Sprzedam AR 145 !!!
Sluchajcie, to wszystko co napisalem o tym aucie to szczera prawda, naprawy
pochlonely mnostwo kasy, wszystko bylo zrobione na tip top, a gdy wreszcie
udalo mi sie zamienic to auto na PRAWDZIWY SAMOCHOD to po kilku dniach od
zamiany gosciowi spalila sie instalacja elektryczna razem z glownym kompem i
kilkoma czujnikami!!! Szczescie ze nikt sie nie spalil w tym wloskim cudzie...
Teraz juz rozumiem kpiny na temat wloskich aut, a zwlaszcza wloskiej
elektryki... Na dodatek gdy zadzwonilem do serwisu z pytaniem ile moze
kosztowac naprawa to mechanik powiedzial mi ze wlasnie robia alfe 155 po
pozarze w komorze silnika spowodowanym zwarciem w elektryce... To mnie juz
ostatecznie wyleczylo z milosci do AR, lancii, fiata i innych wyrobow tego
koncernu. Wracam do BMW. Tam przynajmniej wiem w co inwestuje. Wiem ze jak
zrobie zawieszenie to starczy ono na 250 (a nie 50) tys. km, wydech tez
spokojnie tyle przetrwa i w zasadzie kazda czesc swoja trwaloscia kilkakrotnie
przezyje czesci do AR. Nie mowiac juz o komforcie, wyposazeniu i jakosci
wykonania, ktora w alfie jest mierna.

     

  Po remoncie głowicy-proszę o pomoc
Nie podałeś jaki przebieg jest tego silnika. Przyjęta metoda naprawy jest
częściowo skuteczna. Z moich "doświadczeń" wnoszę, że prawie zawsze taka awaria
odbija się na panewkach korbowych i czopach. Decyzja naprawy silnika /koszty/
zależy od przebiegu. Jeśli chcesz ten silnik naprawić solidnie, koniecznie
trzeba sprawdzić łożyska korbowe i tłoki. Co to znaczy, że rozprogramowany
został sterownik? Jednostka sterująca ma zapisane wszelkie istotne parametry w
pamięci trwałej. Parametry adaptacyjne /tracone po rozłączeniu zasilania/ nie
mają wpływu na uruchomienie silnika. Radziłbym dokładnie sprawdzić i prześledzić
wszelkie połączenia elektryczne.

  Uwaga !!!! Renault Nawrot Długołęka/ k Wrocławia
RePO rozprawie
Godz 9.50 Sąd Rejonowy
Na wstepie dowiaduje sie ze nie jestem jednak stroną w tym sporze.
Po co więc jestem ciagany po sądach!!!!
Ano to ze płacimy składki to nie znaczy ze ubezpieczyciel musi rozliczyc sie z
warsztatem?
Jak ubezpieczyciel ma kaprys to nie zapłaci za naprawe,i musisz płacic z
własnej kieszeni.
Ciekawe nie
ale to ty oddajesz auto do naprawy i to ty jestes stroną w tym sporze tak
orzekł sedzia którego sie spytałem co ja tu robie.
Nawrot pękł i wycofał powodztwo o niezapłacone odsetki w sumie 20 DNI.
Zarzyczyli sobie tylko koszta sądowe jakies 500 zł z hakiem i zastępstwa
sadowego w wysokości 2000 zł.
Jakie było orzeczenie sadu nie wiem bo po 8 min sad ogłosił przerwe , a ja nie
byłem potrzebny to sie wyniosłem do swojej renówki i pojechałem w siną dal.
Puenta
Nawrot stracił klienta i wszystkim znajomym bede odradzał jakiokolwiek naprawe
w tym serwisie .
Mimo ze mieszkam z drugiej strony miasta serwisowałem tam auto.
Mimo tego ze :
-przy myciu silnika udało im sie doprowadzic do zwarcia instalacji elektrycznej
i małego pozaru!
-przy robotach lakierniczych potrafili zwazyc lakier
Do tej sprawy uwazzałem ich za solidna firme.
W tej chwili sadze ze ida tylko na zywca jak wyrwac jak najwieksza KASE od
klienta.
Panie Nawrot nowa Renówke która bede kupował w przyszłym roku napewno nie u
pana.
Staciłem zaufanie.

  Uwaga wlasciciele wolkswagenow !!
Z silnikami to prawda.Dotyczy to jednego typu silnikow,
a mianowicie 1,0 l i 1,4 l stosowanych w Lupo,Polo,
Golfie,Skodzie i Seacie w latach 1996-1999,bo w tym roku
usunieto usterke tzn,waz odpowietrzajacy silnik jest podgrzewana elektrycznie.Do dzis jezdzi w RFN 118 tys.samochodow z tym
silnikiem i do tej pory stwierdzono
5 000 przypadkow zniszczenia silnika prawdopodobnie z tego powodu.Naprawa takiego silnika nastepuje na koszt VW.Wymiana weza
odpowietrzajacego jest tez za darmo.
www.auto-news24.de/archiv/show.php?ID=3455
Najpierw nalezy poczytac,a potem panikowac,bo ten defekt
jest w RFN juz dawno rozpoznany i usuniety.
Silniki z glowicami aluminiowymi sa stosowane w samochodach malych,ze wzgledu na mniejszy ciezar,ale niestety te konstrukcje sa
drozsze niz spritzgus.

     

  Zamarzanie VW - domagajmy się akcji serwisowej !
VW broni sie jak moze. Gdy po szeroko zakrojonej akcji Autobild i wlascicieli
Volkswagenow, VW zostalo zmuszone do napraw pozagwarancyjnych zamarzajacych
silnikow, szefowie z Wolsburga wpadli na pomysl jak ograniczyc liczbe
domagajacych sie sprawiedliwosci. Zapowiedzieli ze jesli ktos choc raz oddal
swojego VW do naprawy poza siecia autoryzowanych warsztatow VW traci prawo do
roszczen. O traktowaniu swoich kientow przez VW najlepiej swiadczy rowniez
przyklad z USA. Jedna z rzeczy ktora sie stosunkowo czesto psuje sa elektryczne
podnosniki szyb (lamie sie mala plastikowa czesc). Na rynku amerykanskim (o
ktory VW tak zabiega) kazda taka czesc jest bez gadania wymieniana w kazdym
aucie (czesc ta zostala uznana za wadliwie zaprojektowana). W Niemczech
wymieniaja ja ale tylko na gwarancji. Reszta musi placic sama. Gdy sie czyta o
takim traktowaniu klientow i wiedzac jak niewspolmiernie drogie (i coraz
bardziej awaryjne) sa te samochody mozna postawic sobie pytanie: oplaca sie
wogole kupowac Wolkswagena?

Pozdrowienia

Byly wlasciciel Golfa

  Czy Polacy znaja sie na motoryzacji?
Nie wiem czy Polacy lepiej sie znaja na samochodach niz Czesi, Francuzi czy
Australijczycy. Motoryzacja w innych krajach i na innych kontynentach jest
bardzo rozna od tej w Polsce. Przewaznie jest tak, ze jak ktos sie interesuje
technika w ogole to przynajmniej troche sie zna na samochodach. W wielu
krajach jezdzi praktycznie cale spoleczenstwo, wiec znajomosc motoryzacji u
wiekszosci jest taka jak u motorniczego, ktory moze nigdy nie ogladac silnika
elektrycznego napedzajacego jego tramwaj i nie znac zasad jego dzialania.
Ja mam wyksztalcenie nie-techniczne, ale na samochodach sie poznalem troche
ponad "przecietna" w moim zawodzie. Zaczalem w Polsce od motocykli. Robilem
tez sam (lub prawie) remonty i naprawy swoich samochodow w niemal kazdym
zakresie.
Na tym forum czasem podpowiadam cos w sprawach technicznych, o ktorych wiem
napewno, ze moge rzetelnie cos poradzic. Zauwazylem, ze wiekszosc uczestnikow
daje dobre rady, albo szczerze mowi, ze akurat na tym "czyms" sie nie zna.
Pozdrowienia,
A

  Odstąpie EPC DAEWOO Lanos Książka napraw CD-ROM
Odstąpie EPC DAEWOO Lanos Książka napraw CD-ROM
Odstąpię Program serwisowy Daewoo EPC oraz Książki Bujanski Daewoo Lanos i
Książkę napraw lanos silnik mechanika silnika,osprzęt elektryczny
silnika ,sterowanie silnika, układ wydechowy, układ chłodzenia. Tanio

kontakt stychno1@wp.pl

  samozapłon w aucie-pomocy
proste
To jest zwykle spowodowane dwiema podstawowymi przyczynami:

1) Nagar i zle swiece, albo tylko nagar lub tylko zle swiece.
metoda naprawy - zmienic swiece albo wlac do baku paliwa dodatku do
czyszczenia wtryskiwaczy. Wyplucze nagar.

2) Zle jest ustawiona przepustnica w gazniku.
Widzisz, to jest tak zrobione, ze ustawienie przepustu w gazniku powoduje
odciecie paliwa od glownej komory. Dodatkowo jest zawor elektryczny.
Jak jest uchylona komora, to on ciagnie jeszcze benzyne, pomimo wylaczenia
stacyjki a gorace (zle dobrane swiece) zapalaja mieszanke. To sie zdarza.
Wymiana swiec moze nie pomoc. Gaznik ma dodatkowe obejscie dla regulacji
wolnych obrotow i jak ma zbyt otwarta przepustnice, to obejscie automatycznie
sie domyka i trzyma niskie obroty. Po odlaczeniu pradu gaznik pociagnie
mieszanke przez zbyt uchylona szpare w przepustnicy.

Pobaw sie ta przepustnica, sprawdz, czy zawor odcinajacy wolnych obrotow jest
sprawny (moze nie odcinac i to tez spowoduje samozaplon)

Wszystkie trzy powyzej wymienione zjawiska spowoduja obracanie sie silnika, po
wylaczeniu zaplonu. Jest to o tyle niekorzystne, ze silnik moze sam sprobowac
obrocic sie w przeciwnym kierunku jak normalne obroty. To jest niedobre dla
panewek.

  Recall Priusa :(
Recall Priusa :(
Jak podaje Forbes, błąd w oprogramowaniu może spowodować zatrzymanie silnika benzynowego bez możliwości ponownego włączenia podczas jazdy. Największe pradwopodobieństwo pojawienia się nieprawidłowości, występuje podczas jazdy z prędkością pomiędzy 56 - 104 km/h. Awaria ta nie wpływa na bezpieczeństwo, ponieważ układ kierowniczy oraz hamulce nadal będą pracować, a silnik elektryczny będzie dysponuje wystarczającą moc żeby zjechać pojazdem z drogi. Po zatrzymaniu silnik powinien uruchomić się normalnie - zapewnia Allison Takahashi, rzecznik prasowy Toyoty.

Około 75 000 tych pojazdów zostało sprzedanych w USA, 70 000 w Japonii, a 15 000 w pozostałych regionach świata. Właściciele pojazdów zostaną powiadomioni o terminie naprawy oprogramowania pod koniec tego miesiąca. Naprawa będzie bezpłatna.

www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=8609

Szkoda fajnego (pomysłowego) auta :( Objawy wskazują, że komputer od silnika "się wiesza"...
A ktoś nie tak dawno pisał, że komputery (a właściwie sterowniki) w samochodach są zupełnie inne niż komputery w domu. A mnie coraz bardziej przeraża wizja "drive by wire" :(

  Plusy i minusy planowanych zmian w komunikacji ...
Żenada i głupota !!!!!
Jak oni wyobrażają wycofac z Fordońsjkiej tramwaje ???

Tramwaj musi być ! Ja uważam, że w tej chwili potrzebna jest linia łącząca
Tatrzańskie, Fordoński Rynek i markety przy Skarżyńskiego, Fordoński oddział
Urzedu Miasta, ATR, Reginalne Centrum Onkologii, Auchana i Leroy'a Cmentarze
przy Wiślanej. Może to trochę nieładne że to bedzie linia wyznaczona przez
położenie hipermarketów, ale wystarczy spojrzęć gdzie ludzie jeżdża i jakie
linie są przeładowane. Jakoiś nikogo nie obchodzą studenci ATR, którzy
codziennie muszą się przesiadać na fordońskiej, żeby dostać się na kaliskiego.
Długość linii w kilometrach ma się nijak, bo przecież większość ludzi jedzie
tylko kilka przystanków. Z ręką na serciu kto ostatnio jechał 69 z
tatrzańskiegona Błonie ? Fordoniacy przesiadają się albo w tramwaj przy
wyscigowej, albo na rondzie toruńskim, albo na wzgórzu wolności...

Autobus jest drogi w eksploatacji a naprawy ? w tramwaju jest "tylko" silnik
elektryczny ! wystarczy spojrzeć ile lat mają tramwaje jeżdzące po Bydgoszczy.
Wswzyscy wiemy w jakim stanie są Ikarusy, które były wdrażane w tym samymn
czasie zamiast Jelczów.

Szkoda się denerwować !!

  Samochód nie chce zapalić...
Objawy, o których Pan pisze mogą mieć zasadniczo dwa źródła.
Elektryczne - brak prawidłowego przewodzenia (masy). Jeśli rozrusznik nie ma
własnego odprowadzenia - przewodu połączonego z silnikiem lub nadwoziem to
zamknięcie obwodu odbywa się przez obudowę do silnika. Miejsce styku może być
np. zanieczyszczone. Kłopoty mogą wynikać również z wadliwej pracy
elektromagnetycznego mechanizmu sprzęgania (bendixu), który po przekręceniu
kluczyka w stacyjce powinien zamknąć obwód (rozrusznik zaczyna ”kręcić”) i
sprzęgnąć kółko zębate rozrusznika z wieńcem zębatym koła zamachowego. .....no
ale napisał Pan, że urządzenie jest po naprawie. Swoją drogą, ten kto to robił
powinien zadbać chyba o to, aby rozrusznik działał jak należy. Musiał Pan
przecież chyba za to zapłacić ?!
Mechaniczną przyczyną może być zbyt mały luz lub brak smarowania łożyska
ślizgowego wałka rozrusznika. Gdy silnik się nagrzewa, wałek może napotykać
zbyt duże opory. Generalnie jednak trzeba sprawdzić wszystko przede wszystkim
pod kątem czystości, braku korozji na stykach i oporów przewodzenia prądu,
zwłaszcza pod maską silnika.

  awaria rozrusznika 2 letnim polo
ROZRUSZNIK NAJPRAWDOPODOBNIEJ JEST MECHANICZNIE I ELEKTRYCZNIE SPRAWNY
NATOMIAST PROBLEM LEŻY PO STRONIE ZABRUDZONEGO "WAŁKA" (CZĘŚC WIRNIKA) PO
KTÓRYM PRZESUWA SIĘ BENDIX. W MOMENCIE WYRZUCENIA BENDIXU (PRZEZ AUTOMAT
ROZRUSZNIKA) ZAZĘBIA SIE ON Z KORONKĄ KOŁA ZAMACHOWEGO POWODUJĄC ROZRUCH
SILNIKA, GDY ZWOLNIMY KLUCZYK BĘDIX POWINIEN SZYBKO COFNĄC SIĘ Z POWROTEM
NATOMIAST W TYM PRZYPADKU ZE WZGLĘDU NA ZABRUDZENIE DOPIERO URUCHOMIONY SILNIK
POWODUJE COFNIĘCIE (PRZEZ CHWILĘ ROZRUSZNIK JEST NAPEDZANY PRZEZ SILNIK).
PROSTA I TANIA NAPRAWA Z REGUŁY BEZ WYMIANY CZEŚCI (CZASAMI WYSTARCZA KROPELKA
OLEJU BEZ ROZBIERANIA ROZRUSZNIKA).
POZDRAWIAM SEP

  do specjalisty od klimy- obrotysilnika a parownik?
A co na to servis?
W klimie automatycznej jest rejestr błędów i usterek.
Nie musisz od razu naprawiać, wystarczy że sprawdzisz.

