% Europejczyków było analfabetami). Idee chrześcijańskie wygrały, bo były łatwiejsze w odbiorze i nie zmuszały ludzi do rozważań.

Tak na marginesie: W tych czasach upowszechniło się hasło - "Trzódka Chrystusa" Wiecie dlaczego ? Bo budowały ją głownie osły i barany, hehe...

Różokrzyżowcy nazywani też Zakonem Róży i Krzyża to powstałe w pierwszych wiekach chrześcijaństwa stowarzyszenie skupiające zamkniętą grupę mistyków. Pierwsze oficjalne wzmianki o ich działalności pojawiają się dopiero w ostatniej fazie średniowiecza, graniczacej już z renesansem.

Róża symbolizuje zmartwychwstanie, zaś krzyż odkupienie. Wszystko to dzieje się oczywiście za sprawą Chrystusa. Ich ideologia jest trochę zawiła, gdyż łączy w sobie teologię, filozofię, mistykę a nawet alchemię. Same zaś bractwo było bardzo mocno utajnione, a tajemnice pilnie strzeżone przed wzrokiem tych, którzy nie należą do niego.

Nasunąć to może pytanie: Co takiego wiedzieli Różokrzyżowcy i dlaczego tak bardzo bali się to wyjawić ? Przewidzieli prawdziwy koniec świata ? Poznali tożsamość Boga ? Odnaleźli świętego Graala ? Jest wiele spekulacji na ten temat. Większość to jendak legendy i mity, a w najlepszym przypadku półprawdy. Zawiłości dobrze obrazuje fragment jakim lubili się posługiwać, pytani o swoje badania: "Chcemy przepowiadać i praktykować Ewangelię i Nauki wszystkich wielkich Objawicieli, Proroków, Świętych, Oświeconych, Myślicieli Wschodu i Zachodu...”

Ważną informacją jest rówież fakt, że Różokrzyżowcy znani Nam chcoziażby z epoki renesansu bardzo uciszyli swoją działalność na następne stulecia. Powód oczywiście nie jest znany... Współczesną wesją Różokrzyżowców jest Stary i Mistyczny Zakon Róży i Krzyża, chociaż nie uważam go za godnego kontyunatora myśli tych tajmniczych chrześcijańskich oświeconych.

Deizm to pogląd, który zakłada, że Bóg lub jakaś inna doskonała potęga stworzyła cały świat, ale nie manipuluje nim. Co więcej nawet nie można stwierdzić czy w ogóle ta tajemnicza siła jeszcze isnieje.

Deiści uważają także, że natury boga nie można w żadem sposób odganąć ani zinterpretować. Poddają zatem w wątpliwość większość ludzkich trkatatów teologicznych z prostej przyczyny - to ludzie pisali swoje wyobrażenia o bogu i jego nakazach.

żeby zrozumieć deizm można posłużyć się pewnym przykładem:
Bóg to zegarmistrz, świat o zegar. Zegarmistrz tworzy zegar i wprawia go ruch, po czym najzwyaczjniej odchodzi. Zegar jest pozostawiony sam sobie i działa bez pomocy zegarmistrza, gdyż tak właśnie został zaprogarmowany.

  Geografia Polityczna - zagadnienia na zaliczenie
1. Geografia polityczna jako dyscyplina naukowa-definicje i najważniejsze cechy GP, podmiot i zakres badań GP, środowisko geograficzne ,a środowisko polityczne.
2. Początki i rozwój GP- Arystoteles, Strabon, Jean Bodin, Monteskiusz, Georges de Buffon, William Petty, A.R. Turgot, I. Kant.
3. Poglądy F. Ratzla- teoria determinizmu środowiskowego, biologiczna koncepcja państwa, 7 praw rozwoju państwa, Geopolityka- poglądy R. Kjellena, niemiecka szkoła GP- podstawowe pojęcia i przedstawiciele.
4. Francuska szkoła GP- podstawowe pojęcia i przedstawiciele, racjonalistyczny indeterminizm (posybilizm francuski) Vidal de la Blache, Jean Brunhes.
5. Anglosaska szkoła GP- teorie A. Mahana, H.J. Mackindera, N. Spykmana, A.P. Severskiego, S.B. Cohena.
6. GP w Polsce- W. Nałkowski, E. Romer, teorie przejściowości i pomostowości terytorium Polski.
7. Państwo jako podstawowa jednostka geopolityczna- definicje i cechy państwa, sposoby powstawania i upadku państw wg prawa międzynarodowego, wewnętrzny i zewnętrzny aspekt suwerenności, historyczne formy ograniczenia suwerenności w prawie międzynarodowym, funkcje państwa, klasyfikacja państw ( wg, kryterium systemów państwowych, historycznych i współczesnych form ustrojowych, modeli polityczno-ustrojowych i terytorialno-ustrojowych).
8. Terytorium państwa- skład terytorium państwowego, podział państw wg wielkości terytorium, największe i najmniejsze państwa świata, kształt terytorium państwowego- podział i cechy, ekumena eksklawa i enklawa.
9. Pojęcie granicy państwa- etapy wyznaczania granic, podział granic politycznych(naturalne, konwencjonalne, narodowe, geometryczne), spory graniczne i terytorialne.
10. Stolica państwa- uwarunkowania i funkcje, podział stolic państwowych (stałe, ustanowione, podzielone).
11. Podział polityczny mórz i oceanów- źródła prawa międzynarodowego, morskie wody przybrzeżne(wewnętrzne i archipelagowi), morze terytorialne, morskie strefy specjalne (strefa przyległa, wyłącznego rybołówstwa, wyłączna strefa ekonomiczna), Morze otwarte, zasada „wolności mórz”, szelf kontynentalny, kanały (Panamski, Sueski, Kiloński) i cieśniny morskie (Gibraltarska), oceany świata.
12. Przestrzeń powietrzna i kosmiczna- źródła traktatowe i zasady korzystania EWG. prawa międzynarodowego.
13. Zróżnicowanie religijne na świecie- największe religie świata, klasyfikacja religii i ich umiejscowienie przestrzenne.
14. Geografia wyborcza- prawo wyborcze i uniwersalne zasady prawa wyborczego, cechy i występowanie ordynacji wyborczych- większościowych, proporcjonalnych i mieszanych, formuły wyborcze(sposoby przeliczania głosów na mandaty), okręgi wyborcze, klauzule zaporowe, wyrównawcza dystrybucja mandatów.
15. Kształtowanie się politycznej mapy świata.