U mnie podobne objawy dawały poprzecierane przewody elektryczne od sprzęgła
sprężarki. Pod wpływem wstrząsów następowało zwarcie i wyłączenie sprężarki.
Ponowne włączenie silnika po pewnym czasie usuwało problem - do czasu, aż
trwale wyłączyło klimę. Jechałem z Gdańska do Warszawa w 35 stopniowym upale.
Sprawdzenie w servisie to najlepsza rzecz. Latem nie będą mieli dla ciebie
czasu. Polecam fimowy servis - sprawdzisz, a o naprawie zdecydujesz bez presji.
W małym prywatnym warsztacie od napełniania klimy miałem ofertę jej wymiany za
okazyjną cenę, ale pod warunkiem, że już teraz od ręki. Nie ze mną te numery
Bruner.

  wanna trójkątna
oczywiście że można obudować kaflami, ale każdy producent hydromasaży żąda
wręcz możliwości dostępu do osprzętu wanny takiego jak silnik,w przypadku
naprawy gwarancyjnej itp, należy również zapewnić odpowiednie warunki pracy
silnika elektrycznego napędzającego pompę takie jak odpowiednia temp. i
wilgotnośc co tak naprawdę wyklucza obudowanie wanny z hydromasażem kaflami i w
tym jest problem
Pozdrawiam
Piotr

  ocena kosztów przez warsztat-czy nie są zawyżone?
ocena kosztów przez warsztat-czy nie są zawyżone?
Mam GSXR 750 po szlifie i poprosiłem renomowany zakład o wycenę kosztów
naprawy, czy aby nie są za wysokie ?
sprzeglo 245 zl wymiana 50
klocki komplet 250 wymiana 40
lancuch 500 wymiana 50
opony nowe 900 uzywane w bardzo dobrym stanie 300 zl
olej filtr 125 wymiana 20
naprawa tlumika 200 zl
swiece 60
akumulator 120
regulacja zworow czyszczenie i regulacja gaznikow 200
przerobka na stretfightera czyli owiewka przod z lampami 700 ,wypelnienie pod
zbiornik paliwa 400 spojler pod silnik 500 zl mala prerobka tylu aby zaslonic
rame 300, lakierowanie : 2 felgi, rama, bak ,owiewka ,spojler , tyl ,
wypelnienia pod zbiornik ,wachacz,kierownica itp wraz ze szpachlowaniem
klejeniem itp ponad 10 elementow po 160 za element .naprawa tlumika 200
instalacja elektryczna okolo 150-200 kierunkowskazy i lusterka 200-300 .

  kontrolka sterowanie silnika fabia
witam wszystkich, mam skode oktawie i ten sam blad co opisujecie kontrolka
sterowania silnikiem.W gliwicach a aso walczyli z tym 3 dni wrzucili na kompa
auto skasowali blad i wyblo ok przez godzine bo tyle zajelo zeby znow sie
zaswiecilo.Wiec zas auto wyladowalo w naprawie wymienili jakis czujnik twierdzac
ze to jego winnaa i jak za 1 razem skasowali w komputerze usterke i
pojechalem.Wrocilem za dzien to powiedzieli ze to nie mozliwe mam go przepalic
na trasie :) to mechanik wsiadl i gaz do dechy zgaslo przy 190km :D i slowa jego
byle ze zrobione hehehe ok dlugo sie nie nacieszylem za 3 dni znow wyladowalem a
aso narobilem takiego szumu i z kierownikami byla rozmowa ze auto tak
przeczepali ze okazala sie wiazka elektryczna uszkodzona naprawili i jest
wszystko teraz ok!!! zrobilem juz po naprawionej usterce 3tys i nic moze i to
tego byla przyczyna??jak wrzucili na kompa auto i wykasowali blad bylo ok tylko
podczas jazdy widocznie jak sie auto poruszylo zas zaczela sie swiecic kontrolka
wiec naproweadzcie swoich fachowcow pod tym katem moze cos pomoze??
pozdro

  Skoda Fabia 1.4MPI rocznik 2001
Skoda Fabia 1.4MPI rocznik 2001
Mam problem z układem elektrycznym,wiązką przewodów biegnącą od silnika (prawa
strona pod akumulatorem),wchodzącą do kabiny (deski rozdzielczej)w gumowej
osłonie.Po rozcięciu gumowej osłony,objawił się problem, przewody są
pozlepiane a izolacja rwie się jak papier.W nie autoryzowanym warsztacie
zaproponowano
wymianę wiązki za 3000 tys. zł.W serwisie skody, wycięcie rwącego odcinka,
założenie nowego (przez lutowanie),1200 zł.Nie jestem elektrykiem, i komuś
muszę zlecić naprawę.Auto Skoda twierdzi, że to już osmy rok eksploatacji i
wszystko się może zdarzyć.Uważam, że są w błędzie,i nie chcą się przyznać, że
przewody, które zamontowali są wątpliwej jakości.Może ktoś ma taką wiązkę w
rozsądnej cenie,lub doradzi który wariant naprawy wybrać

  EPC DAEWOO K.napraw LANOS Bujański Lanos odstąpie
EPC DAEWOO K.napraw LANOS Bujański Lanos odstąpie
Książka napraw mechanika silnika,sterowanie silnika, osprzęt elektryczny
silnika,układ chłodzenia, układ wydechowy
, Elektroniczny katalog częśći LANOS,MATIZ, Nubira, Leganza wraz z rysunkami
złożeniowymi oraz książkę Daewoo Lanos bujańskiego i książkę napraw Matiz
wszystko na CD-Romie kontakt stychno1@wp.pl

  wspomaganie kierownicy - Punto II JTD 1,9
Witam w klubie. U mnie wspomaganie co jakiś czas sie wyłącza i
załacza samoczynnie. W serwisie powiedzieli mi że silnik wspomagania
i modół to koszt 1600zł. W innym serwisie powiedzieli że cena zależy
od tego co jest popsute silnik czy modół. Zasadniczo nie radził bym
kupować na szrocie bo nikt wam nie da gwarancjii że to będzie
działać. Prawde powiedziawszy zastanawiam sie nad zmianą auta bo nie
dam tyle kasy za naprawe, a w przyszłości nie chce już wspomagania
elektrycznego bo np Opel Corsa ma ten sam problem.

  > awaria szyby elektrycznej w FOCUSIE-help
> awaria szyby elektrycznej w FOCUSIE-help
Czy komuś z Was użytkownicy Forda Focusa przytrafiła się awaria mechanizmu
podnoszącego i opuszczającego szybę? Mam focusa 1.6 rok 2003. Auto posiadam
od nowości. W tym tygodniu padł elektryczny mechanizm podnoszący szybę od
strony kierowcy. Podobno poluzowała się jakaś gumka i wklręcila się w silnik
i spowodowała jego uszkodzenie. koszt naprawy to około 1100 zł. Czy znacie
jakiś inny sposób na znalezienie tańszych części? czy to wogóle możliwe aby
popsuł się taki mechanizm z powodu zbyt luźnej gumki ? przecież to nie gatki
są żeby się gumka luzowała...

  co kupić za 12-13 tys !!!!!!!!!!!!
Witam! atutem lanosa jest wysoki spadek wartości. bo za te pieniadze można
łatwo kupic auto młode ,w bdb stanie ,z udokumentowana przeszłościa.zupełna
bezawaryjność VW i Audi to mit,nie nalezy sie tym przy zakupie kierowac .
szczerze wątpie ,że za takie pieniadze kupimy VW Golfa III, z końca produkcji w
dobrym stanie technicznym. za lanosem przemawia sprawdzona
konstrukcja ,bazująca na rozwiazaniach oplowskich( w związku z tym dostęp do
masy tanich części) . jeżdziłem modelem 1.6 16v,bardzo trwały i dynamiczny
silnik. niestety wysokie spalanie( w mieście ,przy dynamicznej jezdzie nawet 12
l benzyny/100km, 1.5 16v równiez lubi wypić).zbyt miekkie ,ale tanie w
naprawach i trwałe zawieszenie (120.000 km bez naprawy).sprzęgło
wytrzymało "tylko" 115.000 km(to zależy oczywiście od stylu jazdy, słyszałem
jednak ,ze nie jest to czesc najtrwalsza). .problem sprawiały kiepsko
działające elektrycznie podnoszone szyby.podobno mało wydajna i awaryjna jest
klimatyzacja. reasumując :drobne wady nie wpłynęły na wysoką ocene i
bezawaryjność auta. Pozdrawiam

  opel astra II i kontrolka prosze o pomoc
Na pocieszenie mozna napisac jeszcze ze moze to byc tak samo cos drobnego jak
bardziej powaznego niemniej dotyczy instalacji elektrycznej silnika lub
osprzetu sama usterka moze i nie jest powazna ale juz jej naprawa moze okazac
sie dosc kosztowna chociaz pewnie obejdzie sie bez wiekszych kosztow.

  TD czy TDS
Tak sie sklada ze ja mialem 325 TDS kupilem z przebiegiem 150.000 i sprzedalem
2 lata temu z 290.000 czasem widuje to auto jak pomyka po szosie wiec ma pewnie
jakies 350.000 i dalej jezdzi. Jak go sprzedawalem to kupiec go wzial do ASO
gdzie sprawdzili silnik na kompie i powiedzieli ze jest super (w ASO a nie u
mojego kumpla mechanika ;-) ). Jedyna awaria to padl jakis silniczek
elektryczny od pompy diesla - naprawa 90 Euro z robota. Spalanie 8,0 litra.
Tak jak polecaja przedmowcy teraz mam 523i i chodzi zdecydowanie lepiej,
spalanie 9,1 litra benzyny. Ale przyznam, ze gdyby ten 325 TDS mial taki wypas
jak ten aktualny to bym sie zamienil. No ale ja wole duze diesle, a
wszczegolnosci BMW.

  Ogromna prosba do 4x4!!!!
1.K
2.Zadnym
3.Toyota 4 Runner, 1996.
4.Potrzebowalam SUV na tutejsze zimy (Kolorado)
5.Atrakcyjna cena, dobra marka, niskie zuzycie paliwa z porownaniu do
amerykanskich SUV, mala awaryjnosc, duzo dodatkow kupionych przez poprzednia
wlascicielke, dobry stan techniczny,wyglad zewnetrzny, automat-nie lubie
manualnych
6.Nissan, Isuzu, SUV nie amerykanskie
7. Kilka godzin
8. Nie pamietam. Objezdzilam troche dealerow i u kazdego mialam jazde probna.
9. Dlugo by wymieniac. W tym stanie chyba 70% jezdzi SUV, glownie chyba Chevy i
Dodge
10.Wady-maly silnik; czarny kolor- na sloncu nie da sie dotknac przy temp nawet
do 110F. Czarne szyby -ta od strony kierowcy sprawia ze wieczorem mam problemy
z widzeniem z boku i jezdze czesto z otwartym :. Na autostradzie nie jest zbyt
szybka , wyciagam max 80 mil. Zalety; nie wydaje na naprawy o ile robie
regularne przeglady. Dobry dla mnie rozmiar-srednie SUV, nie te kobylaste
Dodge. Na autostradzie mam jakies 20mpg, co nie jest zle porownujac z wielkimi
SUV, znajoma np ma 13 mpg. Elektrycznie otwierana szyba tylna-bardzo wygodna
rzecz jak sie laduje siaty. Szerokie opony bardzo dobrze trzymaja sie
nawierzchni nawet w zimie. 4 x 4 bez zarzutu, choc nie probowalam
ekstremalnie.Duzo miejsca w srodku.
11.Nowy 4 Runner!!!

  Luksusowa tandeta...BMW
habudzik napisał:

> Bo w "zwykłych" autach nie ma 95% tych pierdół które w tej BMce się
pierd...ło. Jeśli w "zwykłych" czegoś brak to ciężko żeby sie to coś psuło ,
prawda ????

rozumiem, ze wg ciebie habudzik to sa elementy "nie zwykle" tudziez wycudowane
dostepne li tylko i wylacznie w samochodzie z najwyzszej polki z najbogatszym
wyposazeniem za super doplata:

"1.nadmierny luz - stuki listwy maglownicy przekładni kierowniczej,
2.wyczuwalny luz tulei metalowo-gumowej wahacza koła przedniego lewego (str.
wewnętrzna),
3.luzy w mocowaniu łącznika stabilizatora tylnego lewego,
4.Znamiona nieszczelności łącznika elastycznego lewego układu wydechowego -
osadzona sadza na powierzchni zewnętrznej łącznika."

oraz:

"Naprawy dotyczyły

silnika (wymiana wtryskiwacza),
układu kierowniczego (wymiana przekładni kierowniczej),
układu hamulcowego (wymiana tarcz hamulcowych i wymiany klocków
hamulcowych),
opony (wymiana 1 szt),
wyposażenia kabiny (wymiana listew ozdobnych słupków środkowych),
instalacji elektrycznej (wymiany akumulatora) i wielokrotnie układów
elektronicznych
zawiadujących zespołami i elementami wyposażenia samochodu. "

a takze:

"Ponadto stwierdzono utrudnione otwieranie drzwi przednich lewych. "
"Wyposażenie wnętrza kabiny - Na oparciu fotela przedniego lewego (fotografie
poniżej) i prawego stwierdzono miejscowe przetarcia tapicerki (skóra
perforowana). "

  Laguna II 1.6 01'- prosze o opinie
Silnik wybrałeś 1.6 więc najdroższy kłopot - turbina odpada. Ja mam rocznik 2003, w tym właśnie roku leciutko zmodernizowano auto tzn. dodano nowe wzory tapicerki i felg ORAZ poprawiono co nieco elektryki, bo 2001-2003 były cholernie awaryjne.
Ja miałem problemy z pompką sprzęgła (ale w końcu wykryli że to wada większej ilości aut więc wezwali na bezpłatną naprawę) padła mi również pompka spryskiwaczy ksenonów.
Ale do rzeczy: Laguny się psują bez przerwy ale są to usterki bardzo niegroźne, bo psuje się głównie elektryka i elektronika. Czyli możesz liczyć na awarie elektrycznych szyb, błędne wskazania komputera, wariowanie czujników tu i ówdzie itp. Zawieszenie jest zbyt miękkie ale do wożenia dzieci w sam raz. Wbrew obiegowej opinii wnętrze jest doskonale wykończone, nic nie trzeszczy, materiały są bardzo wysokiej jakości (chociaż ja mam b.bogatą wersję).
Generalnie auto gorąco polecam (chociaż sam bym już nie kupił). Pamiętaj tylko, że w Lagunie jest dość mały bagażnik, konkurencja oferuje sporo więcej. Sytuacje ratuje fakt, że to hatchback (czy też liftback) a nie sedan (jeśli masz na oku kombi to nie myśl że bagażnik będzie większy!)

  Angielski Lexus:)))
kontynuacja naprawy
....więc tak:
odcięcie przodów samochodów i zamiana
wymiana silnika
wymiana instalacji elektrycznej
wymiana zawieszenia kompletnego przód i tył

...no to trochę pracy jest:)) wysłałem do SH zdjęcia z początku prac, planowany
koniec naprawy za 2 tygodnie.

  Z cyklu "ciekawe przypadki" cz.5
Z cyklu "ciekawe przypadki" cz.5
Poprosił mnie dzisiaj kumpel prowadzący swój warsztat elektryczny o pomoc w
naprawie Seicento 900 2000r z którym walczy już 3-ci dzień. Sytuacja była
taka, że klientowi w trakcie jazdy cewka wysokiego napięcia poszła z dymem,
kumpel wymienił cewkę i mając takie samo Seicento na warsztacie postanowił
sprawdzić czy dobry jest komputer, włożył do tego drugiego auta odpalił i
okazało się, że wszystko jest OK. Owszem było OK ale tylko w tym drugim aucie,
po włożeniu sterownika do właściwego samochodu silnik nie zapalał. Sprawdził
wszystko i stwierdził, że wszystko jest OK ale silnik "rzucił palenie",
wykonał tel. do mnie, zabrałem sprzęt i pojechałem do niego. Po sprawdzeniu
sterownika okazało się, że brak jest impulsów zapłonowych z 2-ch cewek czyli
właściwie z czujnika położenia wału korbowego, sprawdziliśmy jeszcze raz
wszystkie przewody, impulsy z czujnika itd....wniosek - wszystko jest co ma
być a silnik nadal "ani be ani me ani kukuryku". Kumpel zapewniał mnie, że ten
samochód nie ma immobilisera co zresztą sprawdziłem i faktycznie nie miał ale
na pytanie czy tamten drugi miał immo kumpel "zrobił gały". Okazało się, że
niestety miał i sterownik się zakodował do tamtego samochodu, więc szybka
akcja, ściąganie kodu, cała procedura i ...................odpał - PEŁNIA
SZCZĘŚCIA - bo klient właściciel samochodu już wchodził w bramę.:)) Skasowałem
swoje i jadąc na warsztat sam do siebie się śmiałem, że taki stary wyjadacz
jak kumpel, tak dał się zrobić takiemu samochodzikowi:))

  Szybka Kolej Miejska na łasce konkurencji
"Prezes SKM precyzował, że stare w pociągach jego spółki mają być tylko
niektóre elementy: silniki, aparatura elektryczna, koła. Na pytanie, skąd to
będzie pochodzić, odparł, że go to nie interesuje. - Liczy się produkt finalny -
powiedział."

Przerażające... Przecież elementy które wymienił, to własnie to co się wymienia
przy porządnej naprawie głównej "żółtka". Czyli co będzie nowe? Sama skorupka,
a może siedzenia... Ciekawe, na jakim buraczanym polu wyrastają tacy prezesi.

  Cacodemon
Witam. Zdjęcia będą, zobaczą je wszyscy zainteresowani, ale dopiero jak
motocykl będzie gotowy. Prace się przedłużają bo to kapitalny remont i
konkretna przeróbka mojego GSX-R. Powiem od razu, że nie spodziewam się super
rewelacji, bo moja 750-ka jest w ramie brzydkiej 600F :(( a większość prac jest
ukierunkowana na doprowadzenie motocykla do stanu używalności. Wymienione
zostaną:zębatki, łańcuch,łańcuch rozrządu,klocki,uszczelniacze
zawieszenia,regulacje zaworów i gazników,instalacja
elektryczna,stacyjka,kierunkowskazy,uchwyt i oświetlenie tablicy
rejestracyjnej,spawanie,obudowa akumulatora,lusterka,lampy,owiewka górna chyba
od R1,sprzęgło,spojler dolny ,wypełnienia boczne,podniesienie ramy ,zadupek od
ducati ,siedzenia,tłumik,podniesienie
tłumika,kolnko,lakierowanie:rama,felgi,wachacz,lagi,półki,silnik,błotnik,zbiorni
k,zadupek,wypełnienia boczne.Demontaż całości łącznie z silnikiem + montaż.
Jak widać jest trochę roboty. Celowo nie naciskam warsztatu na szybką naprawę,
bo po pierwsze sezon się skończył, po drugie nadal zbieram kasę na dopłatę do
wcześniejszej zaliczki (przez co wyglądam jak żul spod budki z piwem:)) po
trzecie chcę aby motocykl był dopracowany najlepiej jak to tylko możliwe.
Pozdrawiam

  Czy parowozy przestaną jeździć do Poznania i Le...
PKP Cargo kłamie jak z nut - stek bzdur
Ekonomia jest nauką dość ścisłą: parowozy Ol49 są dziś bardziej ekonomiczne od
wielkich diesli SU45, które są dla nich jedyną alternatywą (szynobusy są za
małe do dużych pociągów, inne spalinówki za słabe). Ropa jest droga,
importowana, obłożona akcyzą, węgiel tani i krajowy bez akcyzy!!! Taka
lokomotywa spalinowa bierze za kurs do Wolsztyna i z powrotem 500 litrów oleju
napędowego albo i więcej (cena tony węgla jest zbliżona do ceny 100 litrów ON),
częściej się psuje i jest o wiele droższa w naprawach! Zresztą szynobus też
weźmie Wolsztyn-Poznań i z powrotem dobre 150 litrów.
Summa summarum 50-letni parowóz Ol49 o mocy silników rzędu 1200KM jest o połowę
tańszy w eksploatacji od lokomotywy spalinowej o mocy silnika 1800KM. Jego
naprawy sa proste jak budowa samej lokomotywy - nie ma kosztownych silników
elektrycznych, prądnic, silnika spalinowego, wszystko da się wykuć, wyklepać,
zaspawać.
Co do kosztów obsługi to też brednie - Anglicy płacą grube $$$$$$$$$$$$$ za to,
aby obsługiwać te parowozy, więc nie pieprzcie idioci że palacz, który płaci
tysiące funtów wymaga zapłaty!!!
Minusy trakcji parowej i przyczyny jej upadku są każdemu znane - niska
sprawność lokomotywy (rzędu kilkunastu %) względem blisko 30% sprawności
diesla. Ale w zimie z tych 30% robi się w dieslu tylko 20%, a cena paliwa
kładzie całą tą PKPowską ekonomike na łopatki. Oczywiście, jeszcze xxx
spółeczek robi interesy na oleju dla PKP, coby nie był za tani.

  Kontrolka "Niesprawność w układzie wydechowym"
Dnia 5 maja czyli już ponad 2 tygodnie temu!! odebrałem Tourana z
serwisu.
Do dzisiaj auto przejechało sporo ponad 1000km i kontrolka nie
zaświeciła się :D
Naprawa, której dokonano polegała na wymianie wiązki kabli, choć tak
naprawdę problem leżał chyba w stykach, którymi te kabelki się
kończą w kostce.
Chodziło o złączkę elektryczną schowaną pod plastikowym deklem
silnika, do której schodzą się między innymi kable z sondy NOx.
Koszt tych kabelków to 100zł.
ASO zwróciło mi różnicę pomiędzy kosztem wymiany sondy NOx a kosztem
wymiany tych styków (kabelków). Do mojej kieszeni wróciło >500zł

Może i u Ciebie problem leży po prostu w stykach??!!

Usuwanie błędu, o którym piszesz to nic innego jak wykasowanie go z
pamięci komputera auta czego oczywistym efekctem jest zgaśnięcie kontrolki
sygnalizującej problem.
Do tego nie potrzeba żadnych mechaników! Usunięcie błędów z pamięci to podpięcie
kabla i kilka kliknięć myszką. Inaczej mówiąc "mechanicy" NIC nie naprawiają!!
Z tego co słyszałem można tego dokonać samodzielnie poprzez wyjęcie określonych
bezpieczników.

Pozdrawiam
Grzesiek

  zabudowana pralka w kuchni-pomocy!
pralka do zabudowy ma dwie podstwowe cechy różniące ją od wolnostojących:
-pełny aqua stop
-uzwojenie silnika i inny osprzęt elektryczny ma inną klasę izolacji/ odporne
na wyższe temperatury/- gorsze chłodzenie.

warunki gwarancji wykluczają takie ustawienie pralki wolnostojącej.
wniosek:
może szybciej się zepsuć się np programator,silnik i jeszcze zaplacisz za
naprawę.

  NIEautoryzowany serwis Fiat W-wa
NIEautoryzowany serwis Fiat W-wa
czesc,

szukam dobrego, sprawdzonego serwisu fiata w warszawie, ktory naprawi
(wymieni) za sensowne pieniadze uszkodzony silnik / modul sterowania
wycieraczek w seicento. usterka przejawia sie nastepujaco - wycieraczki
dzialaja tylko w najszybszym wariancie. warianty przerywany i ciagly wolny
nie dzialaja. w aso przez telefon ocenili koszt naprawy na 400 - 600pln!

dlatego szukam dobrego (bo aso takim zazwyczaj nie jest) serwisu
elektrycznego, ktory to zrobi. w-wa i najblizsze okolice.

  jeżdżenie na rezerwie
800 zlotych? skad wziales taka cene???
akurat tak sie wydarzylo ze zarowno w moim jak i w kumpla aucie padly pompki. dokladnie od jezdzenia na rezerwie a raczej nie jezdzenia bo dokladnie od jezdzenia na gazie z ciaglym pustym bakiem.
i u nie w polonezie naprawa kosztowala 28pln, i 15 min roboty, bo raptem 3 srubki (pompka mechaniczna przy silniku)
a u kumpla w uno 620pln, z czego pompka 330pln a reszte robocizna, bo naprawial w ASO, czyli najdrozej (pompka elektryczna umieszczona w baku).
wiec te 800 to chyba absolutne maximum a nie minimum jak sugeruje autor wypowiedzi.
a poza tym jezdzenie na gazie zwraca jej koszt juz przy 1 tankowaniu, bo moj poldek na gazie robi 100km za okolo 14pln (8-9l/100km), a na benzynie za okolo 50pln (12-14l/100km). (w uno roznica mniejsza bo wtryski zamiast gaznika, a poldek na ssaniu po prostu ma wir w baku, a na gazie ssania sie nie uzywa)

  Japonce.
Twoja niesamowita Corolla cierpiała na wszelkie mozliwe dolegliwości. Za kwotę
którą wymieniłeś w Toyocie mogę zakupić cały silnik bez osprzętu elektrycznego.
Jedno zero Ci się niechcący dodało. Ale ubolewasz nad tym jakbyś wyjął tą kasę
z kieszeni. Nawet dokonałeś śledztwa ile kosztowała naprawa gwarancyjna. Powiem
dla ułatwienia, miłośniku mercedesa, że w półrocznym S55 AMG kolega wymienił na
jednym przeglądzie wentylator chłodnicy bo miał luz, fotel pasażera bo
skrzypiał jak nieszczęście, i jeszcze parę innych pierdół (używając Twego
określenia) a samochód miał ok 20 tys. km, życzę wszystkiego najlepszego w
zaślepieniu. Rozumiem, że po nowej Corolli postanowiłeś się przesiąść w starego
124. To był zdecydowanie dobry pomysł, ostatni dobry Mercedes.

  Japonce.
carssc napisał:

> Twoja niesamowita Corolla cierpiała na wszelkie mozliwe dolegliwości. Za kwotę
> którą wymieniłeś w Toyocie mogę zakupić cały silnik bez osprzętu elektrycznego.
>
> Jedno zero Ci się niechcący dodało. Ale ubolewasz nad tym jakbyś wyjął tą kasę
> z kieszeni. Nawet dokonałeś śledztwa ile kosztowała naprawa gwarancyjna.

Nie prowadziłem sledztwa i nic mi się nie pomyliło . Taką cene podał mi doradca
serwisowy nawet nie pytany o nią .

Powiem
>
> dla ułatwienia, miłośniku mercedesa,

Jeśli już to jestem miłośnikiem Opla a nie Mecedesa i szczerze mówiąc opinie o
nim ludzi którzy go nie posiadają lecą mi kalafiorem .

  Wymiana szyberdachu w Mercedesie 124
Wymiana szyberdachu w Mercedesie 124
Witam serdecznie. Mam pewien problem. otóż z niewiadomej mi przyczyny podczas
uchylania szyberdachu (elektryczny) złamał sie jeden z wodzików, który unosi
tylną część pokrywy do góry. Jest to element aluminiowy więć z naprawą będzie
kłopot. Proszę więc o dokładne wskazówki co do wymiany całego mechanizmu
szyberdachu ale bez silnika i tych innych części. Chodzi mi o dobranie sie do
mechanizmu rozsuwania i zasuwania szyberdachu w chwili obecnej nie mogę go
otwierać bo ani drgnie. Wielkie dzięki za pomoc.

  Wymiana wodzików od szyberdachu w MB 124
Wymiana wodzików od szyberdachu w MB 124
Witam serdecznie. Mam pewien problem. otóż z niewiadomej mi przyczyny podczas
uchylania szyberdachu (elektryczny) złamał sie jeden z wodzików, który unosi
tylną część pokrywy do góry. Jest to element aluminiowy więć z naprawą będzie
kłopot. Proszę więc o dokładne wskazówki co do wymiany całego mechanizmu
szyberdachu ale bez silnika i tych innych części. Chodzi mi o dobranie sie do
mechanizmu rozsuwania i zasuwania szyberdachu w chwili obecnej nie mogę go
otwierać bo ani drgnie. Wielkie dzięki za pomoc.

  opinie Vectea "B" 1,6 16v
Moj znajomy mial vectre b z silnikiem 2,0. Od mniej wiecej 80 kkm na wszelkie naprawy zaczal wydawac wiecej niz na paliwo. Ciagle cos postukiwalo w zawieszeniu, dokumentnie rozszczelnila sie przekladnia kierownicza. Przy wymianie pasa rozrzadu ASO "zapomnialo" wymienic pompe wody (120 zl oryginal), ktory w niedlugim czasie stanela, zrywajac pas rozrzadu. Dwukrotnie padl przekaznik pompy paliwa. Nie do usuniecia w ASO byl komunikat bledu poduszek. ASO sprawdzalo, stwierdzalo, ze sa OK, bralo 200 zl i.... za tydzien to samo. Gdy kolega trafil wreszcie do fachowcow, to ci wycieli wadliwe kostki elektryczne pod fotelami (awarie wykazywaly boczne poduszki), zlutowali przewody na krotko, zresetowali sterownik o chociaz ta usterka nie powtarzala sie. Generalnie, po 130 kkm ekploatacji od nowosci kumpel auto sprzedal i kupil starego pontiaca trans sporta. Tu wprawdzie ciagle cos szwankuje, ale za ulamek kwoty wydawanej na vectre. Mnie osobiscie najbardziej zdziwil koszt srodkowego tlumika - 380 zl walkera czy bosala. To musi byc naprawde dzielo, bo w podobnym okresie wymienialem to samo w mojej mazdzie. Zaplacilem 420 zl. Za oryginal. Za to po dwukrotnie wiekszym przebiegu.

Moze jego auto bylo skladane w poniedzialek.

  Tykanie przekaźnika wycieraczek
Jeżeli to jest to, o czym myślę, tykanie ustanie. Podobną usterkę miałem w mojej
Bravie. Spowodowane to jest kiepską konstrukcją przekładni wycieraczek. Otóż oś
wycieraczek zaczyna się zacierać i silnik nie ma siły na to, aby przesunąć
wycieraczki po szybie do smego końca. A wystarczy, że pióra wycieraczek
zatrzymają się 2-3 mm wyżej na szybie i przekaźnik tyka. Aby sprawdzić czy to
jest przyczyną, podnieś pióra wycieraczek i uruchom je w pozycji podniesionej.
Brak oporu piór na szybie sprawi, że silniczek przesunie wycieraczki do samego
końca i tykać nie będzie. Naprawa zajmie Ci około 1-1.5h a jej koszt to
wyłącznie koszt tuby dobrego smaru. Należy wymontować silnik wycieraczek,
odkręcić pokrywę przekładni wycieraczek (4 śruby).
Po otwarciu zobaczysz duże białe, plastikowe koło zębate i stalową konstrukcję
przekładni z 2 zębatkami w kształcie ćwiartki koła. Rysikiem pozaznaczaj
wzajemne ułożenie elementów. Następnie wymontuj oś wycieraczek. Aby to zrobić
musisz zdjąć sprężystą zapinkę znajdującą się na górze rurki w której jest oś
wycieraczek. Pod nią jest podkładka a pod nią jeszcze gumowy oring. Kedy
wszystko to zdejmiesz na koniec gwintu na osi nakręć nakrętkę i delikatnie
stukając młotkiem wybij oś. Wyszyść oś drobnym papierem ściernym, wyczyść
wszyskie inne elementy mechanizmu. Wnętrze rurki w której kręci się oś
wycieraczek zakituj smarem, resztę delikatnie posmaruj uważając, aby nie
posmarować styków elektrycznych i zmontuj w odwrotnej kolejności. Powinno pomóc.
Pozdrawiam...
bielizna damska www.intimo.pl

  Rozrusznik nie kreci..
A więc zkaładając że silnik nie jest zatarty pozostaje tylko rozebrać
rozrusznik.
Jak wspomniałem przyjrzyj się szczotkom i temu wyłącznikowi przede wszystkim.
Rozmontowanie ewentualna naprawa rozrusznika nie jest raczej zbyt trudna. Jak
miałeś kiedykolwiek okazję naprawiać jakikolwiek silnik elektryczny to sobie
poradzisz.