Życze miłej nauki
Kasiunia

  Pasja...
A teraz ode mnie - kontrowersyjnie. Jezus istniał, ale był człowiekiem jak my wszyscy. Człowiekiem charyzmatycznym, który potrafił pociągnąć za sobą tłumy, i tak przekonanym o swojej misji danej mu przez Boga - misji zgładzenia grzechów świata, że nie zawahał się za nią zginąć, choć jedno słowo wypowiedziane Piłatowi, Herodowi lub Sanhedrynowi mogło go uratować od śmierci...



Uważam podobnie jak Saf, Jezus był człowiekiem. Nie wiem, jaka jest wasza wiedza o innych sektach (religiach, jak zwał tak zwał), ale w prawie każdej jest jakiś koleś (podkreślam płeć niosącego prawdy duchowe ) który sobie żyje w ukryciu, po czym po pewnym okresie osamotnienia, po nagłych wizjach, idzie przed siebie nauczać "prawd" które zostały mu objawione. Przykładem są największe religie świata, buddyzm, chrzescijaństwo, islam.
W księgach każdej z tych religii zapisane są świadectwa cudów, które mają świadczyć o prawdziwości tej religii, o tym, że właśnie ona ma coś wspólnego z Bogiem.

Czy każda religia może byc autentyczna..? I czy można zarzucać wszystkim religiom świata kłam, uznając że własne wierzenia są prawdziwe? Ja mogę wierzyć, że w momencie śmierci zmienie się w trzydrzwiową szafę i zostanę umieszczony w wielkim pokoju pełnym takich jak ja mebelków. nikt mi nie zabroni tak mówić, ale mało kto uwierzy moim słowom. I tu dochodzimy do pytania które padło już wcześniej...

Czemu tyle osób wierzy w tego całego Jezusa? W jego boskość.

Kuba powiedział, że
gdyby Jezus Chrystus był tak jak mówisz tylko i wyłącznie charyzmatycznym człowiekiem to sądzę, że ta wiara nie miałaby takiej siły, w nim było coś więcej ;)



Hm... Nie uważam, że ilość ludzi którzy przyjęli słowa Jezusa za prawde ma być wystarczającym dowodem jego boskości, Kubuś, wybacz ale to jest śmieszne.
To tak jakby przyjąć że narkotyki są dobre bo coraz więcej osób je bierze i mówi że są dobre.

Nie odpowiedziałem jednak na pytanie. Posłuże się w tym celu pewną ilustracją.
Chyba każde dostatecznie małe dziecko, gdy mu sie powie, że wampiry i święty Mikołaj istnieją, zaczyna w to wierzyć, przez co boi sie spać samo i stara się być grzeczne (szczególnie w zime) by dostać prezenty. oczywiście z wiekiem każde z tych dzieci dowiaduje sie że zrobiono je w konia, i nie wierzy w te bujdy. I chociaż z każdym dniem mądrzejsze, ciągle pojawiąją się nowe bujdy w które wierzy... magiczny pierwszy raz, bezcenny patriotyzm, niezawodność mercedesów.
Ważne jest zatem kto i jak przekazuje informacje, prędzej uwierzę mówiącej pełnym fascynacji głosem pani Orłowskiej niźli plączącemu się w słowach koledze z ławki.
Umiejętnosci oratorskie, umiejętność przekazania swych mysli... To odpowiedź.

Saf powiedział o Jezusie:
był Człowiekiem charyzmatycznym, który potrafił pociągnąć za sobą tłumy, i tak przekonanym o swojej misji danej mu przez Boga - misji zgładzenia grzechów świata, że nie zawahał się za nią zginąć, choć jedno słowo wypowiedziane Piłatowi, Herodowi lub Sanhedrynowi mogło go uratować od śmierci...



Saf, i tu sie z Toba nie zgodzę... Może poza doskonałym talentem oratorskim Jezus posiadał dar inteligentnej obserwacji... dzięki któremu mógłby stwierdzić, że nawet łaska rzymskich urzędników nie uchroniłaby go przed gniewem Żydów. W filmie wyraźnie pokazane było że Żydzi zaczęli już samosąd zanim doprowadzili Jezusa przed organy sądownicze. Obili mu lico, zrzucili przez murek... może poddał się wyrokowi Rzymian, aby uniknąć samosądu Żydów, w obawie przed tym, że spalą mu dom, znajomych i rodzine...

Chciałbym napisac więcej, ale zmęczyłem się... Może wypowiem się jeszcze później.