  Mechanik silników elektrycznych -Belgia
Mechanik silników elektrycznych -Belgia
Mechanik silników elektrycznych -BELGIA

Nasz Klient – belgijska firma z branży produkcyjnej poszukuje osoby na
stanowisko mechanika/konserwatora silników elektrycznych. Do głównych
obowiązków kandydata będzie należała regeneracja silników elektrycznych i
przezwajanie.

Wynagrodzenie

do indywidualnych ustaleń z wybranym kandydatem w zależności od kwalifikacji i
doświadczenia

Wymagania

kilkuletnie, aktualne doświadczenie w zawodzie mechanika silników elektrycznych
umiejętność samodzielnej naprawy silników elektrycznych
umiejętność regeneracji silników elektrycznych
umiejętność przezwajania
komunikatywna znajomość języka angielskiego, niemieckiego lub flamandzkiego

mile widziana umiejętność obsługi maszyn skrawających

Oferujemy

długotrwałe zatrudnienie (docelowo praca jest na stałe)
pracę w renomowanej firmie
belgijskie warunki zatrudnienia
pomoc w przygotowaniu życiorysu i niezbędnych do zatrudnienia dokumentów,
tłumaczenie życiorysów, ofertę pracy u sprawdzonych pracodawców, podpisanie w
Polsce umowy pośrednictwa pracy w której zostaną zawarte szczegółowe warunki
zatrudnienia, zorganizowanie zakwaterowania, organizację transportu, opiekę
podczas trwania kontraktu.

Dokumenty:

Prosimy o przesłanie CV w języku angielskim na adres techniczne@lsj.pl z
dopiskiem Imię i Nazwisko – regeneracja silników

LSJ AGENCJA PRACY
ul. Celna 1, 70-644 Szczecin
licencja 4440
Tel: 091 814 52 52
Fax: 091 814 52 53

  praca
praca
mam 25 lat obecnie pracuje jako elektromonter a głównym moim zadaniem jest
montaż i demontaż torów kablowych spawanie nowych konstrukcji stalowych pod
tory kablowe posiadam uprawnienia spawalnicze (111 oraz do sierpnia 2006
miałem wazne uprawnienia met.135 136) zajmuje sie też naprawa i konserwacja
osietlenia ulicznego.Jak pisałem mam uprawnienia spawalnicze, elektryczne do
1kv,uprawnienia na wóżki widłowe i akumulatorowe.Przez ponad pół roku
pracowałem w stoczni Szczecinskiej jako monter maszyn i urządzen okretowych
gdzie pracowałem na wydziale silników okretowych nastepnie zostałem
przeniesiony na czas dwoch miesiecy na wydział kadłubowy gdzie pracowałem
jako pomocnik montera kadłubów ze wzgledu na umiejetnosc spawania
elektroda.odp; prosze wysyłać na adres e-mail ancymonek0@op.pl

  Problem z uruchomieniem motocykla
Witam ponownie

Problem się pogłębił. Teraz już nawet z popychu nie chce odpalić.
Stało się to po tym jak motyckl nieużywany stał pod pokrowcem na
parkingu przez 3 tygodnie.
Przy próbach tradycyjnego uruchomiena albo słyszę stukanie o którym
wcześniej wspomniałem albo głośne buczenie dochodzące z okolic
silnika.
Dodam że sam nie dokonuję żadnych pomiarów elektrycznych ani napraw -
jak się coś zepsuje odwożę do warsztatu. Tylko tu jestem uziemiony
i w tym problem.
Jak myslicie czy naprawa/wymiana uszkodzonego elementu moze być
droga?

  Pioruny biją w dom przy Struga. Od 2 lat
demontaż masztu pokaże prawdę
Miałem kilka lat temu ten sam problem co kolega CB-radiowiec.
Ludzie przychodzili do mnie co rusz zarzucając mi nieprawdopodobne
idiotyzmy naprzykład:
1/Telewizor mu nie odbiera bo moja antena ściąga całe fale z okolicy
/tak naprawdę telewizor mu sie zepsuł i liczył na darmową naprawę
albo nie konserwowana od lat antena odmówiła współpracy i liczył ,że
ją mu zrobię dla świętego spokoju/.
2/ Spalił mu sie telefon bo moja antena emituje fale podczerwone
wielkiej mocy więc mam mu telefon odkupić
3/ Z podobnego powodu kobietę boli głowa ale co miałbym zrobić żeby
nie bolała tego mi nie oznajmiła.
4/ Sąsiadowi strzela w silniku malucha ilekroć ja gadam prez radio
a silnik chodzi jak zegarek bo go chłop sam wyregulował więc mam mu
opłacić mechanika który mu ten silnik uodporni na moje gadanie.
5/ Z powodu mojego radia licznik energii elektrycznej u jednego
takiego zatrzymał się i bedę płacił karę która na niego nałożyli.
6/ odmianą powyższego jest zarzut ,że przeze mnie licznik naliczył
dwa razy tyle co powinien.
7/ piorun który wyrżnął w stacje trafo po drugiej stronie ulicy i
popalił sprzęt nawet u mnie to też była wina mojego masztu
Na nic się zdało wyłączanie radia a wreszcie demontaż masztu ,
jeszcze długo potem
telewizory nie chciały niektórym sciągać bo pozostała dziura w
eterze albo niektórzy słyszeli mnie w magentofonach.

  Ktory samochod wybrac?
Ja akurat miałem Punto II i niestety ale sie sypał. Masz jakiś wyjątkowo trwały
model:)
Prawda jest to, że do auta sa tanie części tylko, że w moim wypadku wielokrotne
naprawy doprowadziły do tego ze koszty byly wysokie. Prawdą jest również to, że
blacha jest dobrze zabezpieczona przed rdzą.
Miałem silnik 1.2. Biorąc pod uwagę pojemność silnika to auto paliło sporo.
Zawieszenie (przód) było często do remontu, wielokrotnie odmawiały posłuszeństwa
elektryczne szyby. Niestety ale spasowanie materiałów wewnątrz też nie jest
najlepsze. Jak sprzedawałem to miało przebieg 100 tys.
Widać Punto I było lepsze od Punto II.

  xsara 1.9d ?
1.9d jest najlepszym klekotem koncernu PSA (Peugeot/Citroen)
ostatnich 25 lat, jeżeli brać pod uwagę trwałość, bezawaryjność,
niskie koszty napraw i zużycie paliwa.

Jeżeli nie zapomina się o podstawowych wymianach (olej, płyn
chłodzący, rozrząd, świece żarowe jeśli trzeba) i nie tankuje ON
byle gdzie, to możliwe są przebiegi rzędu pół miliona kilometrów i
więcej bez większych ingerencji mechaników. To techniczny dinozaur w
dobrym tego słowa znaczeniu - nie psuje się, bo jest prosty jak
konstrukcja cepa. :PPP

1.9d jest cichszy, kulturalniejszy, mniej rozwibrowany niż klekoty
od Volkswagena. Ma spokojną, ale sympatyczną, bardzo harmonijną
charakterystykę. Nie oferuje błyskotliwych przyspieszeń jednak
nadrabia dobrą elastycznością. Normalnie rusza się nim bez dodawania
gazu. Potrafi rozpędzić się od 1500-1600 obr/min bez protestów.
Płynnie i równiutko [acz bez wciskania w fotel] ciągnie aż do
maksymalnych 5000 obr/min. Żadnych zawahań, czy zwłoki w reakcji na
dodawanie gazu. Tylko łagodne oddawanie rosnącej mocy. :)

Najprzyjemniej jeździ w zakresie 2000-3000 obr/min - wtedy już
spokojnie daje sobie radę w normalnym ruchu, a jeszcze nie robi
dużego hałasu.

W mieście subiektywnie wydaje się mocniejszy, niż sugerują dane.
Niedostatek mocy odczuwa się tylko na trasie, przy wyprzedzaniu,
szczególnie jeśli samochód jest mocno obciążony.

* * *
Akurat o silnik martwiłbym się najmniej.

W Xsarze najwięcej uwagi trzeba poświęcić zawieszeniu i wyposażeniu
elektrycznemu. To psuje się najczęściej.

  Zastanawiam sie nad kupnem samochodu z napedem hyb
Hybryda jest oszczędna wyłącznie na stanowisku pomiarowym. Mniej lub
bardziej naukowo poważne testy w warunkach rzeczywistych
wielokrotnie już wykazały, że zużycie paliwa jest tylko trochę
mniejsze, niż w odpowiednich autach tradycyjnych. Oczywiście
tradycyjnych benzynowych, bo do diesli nawet nie mają szans. Dochdzą
rozliczne wady.
Japończycy sprytnym PR zrobili wodę z mózgu politykom i normalnym
mało kumatym ludziom (nawet tu na formum powtarzane są bezkrytycznie
ich mity) a teraz zbierają śmietankę. Do czasu, bo w końcu ludzie
zajarzą.
Zastanawialiście się dlaczego nie można podładować akumulatorów z
gniazdka i dojechać do pracy na samym silniku elektrycznym? Wydaje
się to tak oczywiste, że nawet mało błyskotliwi Japończycy powinni
na to wpaść. Odpowiedź jest prosta - akumulatory nie starczyłyby
nawet na rok. W prospekcie który dostałem z Lexusa jest napisane
jako osiągnięcie sterowanie akumulatorami tak, że są ładowane tylko
do 60% pojemności nominalnej i rozładowywane do 40%. Po prostu
genialni ci Japończycy! Szczerze przyznali że 4/5 akumulatorów mam
wozić jako balast, żeby Lexus wyrobił na naprawy gwarancyjne.
Zrezygnowałem, kupiłem diesla i przyzwyczaiłem się do (jakoby)
klekotu. Nad hybrydą zastanowię się jak z gniazdka po max 8
godzinach ładowania będzie miała min 50 km zasięgu przy
akceptowalnych przyśpeszeniach, akumulatory będą kosztowały max 5
tys PLN i starczą na min 5 lat.
Pozdrowienia dla Pani z Lexusa z Połczyńskiej - proszę wziąć
poprawkę że nie tylko z burakami i blondynkami ma Pani do czynienia.

  Kto jak nie Wy
Kto jak nie Wy
Panowie pomóżcie i dajcie dobrą radę. Mój brat jest na etapie zmiany
samochodu i pojawiło sie na horyzoncie Mondeo rocznik 2003 (jeszcze
przed liftingiem) silnik 1,8 benzyna 125 km. Jest to samochód z jego
firmy, cały czas eksploatowany przez 1 kierowcę mającego sporo
kultury technicznej, jeżdżący głównie w trasach, przebieg 214 000.
Cena 13 400, dzisiaj byliśmy z nim na przeglądzie u mojego fachowca
z ASO Forda i generalnie wszystko jest super, samochód serwisowany
cały czas w ASO, wszelkie kosztowne rzeczy zrobione na czas,
zawieszenie ok, hamulce też, problemem jest tylko przekładnia
kierownicza do wymiany/regeneracji - podobno dość częsty przypadek w
tych samochodach. Koszt wszystkich napraw to ok. 3000 zł z czego
lwia część kwoty przypada na przekładnię, silnik ma rozrząd
napędzany łańcuchem i w zasadzie jest długowieczny, wszystkie rzeczy
które mogą padać - EGR, kolektor dolotowy są zrobione byc może uda
się taniej z przekładnią, być może pompa wspomagania nie będzie
wymagała wymiany. Poza przekładnią to standard typu oleje/filtry i
być może opony letnie, bo nie wiem czy są do niego, zimówki jeszcze
pojeżdżą. Wersja Ambiente ale chyba jakoś flotowo skonfigurowana - 6
poduch, abs, klima manualna, elektryczna regulacja wysokości fotela,
nie ma komputera. Tak czy inaczej auto może się podobać i w ocenie
mechanika do którego mam wielkie zaufanie jest zdecydowanie warte
zainteresowania. Brat chciał coś mniejszego, ale sami wiecie jak to
jest jak się auto spodoba:-). Co byście zrobili? Bo ja jako
Focusomaniak wiadomo co bym zrobił:-)))

  Jak się pozbyć wilgoci, czyli problemy Szkota. :-)
Najpierw napraw miejsce wciekania wody, bo inaczej suszenie nie ma
sensu.
Zamiast zostawiać włączony silnik i nagrzewnice, kup sobie taką
grzałkę elektryczną na 230V tzw słoneczko.
Jak masz możliwość, to wyjmij przednie fotele, słoneczko podłącz w
domku i przedłużaczem poprowadź do autka, zostaw lekko szyby
uchylone. Najlepjej je postawć na podłodze w miejscu nóg pasażera.
Wcześniej proponował bym auto pożądnie poodkurzać i umyć tapicerkę,
włącznie z podsufitką.
I tak niech sie cały dzionek posuszy to i wygoni wilgoć, i jak
wypierzesz tapicerke to bedzie ładnie w środku pachniało za jednym
zamachem, i wprana tapicera szybko wyschnie. :)
Ja tak robiłem z bmw kumpla.
suszyła się od rana do wieczora, a jak się wieczorem wsiadło to było
jak na sacharze :D
Kwestia tylko monitorowania czy sie przypadkiem nic nie zaczyna
palić :D:D
Pozdrawiam yamasz
Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie...

  Amerykańską motoryzację uratują diesle
Amerikanska Rzeczywistosc
Diesle nie sa popularne w USA bo (kolejnosc nie jest istotna i nie ma rangi "waznosci"):
1. Amerykanie maja zle doswiadczenia z dieslami lat 70/80-tych (awaryjnosc, smrodzenie).
2. Diesli jest malo (VW Jetta, VW Toureg-nieoszczedny, jakies Audi i Merc wchodza/weszly). I sa drozsze 10%.
3. Paliwo jest gorsze (!) niz w Europie i drozsze od benzyny (10%) w zwiazku z opodatkowaniem transportu.
4. Diesle mimo ze oszczedniejszy nadal bardziej zanieczyszcza, a normy spalin w USA sa wyzsze nie w Europie. To automatycznie w polaczeniu z gorsza jakoscia paliwa powoduje, ze producencie po prostu nie umieja zrobic diesla, oczywiscie w konkurencyjnej cenie. Dla przykladu VW w 2005 wycofal diesle, bo nie spelnialy podniesionych norm, wprowadzil znowu TDI w 2009, ale juz kosztem samego spalania. Jetta nie robi juz 45 mpg, a 37 (miles per gallon, czyli z kazdego litra przejezdzasz juz mniej). Jednym slowem sie nie oplaca.
5. Argument o trwalosci diesla tez odpada, bo Amerykanie zmieniaja auta na nowsze i nie trzymaja trupow. Oczywiscie sredni Amerykanin. Tak samo robia Niemcy i zachod Europy. DO tego benzyniak jest tanszy w naprawie. ZWLASZCZA jak nie ma diesli w ogole i konkurencja zadna.

Diesel nie ma sensu. Nie jest to auto oszczedniejsze, tylko korzysta z bardziej energetycznego paliwa. No chyba, ze drugie definiuje pierwsze.
Paliwo jest drozsze i nie wszedzie kupic sie da, auto jest drozsze, a nie az tyle oszczedniejsze. Dyskusja miedzy dieslem a benzyniakiem przypomina rozmowa kto jest mniej gorszy. Po ponad 100 latach silnika spalinowego powinnismy juz doczekac sie nowej technologii (np. silnika elektrycznego). No, ale koncenry naftowe trzymaja nas na smyczy, a rzady sa ich garnuszku.

  Be Bop Z.E. - ładuj krótko, jedź daleko
osobiscie w elektrykach uważam za najważniejsze BEZAWARYJNOŚĆ i wydajniość układu napędowego (silników). Jestem inżynierem i widze ile to babrania z silnikami spalinowymi dzis jest. nikt sam nawet nie zabiera się do naprawy najnowszych jednostek. Pomyśleć, że taki elektryczny samochód mógłby mieć silniki w kołach i tylko kilka ruchomych części zawieszenia :) marzenie!!!
www.exoticcarsite.com/pages/mitsubishi-lancer-evo-9-IX-miev.htm

  elektryczna pilarka łańcuchowa - warto?
Tak.
Używam takowej ponad 15 lat.
To starusieńki już BOSCH AKE 40 B.
Pomimo że ma tylko 1350W poszatkowałem nią już kilkaset mp drewna
i „ustrojstwo” nadal dzielnie mi służy.
Raz była w naprawie i raz wymieniałem łańcuch.
A te wszystkie nieszczęścia, o których pisze Dar dotyczą też pilarki
spalinowej.
Wady: przewód zasilający no i moc
Zalety: cicha (w stosunku do spalinowej) praca, brak spalin, i
prostota, czyli nie ma się co zepsuć.
Nie lubię tego „zachwycającego” warkotu silnika i spalin, więc
używam sprzęt tylko elektryczny. Ot takie me dziwactwo...

  Afera szpiegowska z Izraelem w tle, Liban w szoku
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6301872,Mossad_mial__pluskwy__w_kilkudziesieciu_samochodach.html

Mossad miał "pluskwy" w kilkudziesięciu samochodach Hezbollahu
ga IAR
2009-02-20, ostatnia aktualizacja 2009-02-20 15:59
Wszystko wskazuje na to, że libańska organizacja Hezbollah jest penetrowana
intensywnie przez izraelski Mossad. Media libańskie poinformowały, że w
kilkudziesięciu pojazdach wojskowych Hezbollahu ujawniono ostatnio urządzenia
szpiegujące...

Według tych źródeł aparaty do monitorowania pojazdów przekazywały namiary do
izraelskich satelitów krążących wokół ziemi. Przypuszczalnie urządzenia te
instalowane były w trakcie naprawy samochodów w miejscowości Nabatijeh w
południowym Libanie. Hezbollah korzystał tam głównie z warsztatów i stacji paliw
należących do jednego ze swych sponsorów - Marwana Faqiha.

Cała sprawa została wykryta przypadkiem, gdy jeden z robotników, grzebiąc w
silniku samochodu, natknął się na nieznane sobie urządzenie, podłączone do
układu elektrycznego. W związku z tym Hezbollah oskarża teraz właściciela sieci
warsztatów, że był agentem Mossadu. Izraelczycy zwiększyli ostatnio stan
pogotowia w obawie, że Hezbollah chce pomścić śmierć swojego dowódcy, Imada
Mugnije- zabitego prawie dokładnie rok temu w Damaszku.

  Smrota? Niezawodne są VW?
Jak niektórzy wiedza , poruszam się bolidem marki Wartburg 353W /shybberdasch
edition , 3cyl/SUW(2). Jest on wzorem niezawodności , pomijając niedopracowaną
szczelność baku, skutkującą znacznym zuzyciem paliwa. Silnik jest szlifowany po
przebiegu 70 000 km - przy uzyciu papieru ściernego i szlifierki kątowej.
Unikalne wahacze spawane zapewniają znakomite walory jezdne ( do prędkości
50km/h włącznie ), a gang silnika wywoluje dreszcz emocji i brzęk spawów
karoserii.

Niestety... Moją wielka tajemnicą jest posiadany ( przez syna... chyba go
wydziedziczę ) pojazd pt. BMW E39 z 2,5 litra dyzlem o porażajacej mocy 163
KM. Automat.
Jest on miłośnikiem tego , posiadanego od nowości - 2001r. powozu , pomimo
wystąpienia nastepujacych problemów - ( wymienię te większe )

- awaria turbosprężarki po 55 000 i 95 000 km.
- awaria chłodnicy oleju po 70 000 km.
- pęknięcie lewej sprężyny tylnego zawieszenia w czasie jazdy - ok 80 000km.
Przy okazji wymieniono łożysko koła.
- problemy z zasysaniem ropopochodnych oparów do wnętrza - od nowości ( efekt -
mdłości jak w Ikarusie...)
- kilkukrotne naprawy zawieszenia ( uzasadnione , biorąc pod uwagę stan drog IV
RP)
- Wystrzał paska PLV ( zatarcie napinacza ) podczas wycieczki zagranicznej,
skutkujący poszarpaniem przewodów klimatyzacji - ok 60 000km.

Wóz ma około 100 000km , pojawiają się denerwujące problemy z instalacją
elektryczną , skutkujące permanentnymi problemami z kontrolkami i
przerywającymi obwodami świateł zewnętrznych ( korozja złącz)

Wartburg Rulez !!!

  Sprzedam 156 2.5V6 - od Quadrifoglio
Sprzedam 156 2.5V6 - od Quadrifoglio
Sprzedam 156 2.5V6 190KM, przebieg oryginalny 90 tys km, z salonu, I
rejestracja 2000r, zadbana, od alfisty (to moja trzecia 156). Poprawione
zawieszenie (Eibach, Koni Sport regulowane, gumy Powerflex.uk na całym
zawieszeniu, ani grama luzu na niczym, dwie rozpórki Sparco), poprawione
hamulce (Zimmerman, Ferodo, stalowe przewody, pompa od GTA), koła Alu. alfa
16'' Pirelli P7, audio CLARION, klimatyzacja, elektryczne lusterka i szyby,
welur, drewno, instalacja do tel kom., 2pp, itd. Od nowości na oleju Motul
300V Competizone. Silnik ani wydech nigdy nie były poprawiane (nie jest to
potrzebne w tym aucie). Chyba nie muszę pisać, że w stanie bardzo dobrym ;-) a
reklamować V6 AR tym bardziej nie trzeba.
Po pełnym przeglądzie (jak co pół roku), wymianie płynów, również niedawno
kompletny rozrząd z pompą wody, nowe sprzęgło i chłodnica. Nigdy nie miała
problemów z elektryką. Nie wymaga żadnych napraw. Kolor błękit azurro.
__Bardzo dobrze jeździ__. Dodatkowo dodaję komplet bardziej miękkich sprężyn
fabrycznych i przyklejony znaczek na tylnej klapie 1.6 TS.
Długo by pisać jakich wrażeń dostarcza to auto...
Kontakt dla zainteresowanych: nuvolari@interia.pl

  Kombi,diesel,automat za około 140 tys brutto
trypel napisał:

> Prawde mówisz z tym lepszym czasem? Bo mi sie wydawało że gorszy ale faktycznie
> to jest tak że przy spokojnej jezdzie silnik zatrzymuje sie na 2200-2500 a auto
> rwie do tych 120-130 nie wiadomo kiedy :) tyle że wcale tego nie czuć, jak
> elektrycznym.
Nie pamiętam już szczegółów, ale zasada była taka, że podawane przez producenta przyspieszenia do 100 najpierw były minimalnie mniejsze z ręczną, dla mocniejszych silników się wyrównywały, a dla mojego (190 KM) było bodaj 8 sek. z multitronikiem, a 8,2 sek. z ręczną. Wyżej zaczynały się już tiptroniki, w 2004 multitroniki przenosiły dość ograniczony moment. Co do szarpnięć, to leciutkie jednak były, kiedy elektronika załączała "wirtualne" biegi - u mnie było ich 6.
Do samochodu Audi dołożyło mi wielką księgę, w której dokładnie opisane były wszystkie ówczesne (2004) nodele. Wraz z autem przejęła ją bratowa, ale gdyby ktoś był zainteresowany szczegółami np. przed zakupem, łatwo mogę dzieło odzyskać.
Multitronic wydaje się dobrym rozwiązaniem do auta firmowego - kiedy nie trzeba będzie samemu płacić za ewentualną naprawę. Tak zrobił mój brat - posmakowawszy "mojego" multitronica zamienił służbowego passata z ręczną na nowe a4 z multitronikiem, z tym że limit wystarczył tylko na silnik 160 KM.
Pozdrawiam
v-6

  POLO czy PUNTO II???
Punto mam od ponad półtora roku. Kupiem je z przebiegiem 92 000 km. Od tej pory zrobiłem prawie 50 000. Auto spisuje się bez problemu. Po drodze wymieniłem sobie tarcze i klocki (kpl ok 130 zł), rozrząd (kpl z pompą wody ok 180) i alternator, bo lubi pękac (założyłem od seicento bo nie pękają). Pozatym leje paliwo i śmigam. Pali od 5,2 w trasie 8 w mieście. Moc na miasto w sam raz w trasie troche za słaby.
W wersji z 2002 zdarzają się jeszcze awarie elektrycznego wspomagania kierownicy. W ASO chcą za wymiane kosmiczne 2000 ale są ludzie którzy to naprawiają za ułamek tej ceny. Z typowych awarii to jeszcze centralka zapłonowa (aso 850, naprawe 250-300, ale to rzadko). Generalnie taki przebieg to dla silnika 1,2 8v nic. I jescze jedno. W tym silniku lubi ciec olej spod dekla pokrywy zaworów, ale to nic poważnego (naprawa to 20 zł za usczelke i 20 minut pracy) Znajdź mi auto z tak tanimi częściami. OC w warcie kosztuje mnie 320 zł. Generalnie jestem na TAK :)

  Zakup Volvo S40/v40 audi A4
S40 dobrze wygląda ale niestety deprecjacja wartości jest odpowiednia do
jakości. Wnętrz w porównaniu z a4 to niestety duża różnica na niekorzyść.
Plastiki w A4 są naprawdę dobre, jeżeli trafisz wersję ze sportowym pakietem, to
będziesz miał super siedzenia, poręczną sportową kierownicę i b.dobre
prowadzenie się, choć komfort ciut mniejszy. Miałem a4 z 1995 parę lat temu i
byłem b.zadowolony. Poza tym w a4 masz możliwość napędu quattro i tak naprawdę
to jest auto bez porównania z volvo. Koszty części do audi są śmieszne - mówię o
oryginałach, poza tym jest b.dużo dobrych zamienników. Ważne jest też to, że te
auta nie cierpią na usterki mechaniczne oraz elektryczne, co już nie jest tak
oczywiste w volvo.
Nie zawracaj sobie głowy volvo, nowe modele są fajne, ale s40 oparte na carismie
nie jest godne uwagi. Znam kogoś kto ma Carisme i mimo przebiegu 170 tyś jest to
grat. Zawieszenie jest kiepskie, komfortu praktycznie nie ma, wnętrze się sypie,
skrzynia ledwo działa. Jedyny plus to b.dobry i ekonomiczny silnik 1.6 16v. W
porównaniu do a4, które miałem i sprzedałem przy przebiegu 230 tyś km jest to
przepaść. Jedyne co może sprawiać kłopot to zawieszenie szczególnie z przodu,
trzeba liczyć się z kosztami jego naprawy.
Pozdrawiam

  Nowa Suberb II
Ale że co niby ma się stać od jazdy dwulitrowym dyzlem po autostradzie 180 km/h czy wyprzedzania na polskich drogach? Wybuchnie, zagrzeje się, czy co? Śmiem przypuszczać, że jest nie jest głośniej niż w przypadku silnika benzynowego o porównywalnej poj. Wir w baku w dwulitrówce robi się dopiero powyżej 200 (chwilowe ok. 14 ;), porównywalny silnik benzynowy nie spali mniej) I skąd ten silnik trzylitrowy, skoro porównujemy silniki 1.8 tsi i 2.0 tdi?

Na pewno się zgadzam co do tego, że tdi nie jest dla każdego. Weźmy mojego brata, dziwna historia, kupił dyzla, zrobił w rok niecałe 20kkm głównie po mieście (!) i dziwi się że się dpf dopomina dłuższej przejażdżki w celach regeneracyjnych.

Co do napraw, dla mnie ciekawym przykładem są 2 samochody z rodziny kupione jako nówki w 2 poł. lat 90tych: 1.9 TDI zaliczyło przez 330 kkm awarię przepływomierza i na koniec pożar instalacji elektrycznej. (fakt, że był to tradycyjny VP, ale sprawa rozgrzewania i chłodzenia turbo dla użytkownika nie istniała, po drobnej naprawie wiejskie łepki wzięły za pocałowaniem ręki) i oplowskie 2.0 16V, po 190 kkm do wyrzucenia, po 120 kkm praktycznie co miesiąc/dwa jakaś usterka elektryki lub elektroniki no i hit, spalanie oleju jak i wycieki: ponad litr na 1000 km.

  Nowa Suberb II
woolfik86 napisał:

> Na pewno się zgadzam co do tego, że tdi nie jest dla każdego. Weźmy mojego brat
> a, dziwna historia, kupił dyzla, zrobił w rok niecałe 20kkm głównie po mieście
> (!) i dziwi się że się dpf dopomina dłuższej przejażdżki w celach regeneracyjny
> ch.

Otóż to, ja mówiłem o używaniu diesla na codzień, w mieście.

> Co do napraw, dla mnie ciekawym przykładem są 2 samochody z rodziny kupione jak
> o nówki w 2 poł. lat 90tych: 1.9 TDI zaliczyło przez 330 kkm awarię przepływomi
> erza i na koniec pożar instalacji elektrycznej. (fakt, że był to tradycyjny VP,
> ale sprawa rozgrzewania i chłodzenia turbo dla użytkownika nie istniała, po dr
> obnej naprawie wiejskie łepki wzięły za pocałowaniem ręki) i oplowskie 2.0 16V,
> po 190 kkm do wyrzucenia, po 120 kkm praktycznie co miesiąc/dwa jakaś usterka
> elektryki lub elektroniki no i hit, spalanie oleju jak i wycieki: ponad litr na
> 1000 km.

Peugeot 407 - kupione co prawda używane, ale trzeba było kupić nowy silnik po
przygodach z turbina, zaledwie chwile po zakupie. Takie rzeczy mnie zrażają, i
nie przekonuje mnie to, że samochód spala mniej.

Kiedyś sobie policzyłem jakie byłyby różnice w 5 letnim kupowaniu paliwa 98 a ON
i wyszło mi, że przy moich przebiegach na codzień, to co zaoszczędziłbym lejąc
ON, akurat by starczyło na naprawę wtrysków.

  Krótkie pytanie żywotnośc turbo a silniki PB vs ON
Wydaje mi się, że przy prawidłowej eksploatacji, oraz licząc że osprzęt turbiny
jak i sama turbina jest bez wad konstrukcyjnych, zasadniczych różnic nie powinno
być. Ważniejsze jest to jak dany silnik będzie eksploatowany - jeżeli prawidłowo
obie powinny dociągnąć do 250-300 tyś, a taki przebieg w szczególności w dieslu
z piezzo elektrycznymi wtryskami może wymagać już ich przejrzenia bądź naprawy.
Jeżeli chodzi o koszt napraw to benzyna chyba mimo wszystko będzie ciut tańsza.
Pozdrawiam

  Suzuki
cuski napisał:

> Co sadzicie o samochodach Suzuki ?

Ja odpowiem, bo mi emocje jeszcze nie opadly :)

Kiedys mialem kilka Suzuki: dwie rozne Vitary, Samuraia i Swifta. Ojciec moj ma
Liane w firmie. Proste to bylo i niezniszczalne. Potem byla przerwa a w 2007
kupilismy dla zony SX4. Jeszcze nie ma 2 lat. W serwisie na naprawach
gwarancyjnych byl juz 12 razy. Psuje sie elektronika, wadliwa byla wiazka
elektryczna ktora jest w jednym kawalku do wszystkiego i wymiana trwa dwa dni,
rozlatywac sie zaczal fotel kierowcy... Najnowszy kwiatek to klapa bagaznika,
ktora przestala sie poprawnie zamykac - trzeba trzasnac tak mocno, ze zona nie
daje rady.

Kolega z pracy kupil okolo rok temu G-Vitare i ma podobne przejscia, tylko u
niego glownie leci osprzet silnika.

Samochod bardzo lubie, przyjemnie sie nim jezdzi a naped na 4 to rewelacja kiedy
lezy snieg. Ale dla mnie jest to ostatnie Suzuki. Bardzo bym chcial, zeby bylo
choc tak niezawodne jak moja czternastoletnia Toyota...

K.

  Znowu Toyota i Mazda wzywa do warsztatu
To nie moj sposob myslenia. Moja mazda z dodatkow ma tempomat, elektryczne szyby i lustra (podgrzewane), wspomaganie kierownicy i costam jeszcze. Pomijam kwestie ich niezawodnosci. Maja juz swoje lata i jakos wciaz dzialaja. Chodzi mi o kwestie ich awarii. Jezeli zepsuje mi sie tempomat, to bedzie zepsuty tak dlugo az go naprawie lub wymienie. Silnik bedzie pracowal, szyby beda sie ruszaly, biegi wchodzily itp. Komputer tempomatu bowiem nie jest calkiem polaczony z centralnym komputerem samochodu. Nie wyswietli mi sie powalajacy napis service soon. Po prostu nie zapali sie kontrolka i podzespol nie zadziala. Reszta samochodu tego nie odczuje. I to jest dobry sposob myslenia przy konstruowaniu samochodow. Taki sposob konstrukcji daje MI mozliwosc wyboru czasu i zakresu podstawowych napraw bajerow. Oczywiscie wtedy, gdy sie wrescie zepsuja.

  Najszybszy sedan swiata
Teraz to nawet dodge caliber, chevy cobalt i ford focus mozna kupic w "skorze".

Naprawy starych mercedesow sa zadziwiajaco tanie. Kosztowne jest zawieszenie
hydropneumatyczne i jest to slaby punkt tego samochodu, ale nie tak zly, jak w
autach Citroeana (DS). Droga jest zawsze naprawa klimatyzacji - wiaze sie z
ogromnym nakladem pracy i chyba z wyciaganiem silnika. Inne rzeczy - zwykle
tanie. W modelu W124 z ostatnich lat produkcji, ktory posiadam, kosztowna jest
wymiana ekologicznej wiazki elektrycznej, ktora ulega biodegradacji troche
szybciej, niz to producent zaplanowal. Na szczescie poprzedni wlasciciel mojego
samochodu o wszystko zadbal, wiec na razie zmieniam tylko olej.

  HILFE! PEUGEOT 406 2.0 HDI - umiera
A reaguje na gaz po odpaleniu? Bo jeśli się dławi, to może zablokował się zawór recyrkulacji spalin w pozycji otwartej? W HDI zdarzało się to bardzo często :(

Najlepszy przypadek w HDI: po odpaleniu na zimno silnik przerywa. Test komputerowy wykazał padnięty jeden wtrysk (leje). Wymieniony jeden i niby ok, ale dalej nie do końca dobrze. Przełozona reszta wtrysków z innego auta - w końcu dobrze. A żeby było ciekawiej, trzy wyciągnięte z pierwszego auta zostają założone do "dawcy" i ...wszystko jest ok!
Czyli metoda naprawy - zamienić wtryski między autami i oba będą dobrze jeździć ;)
Dodam, że wszystkie wtryski miały dobre połączenia elektryczne i tę samą klasę wtryskiwacza.

  zetkaf praca dla ciebie
> ja tam miałem maszyny asynchroniczne w zawodówce na przedmiocie
> maszyny elektryczne
"maszyny" ansychroniczne - jak to pieknie brzmi, a o zwykly silnik
chodzi ;)

> bo tam jest koordynacja prac nie ma wielkich napraw tylko tam
> wymienić bezpiecznik itd. Przezwajania silników indukcyjnych nie
> ma.
Oczywiscie, ze sa trudniejsze naprawy, a nie tylko bezpiecznik. A co
do przezwajania silnikow - po pierwsze bywa, ale sporadycznie. Bo
jak maszyna jest dobrze zrobiona, to leci bezpiecznik, a nie silnik -
ale to trzeba miec troche wiedzy, zeby to tak zrobic, zeby "nie
ratowac bezpiecznikow" ;)

> ja w zawodówie z elektryki nic nie miałem na praktykach tylko samą
> mechanike i ślusarstwo. Taka ściema-praktyka.
Nie mowie o praktykach... mechanicy rzadko maja proste prace
elektryczne na warsztatach ;)

> nie ma szkolenia chyba w zawodzie ślusarz.
Mechanik? ze specjalizacja? ;)

> utrzymaniu ruchu. Bierze sie pokrewnych ludzi.
Alez to oczywiste - bo szkola daje podstawy, ktore potem musisz
rozwinac... a co, chcialbys klasy dwuosobowe, bo tylko dwoch ludzi
znajdzie prace w DOKLADNIE tym zawodzie?

> produkcji albo automatyk albo jakiś tam elektryk czy mechanik
> zatrudnienie odpowiednio w zawodzie.
Ale wlasnie bedzie to taki inteligentniejszy elektryk czy mechanik,
czyli wlasnie elektryk przemyslowy/mechanik przemyslowy. A nie
elektryk budowlany z 20letnim doswiadczeniem, ktory schematu
elektrycznego nie potrafi odczytac...

  Co zrobic z kotem. Zbyt odwaznym kotem?
Tez czasami sie zastanawiam ile w niej wielkich kotow.
Moze ta odwaga wynika z tego, ze ma klopot ze swoja kocia tozsamoscia? Jak ja znalezlismy nie miala wiecej niz trzy-cztery tygodnie, wiec krotko byla z rodzenstwem i matka (o ile byla). Czyli wzorcem dla niej staly sie trzy dorosle osobniki rodzaju ludzkiego
Dodatkowo glowny wychowujacy wiecej wiedzial o wychowaniu psow niz kotow i tym tropem szedl Kicia nie boi sie odkurzacza, miotly, przeciwnie atakuje. Kuwety zaczela uzywac niemal zaraz, siusiu poza zrobila tylko raz, chwile po przywiezieniu do domu. Przybiega na zawolanie, niczego nie zniszczyla. Nie wlazi na blaty w kuchni (choc placze sie i krzyczy jak widzi, ze myje naczynia), nie kradnie jedzenia, nie interesuja ja ani zakupy zarciowe ani smieci. Ma swojego Tecnicala i to jej starcza. Czasami skubnie cos z talerza ale grzecznie czeka, az dostanie kesa. Owszem maslo czy salate z oliwa trzeba chowac. Za to jest wielka milosniczka techniki (kable jej nie interesuja), kazdy nowy sprzet elektryczny, kazde narzedzie, kazda czesc samochodowa musi byc dokladnie obejrzana i obwachana A asystowanie przy naprawie samochodow i lazenie po silniku jest fajna zabawa

Wielka rozrabiaka tez nie jest. Ma ustalone rytualy dzienne i ich sie trzyma. Wsrod nich czas i na polowanie i na szajbe i na spanie na kolanach i na zabawy.

Tylko wlasnie ten brak strachu i zahamowan przed atakiem nas troche martwi.

  Duobusy zastąpią nam w przyszłości autobusy
"Te same zalety maja pojazdy zasilane CNG lub w dalszej perspektywie LNG"

Żadnego silnika spalinowego nie przeciążysz, a ich sprawność nigdy nie będzie
wyższa n iż silników elektrycznych

"Silniki zasilane CNG lub LNG nie halasuja i nie wydzielaja oblokow spalin"

Obłoków może i nie ale są to i tak silniki spalinowe i będą zawsze wydzielać
produkty spalania które nawet w najmniejszej liczbie w centrach są niepożądane.

"to nie kwestia szpecenia ale koniecznosc utrzymania, remontow, napraw itd - to
dodatkowy koszt pomijajac juz koszt instalacji - co w wypadku keidy bedzie
konieczny objazd (awaria magistrali, powazny wypadek itp)"

Co do objazdów to w artykule jest mowa o pojazdach z dodatkowym autonomicznym
napędem więc ten problem nie istnieje. Dwa sieć jest projektowana na
kilkadziesiąt lat a nie kilka poczytaj sobie na tej stronie cały dział
"technika" www.trolejbusy.prv.pl/

  Wasze przygody w warsztatach samochodowych
Pojechałem służbowym samochodem do warsztatu samochodowego na Bałutach, bo się
dusił a z rury wydechowej co jakiś czas z wielkim hukiem wylatywał ogień. W
pracy dostałem polecenie, że mam pojechać konkretnie to tego warsztatu.
Specjalista wymienił jakieś części elektryczne i powiedział ze będzie ok.,
koszt naprawy 200zł. Przejechałem może z 200 metrów i to samo. Samochód wrócił
do warsztatu, na dalszą naprawę, z prośbą o dokładne przejrzenie go i naprawę
wszystkiego co jest zepsute. Wymieniono w nim dużo rzeczy, od linki
prędkościomierza po bębny hamulcowe i świece. Kosztowało to ok. 500 zł,
samochód, zapalił, zapłaciłem i pojechałem. Po 2 dniach zatarł się silnik bo
specjaliści nie sprawdzili jego poziomu i nie wymienili kontrolki jego poziomu,
mimo że o to prosiłem.

  Alfa Romeo 147
luke35 napisał:

> Awaryjną to masz chyba głowę,i to mocno.
Ostatni ranking awaryjności TUV, miejsca Alfy 147:
1. Dla samochodów 6/7 lat - miejsce 97 na 99
2. Dla samochodów 4/5 lat - miejsce 80 na 111
3. Dla samochodów 3/4 lat - miejsce 104 na 116 (ex equo z Peugeotem 307)
Najczęstsze usterki: instalacja elektryczna, elektronika silnika, awarie sprzęgła, korodujący układ wydechowy, awaryjne i drogie w naprawie zawieszenie, usterkowe skrzynie Selespeed - ale zepsuć może się praktycznie wszystko. Silnik 1,6 bierze olej i dość dużo pali - średnio 9-10 l/100.
v-6

  Pospieszajcie obywatele!
samochody hybrydowe to takie ktore maja silnik spalinowy ktory napedza
elektryczny a ten z kolei laduje baterie ktore z kolei napedzaja kola... jak
jest cieplo to dziala cacy a jak zimno to bateria traci polowe pojemmnosci, ten
prad juz nie laduje jak przewidywano, spalinowy tez ciagle niedogrzany i ma
przepal. do tego dealer nie ma czesci do naprawy pradnico-alternatora na 42V i
wozek na kolki...
maluch mial 5 litrow na 100km jak sie jezdzilo ostroznie to jest: 46.9mph czyli
okraglutkie 47 MIL Z GALONA w roku 1973!!! W koncu hybryd to tez nie limuzyna a
w malucha wlazily 4 osoby a dwie to sie nawet mogly wyspac. Technologia na
sprezony gas, silnik stirlinga, na pare, diesel (no ten jeszcze by dzialal w
usa gdyby pozbyli sie siary z paliwa), mozliwe jest tez na kolo zamachowe. Sa
na zagiel, na pedaly, o wodorze juz sie nie wspomina... A nafciarze to zgodza
sie na swoje bezrobocie, niech i ja to miedzy bajki wloze.

  Na całej połaci-śnieg.
Śnieg a silniki EE541
Silniki typów EnglishElectric 541a, b, c, d, e, f i g oraz bazowany na nich
LKb450 z ABB-Dolmel Drives są powszechne w lokomotywach elektrycznych na terenie
Polski. Duże opady śniegu mogą zakłócić ich działanie, a w konsekwencji
sparaliżować komunikację kolejową na terenie całego kraju. Groźba takiego
zjawiska jest o tyle duża, iż przytłaczającą większość przewozów wykonuje się w
naszym kraju trakcją elektryczną, a pojazdy wg technologii English Electric Co.
Ltd. 1961 stanowią tej trakcji dominującą podstawę.
W przeszłości (za komuny) dochodziło do dużych utrudnień, a nawet paraliżu ruchu
z powodu awaryjności w/w silników spowodowanej dostawaniem się śniegu do ich
wnętrza. Topniejący śnieg doprowadzał do nagminnych przebić stosowanych w tej
konstrukcji uzwojeń klasy B na dodatek wykonanych z zastosowaniem skandalicznej
jakości materiałów. Jednak w obecnej chwili większość maszyn elektrycznych (w
sensie silników, przetwornic itp.) taboru PKP jest nowa lub po naprawach
okresowych. Od 1991 stosuje się izolacje klasy F i H wg technologii ABB odporne
na wilgoć. Więc awarii nie powinno już więcej być. Tak nam dopomóż Bóg i UE.

  Mam problem AF 156 SW 1,9 JTD 2003r
Witaj!
Skąd masz pewność że alternator podaje za wysokie napięcie, czy ktoś je zmierzył?
Moim zdaniem mechanik nie spiął porządnie wszystkich złączek po naprawie silnika.
Jeżeli mechanik który naprawiał silnik podjął taką diagnozę to uprzedź go że
poniesie koszty ewentualnej przyszłej naprawy wielu elementów elektrycznych,
wszystko zależy jak wysokie było to napięcie. Nie powinien był pozwolić odjechać
samochodem z taką usterką.
Daj znać co się stało i jak sobie poradziłaś.

Pozdrawiam
Grzegorz

  ROVER- opinie uzytkownikow
Wszystko zalezy od modelu. Od samochodow z 4 cylindrowym silnikiem K-series
trzeba trzymac sie z daleka - maja "wrodzona wade" - uszczelka pod
glowica "leci" bardzo czesto a koszt naprawy wysoki. W tej sytuacji odpadaja
prawie wszystki rovery poza Roverem 75 i MG ZT (i oczywiscie ZT-T). Jak rover
75 to najlepiej diesel - silnik BMW i naprawde bardzo ekonomiczny. Jak benzyna
to jeden z szeciocylindrowcow - albo 2.5 V6 albo 2.0 V6. W tej styuacji jedyne
problemy to pompy paliwa (zreszta w dieslu tez) i szybkie zuzycie tylnych opon
(zewnetrzna strona). Poza tym w Connoisseur i Connoisseur SE czesto pada ECU
pamieci elektrycznych foteli i tuner radiowy w wersji z nawigacja.
Ja osobiscie polecam, sam jezedze i nie narzekam
Pozdr

  Kto pobije Cee'da?
powtórzę za kimś tam - ta gwarancja 7 lat jest na układ napędowy
co się psuje w samochodach najczęściej i co wpływa na to że później się mówi że
jeden model jest bezawaryjny a inny nie?
najbardziej w polsce na pewno zawieszenie, łączniki, drążki stabilizatorów,
amortyzatory, w niektórych wozach idzie maglownica za którą trzeba zapłacić
2000 pln itd
poza tym osprzęt elektryczny i elektronika która psuje się na skutek błędów
projektowych w odróżnieniu od zawieszenie które psuje się od wad materiałowych
i fizycznego znieszczenia
żadko się zdarza żeby komuś silnik szlak trafił w ciągu 7 lat i 150 tys km no
są wyjątki
większość rzeczy które się będzie psuło i na które idzie dużo pieniędzy nie są
ujęte w gwarancji
ja bym nawet powiedział że ta gwarancja spowoduje wzrost wpływów kia z napraw
bo więcej frajerów będzie się czuło zobligowanych jeździć i wymieniać
zimmeringi za 300 stówy i kii a nie u pana mietka no bo przecież mają wóż na
gwarancji

  jaki mini-van i dlaczego scenic grand ;))
Popatrz, to ze mna bylo podobnie. W 2000 roku tez kupilem Scenica, tylko ze
diesla. Przez pierwsze 3 lata i 90000 km bylo fajnie, bylem nim az w Hiszpanii i
w Wielkiej Brytanii i gdzie tam jeszcze. Potem zaczely sie schody. Pasek zebaty
glupio przeskoczyl po 10000 km od wymiany (4000 zl za naprawe silnika)- to byla
ta najgrubsza naprawa, obok ktorej drobniejsze usterki w krotkim czasie sklonily
mnie do pozbycia sie Scenica, a razem z nim wszelkich mysli o zakupie Renaulta.

Scenica II wzialem na jazde probna i faktycznie, te zegary w srodku to pomylka.
Na plus mozna by mu bylo zapisac 6-biegowa skrzynie i ten zmyslny elektryczny
reczny hamulec, ale to i tak pozostaje Renault- samochod nawet ladny i
technicznie niezly, ale niezwykle wrazliwy na wszelkie niedostatki serwisu.

  jaki mini-van i dlaczego scenic grand ;))
do.ki napisał:

> Popatrz, to ze mna bylo podobnie. W 2000 roku tez kupilem Scenica, tylko ze
> diesla. Przez pierwsze 3 lata i 90000 km bylo fajnie, bylem nim az w Hiszpanii
> i
> w Wielkiej Brytanii i gdzie tam jeszcze.

No więc auto z fabryki wyjechało w porządku czyż nie?

>Potem zaczely sie schody. Pasek zebaty
> glupio przeskoczyl po 10000 km od wymiany (4000 zl za naprawe silnika)-
>

Dlaczego płaciłeś? przecież to ewidentnie wina serwisu, koledze dali nowy silnik
po takiej wpadce w Megane II 1,5 dCi.

>
> Scenica II wzialem na jazde probna i faktycznie, te zegary w srodku to pomylka.
Po prostu nie każdemu pasują nam nie innym się podobają.

> Na plus mozna by mu bylo zapisac 6-biegowa skrzynie i ten zmyslny elektryczny
> reczny hamulec,
Mnie 6-stki bardzo brakuje, ręczny juz mnie nie boli.

ale to i tak pozostaje Renault-

Zabrzmiało jakby Renault było czymś gorszym OK może i tak ale nie wymagajmy od
tańszego towaru, żeby był lepszy od droższego.

samochod nawet ladny i
> technicznie niezly, ale niezwykle wrażliwy na wszelkie niedostatki serwisu <cut>.

Ładnych jest więcej, mnie się np. podoba B-klasse ale co z tego skoro nie mam
kasy na Mesia?

Na niedostatki serwisu wrażliwy jest każdy samochód - ja mam świetnego mechanika
nawet nie muszę mu patrzyć na ręce, od ponad 10 lat jeszcze nic nie sfuszerował
a to 2-ga renówka którą u niego serwisuję.

  zepsuta klimatyzacja
Zeby sprezarka chodzila nie wystarczy wlaczyc klimatyzacje. Tam jest w systemie
taki czujnik co nie pozwala zeby sprezarka chodzila jak nie ma cisnienia tego
tam freonu, ktory ja smaruje. To jest dlaczego ona sie nie wlacza i nic sie nie
dzieje z obrotami. Warsztat powinien sprawdzic cisnienie, na sto procent jest
za niskie, i nabic do pelna. To w sumie mozna nawet zrobic samemu. Jezeli to
nie pomoze to klapa. Jezeli cisnienie jest, to mogl wysiasc ten wlasnie
czujnik. Ktos kto sie troche zna powinien kawalkiem kabla go zbocznikowac, na
krotko doprowadzic prad (z plusa akumulatora) do styku na sprezarce i
sprawdzic, NA CHODZACYM SILNIKU, czy sprzegielko elektryczne w piascie kola
pasowego zalapie i zacznie krecic sprezarka, co bedzie od razu widac.
To bedzie oznaczalo ze sprezarka kest OK a nie dziala ten czujnik. Znajdziesz
go podazajac za przewodami freonu i elektrycznymi, ale nie mozna tego
wytlumaczyc na odleglosc. Sprawdz polaczenia przewodow freonu (jedne sa
wysokiego a drugie niskiego cisnienia ale sprawdz wszystkie) czy nie widac
gdzies czarnej tlustej smugi- to tam jest nieszczelnosc. Napraw przed
napelnieniem systemu.
Powodzenia.

  "niemiecka jakość" - przebrzmiały slogan
"niemiecka jakość" - przebrzmiały slogan

"Czy „Made in Germany” wciąż brzmi dumnie?

Na to pytanie powinni odpowiedzieć sobie wszyscy niemieccy producenci
samochodowi. Nawet VW, gdyż lider nowości rynkowych przewodzi także pod
względem ilości awarii i skarg klientów.

Eksperci AUTO BILD już dawno temu przekonali się, że tak luksusowa marka jak
Mercedes walczy z wżerami rdzy, awariami elektroniki czy zepsutymi pompami
silnikowymi. I z drugiej strony, że w 4-letnim VW Golfie, z przebiegiem np.
60,000km, to przypadek najcięższy, może zamarzać silnik, nie działać napinacz
pasa, popsuć się może skrzynia biegów czy elektryczne sterowanie szybami.

Klienci z żelazną konsekwencją nie tracą wiary w niezawodność marek
niemieckich, grzecznie płacą rachunki za naprawy i faktury zakupu.

Ale jak długo jeszcze potrwa ten stan?"

_______________________________________
pełen text artykułu tutaj:
motoryzacja.interia.pl/news?inf=461932

  Szczygło: Decyzja dotycząca przejęcia czołgów L...
kapitan.kirk napisał:

> Akurat Leopardy mają znacząco mniejsze zużycie paliwa niż Twarde (ok. 218 l/100
>
> km wobec ok. 250 l/100 km), mimo o wiele wiekszej mocy (1500 KM, wobec 850/1000
>
> KM) i masy czołgu wiekszej o blisko połowę.

Nie wiem czy te osiągi to na silnku s-1000 Masa Twardego to 47 ton,
Leoparda 55 ton więc trudno tu mówić blisko połowę
a silnik zawsze można zmodrenizować opracować nowy wydajniejszy lżejszy;)
ale wersja zwana Malajem jest ciekawsza trochę ponad 45 ton?
Eksloatacja czołgu przekracza 5-6 razy jego cenę jesli nowy leopard
kosztuje 10 milionów to wychodzi 50 milonów za eksploatację
a Malaj-Twardy ze 2 razy mniej więc i koszty ekspoatacji
napraw, serwisu itd,. są niższe i dają pracę Polakom
niemcy i tak dość się na nas utuczyli.

"PT-91 M to przygotowana specjalnie na potrzeby Malezji wersja czołgu średniego Twardy będącego rozwinięciem radzieckiego T-72. PT-91M waży ponad 45 ton, ma słowacką armatę 125 mm stabilizowaną elektrycznie, system kierowania ogniem francuskiej firmy Sagem, dwa karabiny maszynowe na amunicję standardu NATO. Tysiąckonny silnik pochodzi z PZL Wola i został połączony z niemiecką przekładnią Renk. Blok napędowy można szybko wymienić w warunkach polowych. Reaktywny pancerz został umieszczony w kasetach z aluminium, co zmniejszyło jego ciężar. Czołg ma trzyosobową załogę, do kierowania wozem służy wolant, a nie - jak w starszych czołgach - drążki."

  Jak to jest z awaryjnością PUNTO II(tak naprawdę)?
Gość portalu: kleofas napisał(a):

> mam 1.9jtd 2000 (50 tys. km ) i mi się psuje niestety
> amortyzatory tylne muszę wkrótce wymienic
> co 20 km wysiadaja superhalogenowe lampki z przodu a wymienic je samemu
> baaaardzo trudno
> silniczek do opuszczania/podnoszenia szyb zawodzi na mrozie (ubaw na całego)
> no i cigle psuje mi sie jedno kółko w silniku - 4 naprawy
> dobrze sie jezdzi ale warsztat czesto odwiedzasz
>
> j
>

OK - co do żarówek zgoda, rzeczywiście mają tendencję do częstego przepalania się
(jak też parujące reflektory - choć podejrzewam, że w PII 2002 problem ten będzie
rozwiązany)
Co do amortyzatorów - to zdziwiony??? - (50 tys. km) w każdym samochodzie
wypadałoby wymienić.
Zabawa elektrycznymi szybami (i każdymi innymi) na mrozie nigdy nie wychodzi im
na dobre i w każdym samochodzie.
A co do kółka w silniku - to przyznaję, że nie wiem o co chodzi.

  Dzisiaj kupiłam Citroena XM i jestem zadowolona!
Gość portalu: Iwona napisał(a):

> Chciałam się z wami podzielić wrażeniami. Dzisiaj odebrałam w końcu
> Citroena XM. Na auto namówił mnie znajomy. Przesiadłam się do niego
> z Opla Vectry. Mój samochód ma silnik 3 litrowy i całkiem niezłe
> wyposażenie, łącznie z elektrycznymi fotelami i elektrycznym
> podłokietnikiem ! To jest niesamowite.
> Ale najlepsze w tym samochodzie jest zawieszenie. Tak jakby zniknęły
> wszystkie dziury. Po prostu płynę! Jestem zachwycona, i musiałam
> o tym tu napisać. Jak auto potestuję więcej to na pewno dam znać.

Rzeczywiście, auto robi b. dobre wrażenie na pierwszy rzut oka. Ale napisz za
jakiś czas jak się sprawuje. Kiedyś jechałem takim z taksówkarzem. Gość chwalił
sobie wygodę, komfort resorowania i wygląd auta, natomiast trochę narzekał na
koszty napraw i na to, że jest to auto raczej delikatne i wymagające "troskliwej
ręki". Niemniej twierdził, że zalety > wady. Napisz rzeczywiście za jakiś czas,
jak Ci się jeździ.

Pozdrawiam i szerokiej drogi oraz zadowolenia nieustającego,
Niknejm

  Dzisiaj kupiłam Citroena XM i jestem zadowolona!
a moj brat moze kupic Xantie 94 serwisowana, kupiona w Polsce
za 13 tysiecy
autko wyglada ok
ma dobre kwity i rachunki potwierdzajce naprawy serwisowe plus wymiane drazkow i
innych elementow
ma przejechane 130 tysiecy km
motor 1.8 90 KM

czy to jest dobra oferta i jaka jest wasza opinia na temat Xantii?

z podziekowaniami!

Gość portalu: Iwona napisał(a):

> Chciałam się z wami podzielić wrażeniami. Dzisiaj odebrałam w końcu
> Citroena XM. Na auto namówił mnie znajomy. Przesiadłam się do niego
> z Opla Vectry. Mój samochód ma silnik 3 litrowy i całkiem niezłe
> wyposażenie, łącznie z elektrycznymi fotelami i elektrycznym
> podłokietnikiem ! To jest niesamowite.
>
> Ale najlepsze w tym samochodzie jest zawieszenie. Tak jakby zniknęły
> wszystkie dziury. Po prostu płynę! Jestem zachwycona, i musiałam
> o tym tu napisać. Jak auto potestuję więcej to na pewno dam znać.
>

  Ogrzewanie tylnej szyby
Kiedyś dawno, dawno temu czytałem opis naprawy takiej szyby. Zaznaczam, że nie
jest sprawdzony i nie gwarantuję sukcesu. Autor owego pomysłu polecał
przygotowanie odrobiny kleju zmieszanego ze startym na pył grafitem (np. z
jakiejś starej szczotki silnika elektrycznego lub ew. ołówka) i uzupełnienie
tym eliksirem ubytku.
pozsdrawiam

Mirek

  niezawodny VW to juz przeszlosc
Aktualnie jeżdżę Passatem 1.8T (firmowym), 1999 rok, 105 000 km.
Do tej pory, poza materiałami eksploatacyjnymi nie było większych problemów:
Dopiero niedawno (2 miesiące temu) nawaliła instalacja elektryczna
ComfortSystemu (elektryka lusterek, szyb, oświetlenie wnętrza) - koszt naprawy
niecałe 400,- zł. brutto.
No i ostatnio poległ "miernik masy powietrza" - koszt 1 400,- zł. brutto.
Ponadto od jakiegoś czasu turbina jest głośniejsza, więc pewnie niedługo trzeba
będzie regenerować, a także sprężarka klimatyzacji. Reszta działa jako tako.
Czy to dużo, czy mało - nie wiem (ale na tle innych samochodów to jednak
niemało).

W firmie są jeszcze :

RENAULT Megane 1.4, 2002 rok, około 40 000 km -
Wymieniane były już 3 cewki zapłonowe (350 zł / szt.)

VOLVO S 70 2.5 1998 rok, 30 000 km
Wymieniono: amortyzatory przód (2000 zł), sterownik szyb (330 zł)

VOLVO V 70 2.5 1998 rok, 50 000 km
Wymieniono: Uszczelniacz skrzyni biegów (200 zł), łączniki stabilizatora przód
(750 zł), amortyzatory przód (2000 zł), parownik klimatyzacji (2600 zł), drążki
kierownicze (850 zł) silnik dmuchawy (2000 zł).

TOYOTA Corolla (1 szt.) 2000 rok
TOYOTA Avensis (7 szt.) - 2000-2001 rok, 60 000 - 120 000 km.
W żadnej z powyższych TOYOTek nie było nic robione, poza przeglądami
eksploatacyjnymi.

Mam nieodparte wrażenie, że jak będę kiedyś kupował prywatne autko, to będę
szukał wśród "japończyków", chociaż Passat kombi bardzo mi się podoba...

Pozdr@wiam

TRUSKAVA

  Co myślicie o Nissanie Micrze?
Bardzo fajne autko. Jeżdżę już drugą Micrą i bardzo sobie chwalę. Pierwszą
(1,0l - 1996) przejechałem ok. 270 tyś km, druga (1,3l - 1999) dobija już do
100 tyś. Praktycznie bez żadnej awarii, tylko części eksploatacyjne.
Problemy najczęściej dotyczą zawieszenia – wybite silentblocki, końcówki
drążków kierowniczych (przy 100-150 tyś km zależy od tego po jakich drogach się
jeździ). Naprawy zawieszenia można spokojnie robić poza ASO i wtedy nie są
drogie.
Pali ok. 6-7 litrów w mieście, 5-6 na trasie (wersja 1.0). W 1,3 praktycznie to
samo.
W porównaniu do europejskich aut tej klasy i za te pieniądze (Punto, Clio,
Corsa itp.) ma nowocześniejsze silniki. Za to jest od nich nieco ciaśniejszy.
Wadą prawie wszystkich wersji sprzedawanych w Polsce jest bardzo ubogie
wyposażenie (żadnych elektrycznych szyb, lusterek, klimy, wspomaganie tylko w
1,3). Dużo lepiej wyposażone są auta przywożone z zagranicy ale z tymi byłbym
bardzo ostrożny.
Myślę że 5 – 6 letni powinien kosztować 14 – 16 tyś, ale przyznaje że nie
jestem na bieżąco. Warto szukać aut kupionych w Polsce od pierwszego
właściciela. Jest ich sporo na rynku. Często są to 2-gie auta w rodzinie i mają
stosunkowo małe przebiegi.
Polecam i pozdrawiam. Jakbyś miał dodatkowe pytania wal śmiało.
Mikołaj

  silnik 1,6 czy 2,0 litra
Gość portalu: Tomasz napisał(a):

> Gość portalu: wuj napisał(a):
>
> > tak, dobry wybór, cos chyba za stówke. Widziałem to raz na drodze, fajnie
> > wyglada, cicho jedzie.
>
> ale produkcja niewielka ok. 2.000 sztuk rocznie i to chyba poza Europą, u nas n
> a
> zamówienie. Cena piękna, a trochę jednak pali, no ale te zalety silnika
> elektrycznego - ogromny moment obrotowy przy każdej prędkości obrotowej
> (silnik el. chłodzony). Ciekawy system zarządzania energią i na pewno dobra
> zabawa w czasie jazdy - szczególnie kiedy zapalasz i chcesz ruszać a silnik
> spalinowy gaśnie (bo tak ma) i nie wiesz o co chodzi a tak ma być !!!
> i pełen moment obrotowy chyba coś ok. 300 Nm (do sprawdzenia) od "0" obrotów.
> TOĆ TO SZOK !!!!!!!!!!!

A ciekawe jak mechanicy w ASO Toyoty sa przygotowani do naprawy czegos takiego.

  Prosba o oszacowanie ceny
Prosba o oszacowanie ceny
Witam szanownych forumowiczow.Chce sprzedac swoja alfe i kupic nowsza (mysle o
156).Czy moglibyscie pomoc mi okreslic, ile realnie jestem w stanie dostac za
moje autko?Wiem, ze obecnie ceny sa bardzo zroznicowane ale chodzi mi o taka
Wasza obiektywna wycene.

Ponizej opis samochodu.

Alfa Romeo 145
Rocznik 1996
Silnik: 2.0 TS (wersja z zielona koniczynka)
Kolor:czarny
Dwie poduszki powietrzne,klimatyzacja, ABS, ladnie wykonczona (ladna
tapicerka, oryginalnie skorzana kierownica i obszyty skora drazek od zmiany
biegow), elektryczne szyby i lusterka, wzmacniacz, zmieniarka plyt CD(na 10
plyt-sony), dobre glosniki (specjalnie wykonana pólka na montarz dobrego
audio), alufelgi, reflektory przeciwmgielne.

Kupiona pod koniec 2004 roku w Luksemburgu (w przysalonowym komisie vw-audi)
od pierwszego wlasciciela.W Polsce przejechala tyko 25tys km -glownie na
dluzszych trasach wiec nie jest 'wytluczona'. Przebieg calkowity 165tys km.
Przebieg jest oryginalny. Przy salonowej fakturze zakupu w Luksemburgu byl
wpisany stan licznika a tam nie praktykuje sie cofania przebiegu.

Stan techniczny:
Wymieniony caly rozrzad 10tys km temu. Wymienione wszystkie plyny (olej
silnikow, plyn do skrzyni biegow, plyn hamulcowy). Wymienione miesiac temu
klocki hamulcowe. Wymienione tarcze hamulcowe z tylu. Ubezpieczona do stycznia
2007. Dokladam komplet prawie nowych opon zimowych (nowe kupione rok temu,
jezdzone tylko jedna zime)

Wady:
-porysowany prawy bok (ktos przejechal mi kuczami - na szczescie zarysowania
nie sa glebokie)
-falowanie obrotow (temat przerabiany na forum kilkakrotnie - do naprawy)
-ostatnio rozwaliem rure wydechowa wiec jest poprostu pospawana ale oczywiscie
uklad wydechowy jest sprawny (wymieniona nowa plecionka).
-klima nie dziala - prawdopodbnie skonczyl sie freon bo jak ja kupowalem to
dzialala

wiecej grzechow nie pamietam:)

Pozdrawiam,
G

  Ford Transit ,pytanie do użytkowników.
Co do Ducato to u nas w małej firmie są 4:
-1999 2.8 D (60 kkm)
-2000 2.8 idtd (80 kkm)
-2001 2.8 idtd (30 kkm)
-2001 2.8 D (25 kkm)

Dwa przywiezione (2.8 idtd przy przebiegu 16 000 km) i (2.8 D przy przebiegu 55
000 km) oraz dwa kupione w Polsce.Wszystkie są w stanie idealnym.Ducato 2.8
idtd zostało przywiezione na lawecie przez inne Ducato 2.5 D z przebiegiem
ponad 400 000 km!Silnik 2.8 idtd jest silnikiem Iveco który jest też stosowany
w Renault Master 2.8.
Ponad 100 000 tysięcy zrobiłem MB 308 D i stwierdzam,że psuje się bardziej niz
Ducato.Transit zrobił około 100 000 km bez większy problemów (bardzo złe
odpalanie w zimie,bardzo zła trakcja w zimie,wymieniony przewód
paliwa,dzwigienka zaworów,wachacze przednie,klocki,problemy z instalacją
elektryczną)
W Ducato 80 kkm były wymienione klocki,a w pozostałych jeszcze nic.
Proponuje byś przejechał się np.Ducatem i Transitem i sam zadecydował co
bardziej ci odpowiada.
Spalanie w MB 308 D (2,3 D) oraz Transicie 2,5 D to około 10 litrów na 100 km
przy spokojnej jeździe.Ducato 2.8 idtd od około 8-10 litrów bez względu na styl
(przy spokojnej 8 l) na 100 km.Ducato 2.8 D około 10-11 l na 100 km.
Prędkość maksymalna MB 100 D,MB 308 D oraz Transita 2,5 D to około 120
km/h,Mastera 2,5 D 130 km/h,Ducato 2,8 D 140 km/h,Ducato 2,8 idtd około 160-170
km/h.
Ford Transit to moim zdaniem najmniej awaryjny i najbardziej długowieczny ze
wszystkich Fordów,choć przyznać należy,że nieco toporny i głośny.Znam gościa
którego Transit ma przejechane około 400 000 km.
Taniego samochodu szykaj w firmach windykacyjnych (odebrane z leasingu,kredytu)
lub z niewielkimi defektami (stłuczka itp.) z uwagi na fakt,że są znacznie
tańsze od samochodów giełdowych.
Osobiście nigdy nie kupie dostawczego Mercedesa (jeździłem 3 -ma i dziękuje...)
z uwagi na ich dużą awaryjność (wszystkie 2,3 D mają wade głowicy która
wcześniej czy później pęka,a koszt naprawy jest ogromny) Nie spotkałem również
ani jednego używanego,kilkuletniego Mercedesa (T,Vito,Sprintera oraz W201) bez
remontu głowicy!!!

pozdrawiam

  Renault Megane - pytań kilka
Renault Megane - pytań kilka
mam pomysł żeby kupić od Mamy mojej Żony samochód (specjalnie nie używam
terminu teściowa bo źle mi się on kojarzy).

autko to Megane z silnikiem 1.6 przy przebiegu 80 kkm przy czym Mama zrobiła
nim może ze 30 kkm - jeździ nim jakoś od grudnia 2001 roku czyli 13 m-cy.
autko jest dość dobrze wypoażone bo mam komputer, szyby przednie na guziki,
elektrycznie sterowane lusterka, ABS, wspomaganie, nie ma klimatyzacji.
poprzednim właścicielem też była kobitka.

Mama jeździ tym autem dość ostrożnie, nie za szybko jednak bardzo często na
niskich biegach np potrafi przejechać pół warszawy na trójce mimo że nie ma
korków po drodze. dla niej autko ma jeździć i tyle. mam jakiś zakład
mechaniczny gdzie robia jej naprawy - ostatnio wymieniali maglownicę za 800
złciszy (pewnie była "ze sklepu nocnego") i jakieś popalone elementy. jak
ostatnio z nią jechałem to poczułem że musi mieć zdarte klocki bo aż mnie
zęby bolały jak hamowała. i rzeczywiście były zdarte na amen i wymieniła na
nmowe w ASO Renault'a. Jednym słowem kobitkasię totalnie nie zna na
technicznych szczegółach choć staż za kierownicą ma dłuższy niż niejedna i
niejeden z Nas - ponad 25 lat.
ostatnio oświadczyła że w maju będzie sprzedawała autko bo nie chce już do
niego dokładać - tak oświadczyła jak wymieniła klocki :)
jak myslicie czy warto się zainteresować takim autem?
głównie chodzi mi o tą jazdę na trójce przez pół miasta. czy coś takiego może
mieć negatywny wpływ na żywotność silnika, na jego osiągi itp ?
licze się na pewno z tym że amorki są też do wymiany ale nie chce Jej teraz
denerwować.
będę wdzięczny za uwagi

  Wznowienie produkcji Poloneza
polonez i ergonomia???!!!
Gość portalu: Alfik napisał(a):

> Właśnie ergonomia i funkcjonalność jest jego zaletą. Oraz znacznie lepsze
> wyposażenie od samochodów zachodnich.

Jakie to jest to lepsze wyposażenie od aut zachodnich? Może ABS w standardzie?
Bo takie zbytki jak elektrycznie podnoszone szyby dla mnie nie mają znaczenia.
Hmm, nie słyszałem, żeby ergonomia polegała na umieszczaniu przełączników w
najbardziej idiotycznych miejscach! Kiedyś "szukając" wyłącznika świateł
przeciwmgielnych w caro ('96) ukrytego koło dźwigni zmiany biegów (też
wynalazek) prawie bym spowodował wypadek! Dobrze, że go nie schowali pod
siedzeniem! Odnośnie funkcjonalności też bym polemizował - mniejszy kadett e
jest znacznie pojemniejszy i ma więcej schowków itp. Nawet sama kierownica
rodem z ciężarówki może odstraszyć od "poldka" ale z mniejszą średnica trudno
byłoby ukręcić kołami.

> Dla porównania liczba napraw w samochodach moich znajomych dystans około 100
> tys:
>
> Polonez 1 naprawa
> wolskwagen 6
> ford 4
> opel astra 4
> alfa romeo ᡂ
>
> wszystkie auta kupione jako nowe
Jeżeli porównujemy, to powiedzmy, jakie to były naprawy - bo jest różnica
między naprawą główną silnika a np. wymianą wyłącznika świateł awaryjnych.
Osobiście wiem, że np z palio jest masa problemów, to fakt, ale np vectra 1,6
16V nie miala na dystansie 250kkm zadnych nieplanowanych napraw (poza wymiana
wydechu,co jest nie do unikniecia przy jazdach w miescie).

> Bardzo dobre hamulce
Jak dla mnie to może bardzo dobre tylko.... nieskuteczne. A jak się pytałem,
czy to normalne, to facet na stacji diagnostycznej wykonującej przeglądy
rejestracyjne przy salonie Daewoo/FSO powiedział zacytuję "te typy tak mają".

> miałem doświadczenie z przebiegami ok 200 tys i zużycie sinkia niezauważalne

Może miałeś szczęście albo ja miałem pecha - choć ja miałem do czynienia tylko
z 4 egz., z których każdy miał poważne problemy od przebiegu 100/130kkm Na
analizatorze spalin też było niezauważalne to zużycie? Może ktoś jeździł tylko
na trasie i co 5kkm zmieniał olej i świece?

OK, nie lubię poloneza i mam do tego podstawy, ale gdybym kupił powypadkowy
zachodni to też bym był uprzedzony. Ale jest narynku spora ilość aut zachodnich
w dobrym stanie technicznym, może odrobinę droższych od "średniej ceny" ale
warto właśnie takie autko kupić. A jeśli chodzi o VW... cóź, nie jestem
zwolennikiem tej marki - pojazdy są za drogie i mit ich niezawodności ma
niewiele wspólnego z rzeczywistością!
Pozdrawiam.

  Niezawodne samochody
Fiat Punto - tragedia!!!
Jestem nieszczęśliwym posiadaczem Fiata Punto, rocznik 96 (XII), 106 tyś km
przebiegu. I powiem, że jestem tym samochodem załamany, po prostu.
Kupiłem go trzy lata temu od teścia, samochód wówczas 4 letni, zaledwie 38 tyś
km przebiegu, ale juz wtedy trzeba było wymienić tylne amortyzatory i
silentbloki. A później posypało się wszystko:

1 60 tyś przebiegu i 4 lata - padł akumulator. Niby nie jest to awaria ale w
punciaku zastosowano akumulator 32Ah a więc słabszy niż w maluchu! I to
maleństwo wsadzono do wzbogaconej niby wersji.

2. 80 tyś km, wymiana: tył wahacze, kolejny raz silentbloki, sworznie, tuleje,
sanki, regeneracja belki - typowa usterka w puntach pierwszej generacji
przód - wahacze, końcówki drążków, sworznie - łączny koszt to 3,5 tyś złotych

3.83 tyś - alternator. Typowa usterka w puntach, w wyniku oddziaływania wilgoci
rozłupało obudowę która mechanicznie zablokowała pracę wirnika. Samochód na hol
i 550 zł naprawa, niby pod Warszawą aby taniej, części ponoć orginalne (
przynajmnie opakowanie takie było).

4.84 tyś - przeguby - 350 zł
5.Kostka elektryczna od wentylatora, 150 zł
6. 85 tyś - tylna część tłumika, cen nie podaje bo po znajomości zrobiłem

7.94 tyś - kolejna awaria alternatora, tym razem zablokowało sie łożysko
wirnika, przypadek jeden na sto - 330zł , wymiana wirnika
8. W tym czasie poszły cewki wysokiego napięcia, pompa paliwowa, monotawny w
salonie alarm ( zwariował), "harmonijka" w układzie wydechowym, silnik
kroczący - łączny koszt napraw to ponad 1100zł i to nie ASO, gdzie nie dość że
nie wiedzieli co autku dolega ( ów nieszczęsny alarm który raz na jakiś czas
odcinał dopływ paliwa po 5 sek pracy silnika, pomimo wymontowanego
bezpiecznika) to jeszcze nie umieli zmienić filtru paliwa (!) co okazło się
zadaniem wręcz karkołomnym.
9.106 tyś - sprzęgło, właśnie je robię

Samochód kupiłem z pełną świadomością niskiej pozycji punto we wszystkich
rankingach niezawodności, ale w najczarniejszych myslach nieprzewidywałem, że
będzie aż tak źle. Nie wiem, może ja przesadzam ale z tego co widzę to w
porównaniu do samochodów forumowiczów i wszelkich znajomych posaidających wozy
nawet dużo starsze i w powszechnej opini bardziej awaryjne ( jak np. polonezy)
mój punciak to jeżdzący złom i nie wiem czy jest to kwestia pechowego
egzemplarza czy raczej reguła dla fiata.
. A wielka szkoda bo to autko naprawde wdzięczne, bardzo przestronne, które
dobrze się prowadzi, jak na swoja klasę bardzo funkcjonalne.
Po naprawie sprzęgła pozbywam się jednak dziada w nadzieji, że żaden diabeł
więcej mnie nie podkusi do zakupu fiata. Przenigdy!!!

  jak oceniacie mondeo
witam,

Akuratnie mamy w firmie modele 115KM Hatchback (80 tys km) i 130KM Turnier (50
tys km).

Slabszy ma 5 biegowa skrzynie, ktora pracuje idealnie miekko. Niezle
przyspieszenie, dosc ekonomiczne spalanie. Faktycznie glosny przy predkosciach
powyzej 120 kph.
Najzabawniejsze, ze przeszkadzala mi kiedys elektrycznie ogrzewana szyba
przednia (wzrok skupial sie na tych malych drucikach), po zimie nie wyobrazam
sobie lepszego rozwiazania.

Silniejszy jest mniej ekonomiczny w miescie i bardziej za miastem (mimo 6-
przelozen, skrzynia jest zestopniowana dlugo, w miescie 4 bieg mozna uzyc
powyzej 60kph, 5-ty powyzej 85kph, zas 6-ty dopiero przy 120kph).
Mimo, ze to kombi, jest ciche, mozna spokojnie przy 110 rozmawiac bez
podnoszenia glosu.

Wnetrze moze ciut ze zbyt twardych plastikow, ale nic nie trzeszczy. Bardzo
czytelne zegary, dosc logicznie rozlozone przyciski, ktore mimo, ze nie grzesza
wielkoscia, sa latwe do uzycia.

Silnik pracuje ciszej, niz w produktach z pompowtryskiwaczami, acz kultura
zapalania i gaszenia jest gorsza niz w przypadku ciagnika Ursus.

WADY: w modelu z 6-cio biegowa skrzynia byla ona wymieniana 2 razy na gwarancji
(notorycznie zacinaja sie biegi, mimo juz nastepnej skrzyni), w silniku 115KM
wymienione byly 4 wtrsykiwacze (jako ze zespul sie jeden, ale juz takich nie
produkowali, wymienili na gwarancji wszystkie).
LAKIEROWANO oba wozy na rantach tylnych drzwi - po roku czasu wystapila
korozja. Jest to podobno cecha wszystkich nowszych mondeo.
Uszkodzeniu ulegla przednia elektrycznie ogrzewana przednia szyba - jedyny
problem, to ze Ford najpierw wyrwal stara szybe, a potem stwierdzil, ze ta
sciagnieta na wymiane jest peknieta...Naprawa opoznila sie o kolejny dzien.

ZALETY: Duze, pakowne, komfortowe auto za przystepna cene. Z obecnie
wytepujaych aut kombi na rynku najbardziej przypada mi do gustu wlasnie Turnier
(ale o gustach sie nie dyskutuje).

Jakos mi wyszlo mniej zalet niz wad, ale uwazam to auto za naprawde dobry
pomysl...

pozdroowka
KajTan